<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Różne odcienie miłości &#8211; sandomierska</title>
	<atom:link href="http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/</link>
	<description>Ela Wolny</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 09:44:37 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Autor: Wioletta</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-7885</link>
		<dc:creator>Wioletta</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 Jun 2010 14:18:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-7885</guid>
		<description>A ja miałam jechać w poniedziałek do Sandomierza a Sandomierz zalany!

:(</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja miałam jechać w poniedziałek do Sandomierza a Sandomierz zalany!</p>
<p> <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':(' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ew</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-6635</link>
		<dc:creator>ew</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Dec 2009 15:02:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-6635</guid>
		<description>Nie. Niestety nie.
Ja tam byłam &quot;maratonem&quot;, w jeden dzień Sandomierz i Kazimierz:
http://ecodzien.pl/2009/05/14/kazimierz-nad-wisla-czyli-powrot-do-edenu/
Z Podbeskidzia, a bez noclegu jazda, więc sobie wyobraź... Też chciałabym tam jeszcze pojechać, na dłużej.
pzdr</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie. Niestety nie.<br />
Ja tam byłam &#8222;maratonem&#8221;, w jeden dzień Sandomierz i Kazimierz:<br />
<a href="http://ecodzien.pl/2009/05/14/kazimierz-nad-wisla-czyli-powrot-do-edenu/" rel="nofollow">http://ecodzien.pl/2009/05/14/kazimierz-nad-wisla-czyli-powrot-do-edenu/</a><br />
Z Podbeskidzia, a bez noclegu jazda, więc sobie wyobraź&#8230; Też chciałabym tam jeszcze pojechać, na dłużej.<br />
pzdr</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Szy.</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-6634</link>
		<dc:creator>Szy.</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Dec 2009 14:02:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-6634</guid>
		<description>Pięknie. Sandomierz i okolice są na naszej &#039;krótkiej liście&#039; wyjazdowej od jakiegoś czasu... :) 

Może możesz polecić jakiś fajny agroturystyczny nocleg w okolicy? :)

Pozdrowienia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pięknie. Sandomierz i okolice są na naszej &#8216;krótkiej liście&#8217; wyjazdowej od jakiegoś czasu&#8230; <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  </p>
<p>Może możesz polecić jakiś fajny agroturystyczny nocleg w okolicy? <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrowienia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ela.d</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-5139</link>
		<dc:creator>ela.d</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 16 May 2009 15:43:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-5139</guid>
		<description>Mój od dziesięcioleci ukochany Sandomierz!

Pozdrawiam szczęśliwe wycieczkowiczki!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mój od dziesięcioleci ukochany Sandomierz!</p>
<p>Pozdrawiam szczęśliwe wycieczkowiczki!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ew</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-5074</link>
		<dc:creator>ew</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 May 2009 10:34:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-5074</guid>
		<description>Tak, są różne jej odcienie, cała paleta barw. A chyba o to chodzi, żeby nie być daltonistą i je DOSTRZEGAĆ.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, są różne jej odcienie, cała paleta barw. A chyba o to chodzi, żeby nie być daltonistą i je DOSTRZEGAĆ.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomek</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-5073</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 May 2009 09:03:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-5073</guid>
		<description>Opis dotyczył tylko owego technologa z którym pracuje.
Ale będąc szczerym bo też po co pisałbym o nim tutaj to natchnęła mnie sama Zlotoslanos przeczytanymi dzisiaj słowami &quot;A po nocy przychodzi dzień&quot; (...) &quot;Bo wczasów na wodzie, nie da się porównać z niczym innym.&quot; I tylko dodałbym: Nic innego nie można porównać z niczym innym. Wszystko jest na równi wspaniałe.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Opis dotyczył tylko owego technologa z którym pracuje.<br />
Ale będąc szczerym bo też po co pisałbym o nim tutaj to natchnęła mnie sama Zlotoslanos przeczytanymi dzisiaj słowami &#8222;A po nocy przychodzi dzień&#8221; (&#8230;) &#8222;Bo wczasów na wodzie, nie da się porównać z niczym innym.&#8221; I tylko dodałbym: Nic innego nie można porównać z niczym innym. Wszystko jest na równi wspaniałe.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tips_Senior</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-5072</link>
		<dc:creator>Tips_Senior</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 May 2009 08:41:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-5072</guid>
		<description>Tomek - święte słowa, zgadzam się w pełni. 

Próbuję spojrzeć na siebie obiektywnie, ale to piekielnie trudne. 

