

fot. Wiesław Czapski Rosja
-
- Maj 2012
- Kwiecień 2012
- Marzec 2012
- Luty 2012
- Styczeń 2012
- Grudzień 2011
- Listopad 2011
- Październik 2011
- Wrzesień 2011
- Sierpień 2011
- Lipiec 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Marzec 2011
- Luty 2011
- Styczeń 2011
- Grudzień 2010
- Listopad 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
- Sierpień 2010
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Styczeń 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009
- Wrzesień 2009
- Sierpień 2009
- Lipiec 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
-
>>
-
Rancho pod strusiem
Akurat bez strusia… Nie szkodzi, mini zoo rośnie w siłę, przyciągając nie tylko spragnionych i Read More » -
zlotoslanos
fot. Ela Wolny Bielsko-Biała Read More » -
Wielkanoc
Świąt zdrowych, pogodnych, spokojnych i… twórczych. Rodzinnie lub z samym sobą, byleby w zgodzie. Poniżej Read More »
-
>>
O beskidzkim zbójniku Ondraszku cz. 3
Z grefiną Prażma nigdy już się nie spotkał, aczkolwiek legenda twierdzi, że było inaczej. Za to spotkał się z hrabią Prażmą. I tu wykazał dziwnie rycerski swój honor. A to było tak.. Hrabia Prażma podczas polowania zapędził się za jeleniem, dognał go i zranił oszczepem. Jeleń rzucił się tedy na niego, rozdarł koniowi brzuch, a
>>
- Rancho pod strusiem (2)
- Stade! I wszystko na ten temat (7)
- ANA71: Stade to piekne miasto,mieszkam tu od sierpnia...
- zlotoslanos (3)
- Sok brzozowy (7)
- Dominik: to jest technologia rurki musza byc gotowane...
- Życie po śmierci jako szeroko rozumiane pojęcie (7)
- jo777: Myślę, że człowiek, będąc w tzw. normalnym stanie...
- Wielkanoc (3)
- Paul Wasilewski: Nadzwyczajnie i to całkiem niezwyczajnie...
www >>
-
Izba Pamięci J. Kukuczki >>
-
W Istebnej - Wilcze 340 - unikatowe eksponaty ze wspaniałej historii wspinania Jerzego Kukuczki. Niezapomniana wycieczka śladami wielkiego rodaka, który uważany jest za jednego z najwybitniejszych himalaistów świata.Czynne po uzgodnieniu: 033-855 69 74, 032-252 46 12, komórkowy: 508 389 558 More »
-
-
Kapliczka na Gibasach >>
-
Kapliczka miała zostać rozebrana i przeniesiona do tworzącego się Skansenu Wsi Żywieckiej w Ślemieniu, lecz czymże byłyby bez niej Gibasy? To udało się zablokować. Kapliczka zostaje na swoim miejscu. Roboty jest masa. More »
-






Oglądając te fotografie przypomniał się taki historyczny fakt albo też i anegdota jakoby w czasie II Wojny Światowej Hitler miał taki zamysł by przesiedlić (łagodnie mówiąc) Rosjan a z Moskwy stworzyć jedno wielkie ogromne lodowisko. Pomysł tak abstrakcyjny i przerażający ale patrząc na te zdjęcia to o zgrozo wygląda jak lodowisko. I gdyby tak się stało niemieccy turyści jeździliby tam by ślizgać się między cerkwiami i Kremlem.
hehe Tomek, rozbawiłeś mnie do łez
Dostrzegam już kto, kiedy, o jakiej porze i w jakich dniach bywa na ecodniu – mijamy się ale przecież potrafimy się odnaleźć. Niezbadane są drogi jakimi chadzają myśli człowiecze. Przypomina mi się spływ Dniestrem, pod którym dopłynęliśmy rączo do bitwy pod Grunwaldem. Kropla po powrocie przecierał oczy w ogromnym zdumieniu „jak żeście tego dokonali?”
Ano, człowiek potrafi.
Tak to nie zapowiadająca tego galeria Pana Wieśka ze zdjęciem Moskwy, spowodowała większe larum niż nieśmiałe wypowiedzi pod skądinąd cudnym Bajkałem.
Kochamy Wschód.
Nie jest on nam obcy, co chyba naturalne, bo przecież to najbliżsi sąsiedzi i tak być powinno. Niemniej targają nami na równi skrajne, sprzeczne odczucia – negatywne i pozytywne. Bo zabytkom, kulturze, ludziom, przyrodzie mówimy tak, ustrojowi, zwyczajom z nim związanym nie.
Tak dumając nad komentarzem Tipsa, przychylam się jednak do zdania Mike’a. Nie tylko dlatego, że nawet Lena tak mówi:
-”U nas niewiele się zmieniło. Przed pierestrojką może trochę większy porządek był. Teraz wszędzie mafia rządzi. Jak chcesz coś załatwić – musisz płacić.”
Mam w pamięci ukraińskie relacje Kropli. Twoje białoruskie Tips, one zdecydowanie kierują moją uwagę poza wielkie miasta…
Piękna relacja, pełna optymizmu i luzu. No i cudne foty!
Tam w Rosji i ja tak się często czułem – ostatnio 11 lat temu. Ale większy luz, ciekawość, otwartość zawsze miałem poza miejskimi molochami, we wspomnianej wcześniej głubince. Wtedy, gdy byłem icognito, nie wiedzieć kto, ot, Polaczok, ,,możet byt’- simpaticzeskij”.
