Jakoś tak samo od siebie wyszło, że na ecodniu uczymy się nawzajem sztuki fotografii. Jedni są biegli w tej dziedzinie, inni chcą się dokształcać, a jeszcze inni, do których ja się zaliczam, tylko intuicyjnie uwielbiają piękne zdjęcia, mając o nich niewielkie pojęcie. Od pewnego czasu, mamy nie tylko „okazy” znawców, ale i kilka słów na temat techniki ich wykonywania. Poddaliśmy już ocenie kilka zdjęć, ale oto nadeszła od Pana Wiesława niesamowita niespodzianka. Napisał On tak „Naprawdę nie wiem jak przekazać swoje uwagi. Przesyłam więc kilka pani zdjęć, które troszeczkę „pokiereszowałem”. Jest to, tak sądzę dowód, że po zrobieniu zdjęcia jest potrzebna nad nimi dalsza praca.”
Jestem usatysfakcjonowana doresztnie! Pamiętajmy, że zdjęcia robię telefonem, gdzie niezmiernie trudno jest o profesjonalne ustawienia, czasem dodatkowo nie widać dobrze obiektu, wręcz nie widać nic w kadrze. Ich jakość ze zrozumiałych względów nie jest zatem najlepsza ale jest coś, co przecież mogę poprawić – konstrukcję obrazu. Dlatego ta obróbka zdjęć jest po prostu poradnikowym rekordem świata. Coś jak Pochwała statywu, najtrudniej bowiem o najprostsze rozwiązania.
Dla niewtajemniczonych zamieszczam ponownie oryginalne zdjęcia Cieszyna i już po fachowym strzyżeniu przez Pana Wiesława (przeskalowane stąd gorsza już jakość, ale nie o to teraz chodzi). Nie opisuję, które są które, bo jaki koń jest, każdy widzi – cudowny efekt:








Poniżej moje zdjęcie na poprawę ndst oceny.
Skorzystałam oczywiście z korepetycji, zasada 4, 3 coś tam jeszcze i… jak w tytule Fotograficzny ślimak:
Główny bohater: niemiecki ślimak od Elon
Czas akcji: niedzielna pora posumowa a przedkotletowa
Miejsce akcji: podłoga w dużym pokoju
Sprzęt: Sony Ericsson w910i
Oświetlenie: żyrandol z żarówką energooszczędną a 6,50 z Tesco
Pomoce naukowe były? masz! ![]()
Autor: ewolny

-
- Luty 2012
- Styczeń 2012
- Grudzień 2011
- Listopad 2011
- Październik 2011
- Wrzesień 2011
- Sierpień 2011
- Lipiec 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Marzec 2011
- Luty 2011
- Styczeń 2011
- Grudzień 2010
- Listopad 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
- Sierpień 2010
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Styczeń 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009
- Wrzesień 2009
- Sierpień 2009
- Lipiec 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
-
>>
-
Zbiorniki emocjonalne
Jeśli chcesz być na tej samej liście co Ghandi i pomóc Gwinejczykom – musisz stać Read More » -
British Virgin Islands
Polskie jachty w paradzie przed żaglowcem Fryderyk Chopin…. Na kotwicy przy płaskiej jak stół wyspie Read More » -
Gaiki
U olsa wyczytałam „Prawdziwym trollom zimno podwyższa IQ (Pratchett)” i coś w tym jest – Read More »
-
>>
Pale Male i Lola, czyli myszołowy na Manhattanie
Nie wiadomo dokładnie od ilu lat myszołowy żyją na Manhattanie. Obecność drapieżnych ptaków tej wielkości w tym miejscu, nie była jednak dla ornitologów zaskoczeniem. Szczury i gołębie stanowią główne pożywienie myszołowów a w Nowym Jorku jednych i drugich jest pod dostatkiem. Myszołowy gnieżdżą się zwykle na wysokich drzewach lub w miejscach zupełnie niedostępnych dla ich
>>
- British Virgin Islands (3)
- Ela Wolny: Momenty były? Masz! Małe na temat,...
- Paul Wasilewski: Nr.2 i Nr.5 odydwa na 5
. Chmurno...
- Zbiorniki emocjonalne (2)
- Wyszków 104 lata temu (9)
- CZAREK: Zatory znajdują się w odległości 20 wjorst od...
- Gaiki (4)
- Paul Wasilewski: Cisza i nienaruszony...
- wieslawcz: Pani Elu! Dziś na moim blogu trochę gwiazd....
- Wilkowice (1)
- Paul Wasilewski: Patrzę na to drugie śliczne zdjęcie ale...
- British Virgin Islands (3)
www >>
-
Izba Pamięci J. Kukuczki >>
-
W Istebnej - Wilcze 340 - unikatowe eksponaty ze wspaniałej historii wspinania Jerzego Kukuczki. Niezapomniana wycieczka śladami wielkiego rodaka, który uważany jest za jednego z najwybitniejszych himalaistów świata.Czynne po uzgodnieniu: 033-855 69 74, 032-252 46 12, komórkowy: 508 389 558 More »
-
-
Kapliczka na Gibasach >>
-
Kapliczka miała zostać rozebrana i przeniesiona do tworzącego się Skansenu Wsi Żywieckiej w Ślemieniu, lecz czymże byłyby bez niej Gibasy? To udało się zablokować. Kapliczka zostaje na swoim miejscu. Roboty jest masa. More »
-