Powiedz, proszę tak szczerze, od serca: mam coś z tego denerwującego faceta, którego opisałeś powyżej?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tomek &#8211; święte słowa, zgadzam się w pełni. </p>
<p>Próbuję spojrzeć na siebie obiektywnie, ale to piekielnie trudne. </p>
<p>Powiedz, proszę tak szczerze, od serca: mam coś z tego denerwującego faceta, którego opisałeś powyżej?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomek</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-5071</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 May 2009 08:29:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-5071</guid>
		<description>Różne odcienie miłości do świata. To takie proste. A niektórzy potrafią narzucać swoją miłość kpiąc z innych tak jakby tylko to co oni robią, czym się pasjonują jest najwspanialsze a reszta nie ma racji. Jak znajomy zarozumiały technolog mówiący jak ktoś wcześniej &quot;Państwo to ja&quot; tak on mówi &quot;Wasza pasja to ja&quot; i z rozbrajającym przekonaniem &quot;Co tam góry, przecież tam nie można odpocząć&quot; Mam dosyć surowe zdanie o nim i podobnym jemu. To człowiek który skupił się na jednym, rozwinął do granic perfekcji, pokochał prawdziwie to jak spędza wolny czas ale na Boga co lub kto daje mu prawo mówić &quot;To co ja robie, miejsca w których bywam to jest najwłaściwsza droga a jeśli wy tego nie lubicie to się nie znacie i nie będę z wami gadał. Byłem tam gdzie wy i cóż tam jest wielkiego w porównaniu z miejscami w których ja bywałem&quot;. 
No cóż. Można by go podziwiać gdyby nie ten jego wywyższony stosunek. Wtedy nawet arcyciekawe opowieści stają się denerwujące i nie chce ich słuchać.
Najlepiej traktować na równi wszystkie odcienie miłości do świata.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Różne odcienie miłości do świata. To takie proste. A niektórzy potrafią narzucać swoją miłość kpiąc z innych tak jakby tylko to co oni robią, czym się pasjonują jest najwspanialsze a reszta nie ma racji. Jak znajomy zarozumiały technolog mówiący jak ktoś wcześniej &#8222;Państwo to ja&#8221; tak on mówi &#8222;Wasza pasja to ja&#8221; i z rozbrajającym przekonaniem &#8222;Co tam góry, przecież tam nie można odpocząć&#8221; Mam dosyć surowe zdanie o nim i podobnym jemu. To człowiek który skupił się na jednym, rozwinął do granic perfekcji, pokochał prawdziwie to jak spędza wolny czas ale na Boga co lub kto daje mu prawo mówić &#8222;To co ja robie, miejsca w których bywam to jest najwłaściwsza droga a jeśli wy tego nie lubicie to się nie znacie i nie będę z wami gadał. Byłem tam gdzie wy i cóż tam jest wielkiego w porównaniu z miejscami w których ja bywałem&#8221;.<br />
No cóż. Można by go podziwiać gdyby nie ten jego wywyższony stosunek. Wtedy nawet arcyciekawe opowieści stają się denerwujące i nie chce ich słuchać.<br />
Najlepiej traktować na równi wszystkie odcienie miłości do świata.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ew</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-5039</link>
		<dc:creator>ew</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 11:34:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-5039</guid>
		<description>Przyjedź z Koralami do nas a my z Ewą na Twoją Przemszę :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przyjedź z Koralami do nas a my z Ewą na Twoją Przemszę <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomek</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-5038</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 10:58:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-5038</guid>
		<description>A może też na balkon do Korali w Wiśle? Jutro już powinienem nie zapomnieć przynieść na pendraku.
Podobne odczucie mam u siebie, bo urządzane są wyprawy z przewodnikiem szlakiem zabytkowej architektury i spływ kajakowy na Przemszy. Wcześniej do głowy by mi nie przyszło, że tą wąską w niektórych miejscach rzeką płynącą przez pola, obok dwóch średniowiecznych zamków ale też obok ponurych dogorywających Hut i przez centrum miasta by zakończyć u zbiegu dawnych zaborów Austowęgier-Rosji-Prus do miejsca gdzie kiedyś stała ogromna Wieża Bismarca. Każdy z nas może być w szoku jak mało zna swoje miasto.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A może też na balkon do Korali w Wiśle? Jutro już powinienem nie zapomnieć przynieść na pendraku.<br />
Podobne odczucie mam u siebie, bo urządzane są wyprawy z przewodnikiem szlakiem zabytkowej architektury i spływ kajakowy na Przemszy. Wcześniej do głowy by mi nie przyszło, że tą wąską w niektórych miejscach rzeką płynącą przez pola, obok dwóch średniowiecznych zamków ale też obok ponurych dogorywających Hut i przez centrum miasta by zakończyć u zbiegu dawnych zaborów Austowęgier-Rosji-Prus do miejsca gdzie kiedyś stała ogromna Wieża Bismarca. Każdy z nas może być w szoku jak mało zna swoje miasto.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ew</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-5037</link>
		<dc:creator>ew</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 09:27:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-5037</guid>
		<description>O właśnie, streściłeś to co ja pisałam powyżej, już po selekcji wrócić, by skonfrontować to, co się odleżało w głowie oraz... przewodnik. Przewodnik MUSI być ten pierwszy raz. My patrzymy często organoleptycznie na czuja, o! Ładne. A okazuje się, że on, zatrzymuje się zupełnie przy czym innym.
Temu tak mnie kręci przejść się z nim u mnie. Ale skund go wziąć w pojedynkę?