Tak było, ,,simpaticzno”, i dłużej, gdy zaczynałem współpracę biznesową. Partnerzy stamtąd – do rany przyłożyć! Byle Polaczok jak najwięcej wyłożył na stół, jak najbardziej się zaangażował – materiałowo, w robotach, sprzętowo itd (budowlanka). Wtedy – prędzej czy później – przychodzi moment, gdy wszystko zaczyna płynąć w drugą stronę – zaczyna się odpływ uśmiechów, realizacji zobowiązań, zapłaty należności. Wierzysz, że to ,,chwilowe”, ,,przypadek”, że w terminie zapłaty inwestor poszedł na 6 tygodni do szpitala, ,,na serce”, biedaczek, itp.
Musisz wierzyć, bo za bardzo się zaangażowałeś, aby pogodzić się z dnia na dzień, że ktoś, z niezbyt ukrywanym uśmiechem wyższości silniejszego, okrada Cię na żywca, z prostacką bezczelnością!
I spróbuj wtedy gwałtowniej, nieprosząco zareagować, oni tylko czekają na pretekst aby Cię wyrzucić! Albo zakablować przekupionemu milicjonierowi, aby Cię zamknął i ciupasem odstawił na granicę. Że co? Sąd? Że nawet tam wygrasz? po trzech latach, gdy inflacja zeżre Twoje należności (w rublach) a nie możesz wykluczyć, że z zemsty spalą Ci w Polsce dom albo zgwałcą córkę. Bo zanim rozpoczną z Tobą współpracę, zrobią drobiazgowy wywiad o Tobie i Twych słabych punktach – mają swą sieć ,,dyplomatyczną”.
Z Twojej Tips relacji nie wynika, że przeżyłeś, lub choćby wiesz, co to najście bandy ,,reketierów”, domagających się okupu, bo jesteś ,,bogatyj biznesmien”. Że doznałeś ohydy tej sytuacji – pobicia przez kilku ,,neandertalców” , grabieży wszystkiego co im wpada w rekę, co choćby się świeci, zeżarcia Twojego obiadu który akurat jadłeś.
Nie wynika że wiesz, na czym polega popularna w Moskwie sytuacja, gdy przedstawiciel mafii, która kontroluje teren na którym otwarłeś sklep, przychodzi i informuje Cię, że od dziś jest Twoim wspólnikiem, pół na pół – do zysku, nie do zobowiazań. Czy to mieści Ci się Tips w głowie? Pomimo że byłeś tam dłużej jak na wycieczce? Itd, itp.
Nie wiem czy i ew. jakie książki b. agenta GRU (wywiadu wojskowego) Suworowa czytałeś, głęboko wnikające w mentalność tego narodu. Tych miłych ludzi, bez wahania kapujących Cię do urzędu albo mafii, gdy one tego zażądają, dla ochrony własnych czterech liter.
Czy wiele czytałeś o Stalinie i realiach jego czasów – z różnych źródeł, tak w pewnej płaszczyźnie niezmiennych?
Nie wiem czy wiesz, że niedawno zmarły Patriarcha Aleksy, odpowiednik rzymskiego Papieża, był agentem KGB o pseudonimie ,,Drozdow”?
Czy wiesz o rosyjskiej instytucji ,,jurodiwego”, pół-świętego, którym był np Rozjanin, morderca 100 ludzi na zlecenie Czeczenów, którego po roku pobytu w klasztorze (z wyrzutów sumienia czy dla skrycia się?) cerkiewne babuszki na kolanach, całowały po rękach jako nawiedzonego?
Czy wiesz, że w Rosji, w czasach gdy tam obaj byliśmy, z rąk mafii ginęło corocznie 100-150 dyrektorów banków, którzy nie chcieli się jej podporządkować?
Każdy ma i ma prawo mieć swój osobisty filtr, syntetyczną dominantę wspomień, przeżyć, wiedzy swojej i cudzej.
Twój Tips obszar aktywności, ludzi, spraw nie ma jak widać wielu wspólnych punktów z moim – i nie jest to zarzut. Optymizmu wobec Rosjan mogę Ci tylko zazdrościć.
Ale czy nie przeintelektualizowałeś z ksenofobią? Oraz z internacjonalizmem?
Wg naukowych dowodów Samuela Huntingtona (,,Zderzenie cywilizacji” Muza 2008, jest w MPiK-ach) wymiana handlowa i lepsze poznanie się narodów, zwłaszcza z różnych cywilizacji, nie tylko ich nie zbliża i nie stępia różnic, ale je zaostrza! One utwierdzają się bowiem w swej tożsamosci i różnicach, które tą tożsamość (modne słowo)podkreślają.
Wbrew temu, co zwykliśmy uważać, Huntigton wyróżnia Rosję jako cywilizację odrębną od europejskiej – ,,prawosławną”. To co opisuję i co przeżywałem na własnej skórze, to było właśnie cywilizacyjne zderzenie. Choć nie zawsze było przyjemne, traktuję temat jak Robert Kennedy: ,,wybaczaj swym adwersarzom, ale zapamiętuj ich nazwiska”. Hurra-optymizm w perspektywie konfrontacji cywilizacyjnej pachnie mi naiwnością.
Pozdro – Mike.
Nie byłam ;(
Wybieram się. Nie wiem co, ale bardzo mnie ciągnie do naszych wschodnich sąsiadów. Ja wprawdzie ,,nie pisaty ani nie czytaty pa ruski” ale ,,jakoś to będzie”.-według maksymy Sarmatów ;P