To, co zrobił Pan Wiesław nazywa się kadrowaniem. Ile z niego można wydobyć, z tej samej klatki! Popatrzcie sami.
W tradycyjnej fotografii czarno-białej, gdy samemu robi się odbitki w ciemni z powiększalnika – można łatwo kadrować do woli. Choć zbytnie powiększanie fragmentów obniża ich jakość.
Fotografia cyfrowa wymaga do kadrowania zupełnie innej wiedzy i narzędzi – są jeszcze mało popularne.
Stąd, aby uniknąć konieczności kadrowania ,,ex-post”, potrzebna jest dyscyplina kompozycyjna JUŻ W CHWILI ROBIENIA ZDJĘCIA. Czyli – już pstrykając, trzeba starać się komponować kadr w sposób ostateczny.
To w ogromnej wiekszości przypadków jest możliwe – tu we wszystkich zdjęciach, skadrowanych przez Pana Wiesława.
PS. Zaskakujesz mnie Elu informacją, że zdjęcia zrobiłaś komórką. Jeszcze raz się okazuje, że ,,dobry lotnik i na drzwiach poleci!”.
Zatem składam ostateczne oświadczenie, że mój tel, na moje kaprawe oko, robi lepsze zdjęcia od Kodaka (zwanego przez Pana Wiesława „hipermarketową małpką”), zatem noszę go ale nie używam, wszystkie zdjęcia robię… muzycznym soniaczkiem.
Zrobiłam foto na poprawę oceny, oczywiście po „korepetycjach” z dystansu
Tytuł dwuznaczny…
Szybko Złota łapiesz, aż przyjemnie Cię szkolić!
SLIMAK – KOMPOZYCJA SUPER!!
Czysta, klarowna, nic dodać, nic ująć. Intuicyjnie umieściłaś ślimaka prawie w punkcie głównym zdjęcia (patrz wikipedia) – nie ma wątpliwośći, co jest tematem i motywem. Spokojna, nie krzykliwa podłoga z klepkami rozszerzającymi się im bliżej ślimaka dopełnia efektu – koncentruje wzrok na nim, nie odciągając.
Bo z podłogą może być różnie.
Pewien mój znajomy, ambitny fotograf, zrobił gołej panience kilka aktów na parkiecie właśnie. Inny znajomy, znany jajcarz, a przy tym opiniotwórczy, zapytany o oceną zdjęć, zapytał autora: ,,stary, gdzie ty dostałeś taki dobry lakier do parkietu?”.
Tak więc Elu – z fotkami na parkiecie ostrożnie.