No będzie K nad W, będzie, będzie. Spać mi on nie daje, tak tęsknię. 

Jutrem żeglujemy z Mike po zatoce. Potem może do troglodytów się przejdziemy? A co :) Może galiona Tips nam dopracuje? Może pouczymy się jeszcze po drodze czegoś? 
I potem K nad W :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>O właśnie, streściłeś to co ja pisałam powyżej, już po selekcji wrócić, by skonfrontować to, co się odleżało w głowie oraz&#8230; przewodnik. Przewodnik MUSI być ten pierwszy raz. My patrzymy często organoleptycznie na czuja, o! Ładne. A okazuje się, że on, zatrzymuje się zupełnie przy czym innym.<br />
Temu tak mnie kręci przejść się z nim u mnie. Ale skund go wziąć w pojedynkę?</p>
<p>No będzie K nad W, będzie, będzie. Spać mi on nie daje, tak tęsknię. </p>
<p>Jutrem żeglujemy z Mike po zatoce. Potem może do troglodytów się przejdziemy? A co <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Może galiona Tips nam dopracuje? Może pouczymy się jeszcze po drodze czegoś?<br />
I potem K nad W <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomek</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-5036</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 09:19:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-5036</guid>
		<description>Przypomniałaś mi jak w Rzymie kilka osób już nie chciało iść do Koloseum tylko wracać do hotelu i leżeć w pokoju. O ludzie! Na szczęście kilku nas bez dyskusji po prostu odwróciło się plecami do maruderów i cała naprzód bo po kiego grzyba my tam przyjechali i zapłacili kase? Już i tak przez pośpiech nie widzieliśmy z bliska doskonałej architektury Kolumny Trajana. 
Z Koralami doszliśmy do wniosku, że dobrze jest powrócić do  odwiedzonych miejsc już bez wycieczki i przewodnika aczkolwiek ten pierwszy raz pilot wg mnie wskazany by opowiedział o podstawach. 
To kiedy reportaż z K nad W ? Już czekam z niecierpliwością.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przypomniałaś mi jak w Rzymie kilka osób już nie chciało iść do Koloseum tylko wracać do hotelu i leżeć w pokoju. O ludzie! Na szczęście kilku nas bez dyskusji po prostu odwróciło się plecami do maruderów i cała naprzód bo po kiego grzyba my tam przyjechali i zapłacili kase? Już i tak przez pośpiech nie widzieliśmy z bliska doskonałej architektury Kolumny Trajana.<br />
Z Koralami doszliśmy do wniosku, że dobrze jest powrócić do  odwiedzonych miejsc już bez wycieczki i przewodnika aczkolwiek ten pierwszy raz pilot wg mnie wskazany by opowiedział o podstawach.<br />
To kiedy reportaż z K nad W ? Już czekam z niecierpliwością.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ew</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-5034</link>
		<dc:creator>ew</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 08:34:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-5034</guid>
		<description>Bo chcieć to móc.

To była naprawdę intensywna wycieczka, nie tylko z powodu odległości, ale i poprzez skupienie dwóch bogatych w zabytki miast, w jeden dzień. Tą wycieczkę, to biuro, ma dwudniową.

I będąc już w Kazimierzu, słysząc stale głosy tych co nie idą, czekają, i słysząc stale niepewność w głosie przewodniczki, że naprawdę warto, brałam ją za łokieć i mówiłam do reszty &quot;Idziemy! Nie po to jechaliśmy tu tyle kilometrów, żeby nie zobaczyć&quot;.

Kazimierz to obiekty na wysokości, ale z nich nagroda - widok na nieprawdopodobny krajobraz.

