Poprawa cieszyńskich zdjęć

Jakoś tak samo od siebie wyszło, że na ecodniu uczymy się nawzajem sztuki fotografii.  Jedni są biegli w tej dziedzinie, inni chcą się dokształcać, a jeszcze inni, do których ja się zaliczam,  tylko intuicyjnie uwielbiają piękne zdjęcia, mając o nich niewielkie pojęcie. Od pewnego czasu, mamy nie tylko „okazy” znawców, ale i kilka słów na temat techniki ich wykonywania. Poddaliśmy już ocenie kilka zdjęć, ale oto nadeszła od Pana Wiesława niesamowita niespodzianka. Napisał On tak „Naprawdę nie wiem jak przekazać swoje uwagi. Przesyłam więc kilka pani zdjęć, które troszeczkę „pokiereszowałem”. Jest to, tak sądzę dowód, że po zrobieniu zdjęcia jest potrzebna nad nimi dalsza praca.”
Jestem usatysfakcjonowana doresztnie! Pamiętajmy, że zdjęcia robię telefonem, gdzie niezmiernie trudno jest o profesjonalne ustawienia, czasem dodatkowo nie widać dobrze obiektu, wręcz nie widać nic w kadrze. Ich jakość ze zrozumiałych względów nie jest zatem najlepsza ale jest coś, co przecież mogę poprawić – konstrukcję obrazu. Dlatego ta obróbka zdjęć jest po prostu poradnikowym rekordem świata.  Coś jak Pochwała statywu, najtrudniej bowiem o najprostsze rozwiązania.
Dla niewtajemniczonych zamieszczam ponownie oryginalne zdjęcia Cieszyna i już po fachowym strzyżeniu przez Pana Wiesława (przeskalowane stąd gorsza już jakość, ale nie o to teraz chodzi). Nie opisuję, które są które, bo jaki koń jest, każdy widzi – cudowny efekt:








Poniżej moje zdjęcie na poprawę ndst oceny.
Skorzystałam oczywiście z korepetycji, zasada 4, 3  coś tam jeszcze i… jak w tytule Fotograficzny ślimak:
Główny bohater: niemiecki ślimak od Elon
Czas akcji: niedzielna pora posumowa a przedkotletowa
Miejsce akcji: podłoga w  dużym pokoju
Sprzęt: Sony Ericsson w910i
Oświetlenie: żyrandol z żarówką energooszczędną a 6,50 z Tesco
Pomoce naukowe były? masz! :)
Autor: ewolny

3 Responses to Poprawa cieszyńskich zdjęć

  1. Mike pisze:

    To, co zrobił Pan Wiesław nazywa się kadrowaniem. Ile z niego można wydobyć, z tej samej klatki! Popatrzcie sami.
    W tradycyjnej fotografii czarno-białej, gdy samemu robi się odbitki w ciemni z powiększalnika – można łatwo kadrować do woli. Choć zbytnie powiększanie fragmentów obniża ich jakość.
    Fotografia cyfrowa wymaga do kadrowania zupełnie innej wiedzy i narzędzi – są jeszcze mało popularne.
    Stąd, aby uniknąć konieczności kadrowania ,,ex-post”, potrzebna jest dyscyplina kompozycyjna JUŻ W CHWILI ROBIENIA ZDJĘCIA. Czyli – już pstrykając, trzeba starać się komponować kadr w sposób ostateczny.
    To w ogromnej wiekszości przypadków jest możliwe – tu we wszystkich zdjęciach, skadrowanych przez Pana Wiesława.

    PS. Zaskakujesz mnie Elu informacją, że zdjęcia zrobiłaś komórką. Jeszcze raz się okazuje, że ,,dobry lotnik i na drzwiach poleci!”.

  2. ew pisze:

    Zatem składam ostateczne oświadczenie, że mój tel, na moje kaprawe oko, robi lepsze zdjęcia od Kodaka (zwanego przez Pana Wiesława „hipermarketową małpką”), zatem noszę go ale nie używam, wszystkie zdjęcia robię… muzycznym soniaczkiem.
    Zrobiłam foto na poprawę oceny, oczywiście po „korepetycjach” z dystansu :)

    Tytuł dwuznaczny…

  3. Mike pisze:

    Szybko Złota łapiesz, aż przyjemnie Cię szkolić!
    SLIMAK – KOMPOZYCJA SUPER!!
    Czysta, klarowna, nic dodać, nic ująć. Intuicyjnie umieściłaś ślimaka prawie w punkcie głównym zdjęcia (patrz wikipedia) – nie ma wątpliwośći, co jest tematem i motywem. Spokojna, nie krzykliwa podłoga z klepkami rozszerzającymi się im bliżej ślimaka dopełnia efektu – koncentruje wzrok na nim, nie odciągając.

    Bo z podłogą może być różnie.
    Pewien mój znajomy, ambitny fotograf, zrobił gołej panience kilka aktów na parkiecie właśnie. Inny znajomy, znany jajcarz, a przy tym opiniotwórczy, zapytany o oceną zdjęć, zapytał autora: ,,stary, gdzie ty dostałeś taki dobry lakier do parkietu?”.
    Tak więc Elu – z fotkami na parkiecie ostrożnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>