Jedno z największych ziemskich mórz o znacznej głębokości sięgającej nawet do ponad 5 tys m, obmywa brzegi aż trzech części świata: Europy, Azji i Afryki. Wpadają doń tak wielkie rzeki jak: Nil, Dunaj, Dniepr, Don, Pad czy Rodan. Do tego nad jego brzegami rozkwitały najwspanialsze w historii cywilizacji kultury, wyjątkowe morze – Morze Śródziemne.
Za pamięci ludzkości nie odbiega ono od normy, zimą wzbudza sztormy, latem kusi złotem piaszczystych plaż, świeżością łagodnej, ciepłej wody i malowniczymi wyspami. Niekiedy w jego głębinach lub wokół brzegów wybuchają nowe wulkany, dno morskie to wznosi się, to opada ale jest to bez specjalnego znaczenia dla jego linii brzegowej. Jednak dzisiejsza nauka nie zadowala się już tylko ludzką pamięcią, coraz dokładniej bada dzieje Wszechświata, Ziemi w tym i mórz. Półtora wieku temu, jeszcze w 1833 roku, dziejami Morza Śródziemnego zainteresował się angielski geolog Ch. Lyell. Zwrócił uwagę na fakt, że przed około sześcioma milionami lat, Morze Śródziemne połączone z oceanami Atlantyckim i Indyjskim, nagle zanotowało wymarcie prawie całej fauny charakterystycznej dla tych oceanów.
Przyczyną było pogorszenie warunków życia, gdyż morze stawało się coraz płytsze i jednocześnie wzrastało zasolenie wód. Powód mógł być tylko jeden – nagłe odcięcie od wód oceanu światowego co sprawiło powstanie olbrzymiego jeziora, którego powierzchnia szybko malała intensywnie parując. Po pewnym czasie, na miejscu wspaniałego morza, została pustynia leżąca 2 km poniżej wód oceanów. Wprawdzie pozostały na dnie jakieś małe jeziora, do których wpadały słodkie rzeki, ale niemniej zasolenie było tak wielkie, że żyć tam mogły tylko wysoko wyspecjalizowane gatunki małż i ślimaków. W końcu XVIII w. w trakcie prac wiertniczych odnaleziono dawne koryto Rodanu. Geolog S. Czumakow podczas budowy tamy asuańskiej odkrył głęboki wąwóz wrzynający się w granitowe skały na 200 m poniżej dzisiejszego Nilu. Podobne wąskie i głębokie kaniony odkryte zostały przy brzegach innych krajów śródziemnomorskich, a wszystkie powstały w czasach, gdy Morze Śródziemne nie istniało. Uczeni ustalili, że w ciągu milionów lat jego połączenie z oceanami zamykało się i otwierało wielokrotnie. Proces wysychania przebiegał w ok. tysiąc lat, prawdopodobnie napełnianie odbywało się w tym samym tempie poprzez powstawanie ogromnego wodospadu o wysokości 2-3 km i przepływie wody tysiąckrotnie większym niż Niagara.
Jednak pięć i pół mln lat temu podczas ogromnego trzęsienia ziemi został rozcięty łańcuch górski tworząc cieśninę Gibraltar. Od tego czasu wody Morza Śródziemnego zyskały dodatkowe zasilanie. W czasach średniowiecznych cieśnina ta wyznaczała koniec znanego świata a od zawsze była ważnym punktem strategicznym. Z czasem pomyślano o zbudowaniu w niej gigantycznej elektrowni, której działanie wykorzystywałoby różnicę poziomów Oceanu Atlantyckiego i Morza Śródziemnego. Aby ją wytworzyć, miano podsuszyć morze, nie dopuszczając doń wód oceanu. W projekcie tym planowano wykorzystać osuszone połacie dna morskiego na sady owocowe, winnice, plantacje. Jednak prędzej dojdzie do połączenia obu kontynentów, Europy i Afryki, mostem lub tunelem, bowiem budowa elektrowni budzi wątpliwości niemożliwe dziś do przewidzenia. Z pewnością byłyby to nieodwracalne zmiany w klimacie całej Europy – strat nie wyrównałyby żadne korzyści – ewolny
Źródło: M. Wasiljew „Zagadki współczesnej nauki”
fot. Saber Kreta










Jakaż błękitna frajda!
i tęsknimy do ciepła – tyle tu morza i słońca sródziemnomorskiego!
Chyba wszyscy zaczynamy mieć dość zimy (mimo pięknej szadzi nad Bugiem i gdzie indziej
I pomyśleć, że za najlepszych czasów Cesarstwa Rzymskiego i Bizantyjskiego morze należało praktycznie w całości do jednego mocarstwa.
W tym roku wakacje też nad tym morzem ale tak jak ostatnio na południu tak teraz na wschodzie. Mogę wam już obiecać foty