Aniołek

2

Niestety na nierównym kawałku muru pod kolejowym wiaduktem, gdzie raczej swe podpisy zostawiają napakowani sterydami szalikowcy wracający z meczów. Jest cudowny, oszczędny w kresce, za to światłocienie powodują  niesamowicie rzeczywistą głębię obrazu. Gdzie kończą się mazy na murze a zaczyna prawdziwa sztuka? Dlaczego nadal, z małymi wyjątkami jak tu, ci ludzie pozostają anonimowi?  (malik1@gazeta.pl)
fot. ewolny Bielsko-Biała

4 Responses to Aniołek

  1. ela.d pisze:

    Wyciąga rękę… Patrzy… Jest z nami…

  2. evita_duarte pisze:

    Może czeka na tych szalikowców?
    Co do anonimowości to chyba o to chodzi w całej tej sztuce, żeby była zwyczajna, anonimowa, dająca do myślenia.

  3. tomek pisze:

    Czuje deja wo bo już kiedyś tego aniołka widziałem. Dobrze, że nie ma kłopotów z komarami bo tam jednak dla nich za zimno.

  4. agnieszka pisze:

    pieknie namalowane ;) mogliby pozwolic takim zdolnym pomalowac wszystkie przejscia podziemne ;) przynajmniej nie byly takie ponure i brzydkie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>