Okopy Świętej Trójcy. Przedwojenny narożnik cywilizowanego świata – tam zbiegały się granice Polski, Rumunii i Rosji radzieckiej.

Dawniej, to wiesz: Konfederacja Barska, Kazimierz Pułaski rok opierał się wojskom carskim… To było bazą faktograficzną dla „Nieboskiej Komedii” Z. Krasińskiego. Dziś trochę ruin, wśród nich ten kościół. Wszystko się sypie, a w środku, tam gdzie stał ołtarz składują słomę na ściółkę dla bydła.
Jak tam byłem, to nadeszła wycieczka Polaków pilotowana przez księży i zakonnice. Weszli do środka i do tej kupy słomy zaczęli śpiewać „Boże coś Polskę”, co mnie, ateistę napełniło uczuciami mieszanymi.
Tam mieszka kilku Polaków, staruszków już. Jedna babulina, gdy do niej z żoną zaszliśmy, chwaliła się, że chodziła do polskiej szkoły przed wojną i że pamięta jedną polską piosenkę. Poprosiłem, żeby zaśpiewała, no to zaśpiewała „Zasiali Górale” – zaczęliśmy śpiewać razem, aż nas wzięło i zaczęliśmy tańczyć na środku podwórza – no wiesz przecież Niskopienna, jak to się tańczy. Babunia się od tego poryczała, ludzie się zatrzymywali, przypatrywali, jeszcze kilka babć się popłakało – jak się okazało, wszystkie Polki pod dziewięćdziesiątkę.
Jarosław Kroplewski










Już się ciepło robi więc pora wreszcie wsiąść na rower i natchniony tym tematem szlakiem do Trójkąta Trzech Cesarzy i tam sobie pośpiewać i potańczyć. Może zatańczę Kalinke, zanucę Mozarta i wypije niemieckie piwo.
Tak, historie trza przeżywać wszystkimi zmysłami!
„Konfederacja Barska, Kazimierz Pułaski rok opierał się wojskom carskim w obronie konstytucji III-go maja.”
Jakim cudem w latach 1768-72, kiedy trwała Konfederacja Barska, Pułaski mógł bronić Konstytucji uchwalonej w 1791 roku? Na dodatek kilkanaście lat po swojej śmierci pod Savannah?
Okazuje się, że cuda jednak się zdarzają, patrząc jak długo wisiało to zdanie, bez żadnej reakcji ze strony autorów i czytających
Dziękuję za trzeźwość umysłu. Takie uwagi są zawsze mile widziane.
Wkradło się dość niefortunne określenie, mogące zmylić szczególnie młodych czytelników, a to tylko dlatego, że podpis pod zdjęciem jest wynikiem luźnej wymiany zdań, typowy skrót myślowy.
Oczywiście Pułaski nie bronił stricte konstytucji…
Celem założenia konfederacji było obalenie ustaw nadających dysydentom uprawnienia z góry narzucone przez Rosję. To był bunt przeciwko legalnie wybranemu królowi, który skądinąd był wtedy kochankiem Katarzyny. Pod Okopami św. Trójcy, Pułaski podczas właśnie tejże konfederacji barskiej, został zaatakowany przez Rosjan. Był raczej żołnierzem a nie politykiem. A konstytucja? Stawiała obywateli pod ochroną państwa, w ten sposób łagodząc najgorsze nadużycia pańszczyzny, znosiła anarchię. Summa sumarum jakby walka o to samo. To były ostatnie drgawki państwa Polskiego i każda decyzja była zła. W tym kontekście „Boże coś Polskę”, do tej kupy słomy, nabiera szczególnego znaczenia…
Dziękuję jeszcze raz za wpis, zapraszając na rozejrzenie się po okolicy:
http://landhaus.at.ua/index/dwor_nad_dniestrem_i_zbruczem_zapraszamy/0-30
Pozdrawiam!