Ale są tacy jak ten Mike&#039;a marynarz, co to nie zszedł przez trzy dni na Galapagos, bo żółwia to on widział w oliwskim ZOO.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bo chcieć to móc.</p>
<p>To była naprawdę intensywna wycieczka, nie tylko z powodu odległości, ale i poprzez skupienie dwóch bogatych w zabytki miast, w jeden dzień. Tą wycieczkę, to biuro, ma dwudniową.</p>
<p>I będąc już w Kazimierzu, słysząc stale głosy tych co nie idą, czekają, i słysząc stale niepewność w głosie przewodniczki, że naprawdę warto, brałam ją za łokieć i mówiłam do reszty &#8222;Idziemy! Nie po to jechaliśmy tu tyle kilometrów, żeby nie zobaczyć&#8221;.</p>
<p>Kazimierz to obiekty na wysokości, ale z nich nagroda &#8211; widok na nieprawdopodobny krajobraz.</p>
<p>Ale są tacy jak ten Mike&#8217;a marynarz, co to nie zszedł przez trzy dni na Galapagos, bo żółwia to on widział w oliwskim ZOO.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tips_Senior</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-5033</link>
		<dc:creator>Tips_Senior</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 08:18:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-5033</guid>
		<description>Co się jeżysz? Ja byłem kierowcą i tak, jak ślimak cały dobytek, nie tylko lodówkę, woziłem ze sobą. Spałem &quot;na pace&quot;, myłem się w potokach a kawę gotowałem na butanowym juwelku. A na Pogorii to co, na wczasach jestem?... 
Zobaczyłem ten sposób niezły kawał Europy i jestem z tego bardzo zadowolony. Ale Paryż jest na to za duży, poważnie. W pierwszym kontakcie zachwyca, wchłania i olśniewa, ale zaraz potem ogłupia i odpycha. Po pierwszych dwóch wizytach zaklinałem się na wszelkie świętości, że moja noga więcej tam nie stanie. Ale później, co raz ktoś ze mną jechał i oczywiście chciał miasto &quot;zaliczyć&quot;, więc jeździłem tam kolejne razy w drodze do Bretanii. Początkowo z niechęcią i z musu, później z rosnącym życzliwym zainteresowaniem, aż w koncu zapłonąłem (po jakiś 15 wizytach!)szczerym entuzjazmem. Obecnie uważam, że to jedno z najpiękniejszych miast Europy, oczywiście w kategorii molochów, bo ni jak nie można go porównać z cudownej urody Sandomierzem.

Moja wypowiedź była rzeczywiście trochę niezręczna. Nie myślałem o deprecjonowaniu krótkich wizyt w ogóle, bo to znakomita forma poznawania świata. Miałem na myśli głębsze poznanie miasta czy innego miejsca, takie, do którego potrzebne są rzetelne, nieprzypadkowe spotkania z jego mieszkańcami. W tym sensie ja nie znam Krakowa (a żałuję!). Byłem tam już ze sto razy, ale nie znam osobiście żadnego Krakusa.

Przepraszam, jeżeli mój komentarz cie uraził, wybacz proszę.

PS. &quot;Ewi&quot;, jakoś tak mi się zrobiło do inicjałów EW. Na przyszłość bedę precyzyjniejszy. Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co się jeżysz? Ja byłem kierowcą i tak, jak ślimak cały dobytek, nie tylko lodówkę, woziłem ze sobą. Spałem &#8222;na pace&#8221;, myłem się w potokach a kawę gotowałem na butanowym juwelku. A na Pogorii to co, na wczasach jestem?&#8230;<br />
Zobaczyłem ten sposób niezły kawał Europy i jestem z tego bardzo zadowolony. Ale Paryż jest na to za duży, poważnie. W pierwszym kontakcie zachwyca, wchłania i olśniewa, ale zaraz potem ogłupia i odpycha. Po pierwszych dwóch wizytach zaklinałem się na wszelkie świętości, że moja noga więcej tam nie stanie. Ale później, co raz ktoś ze mną jechał i oczywiście chciał miasto &#8222;zaliczyć&#8221;, więc jeździłem tam kolejne razy w drodze do Bretanii. Początkowo z niechęcią i z musu, później z rosnącym życzliwym zainteresowaniem, aż w koncu zapłonąłem (po jakiś 15 wizytach!)szczerym entuzjazmem. Obecnie uważam, że to jedno z najpiękniejszych miast Europy, oczywiście w kategorii molochów, bo ni jak nie można go porównać z cudownej urody Sandomierzem.</p>
<p>Moja wypowiedź była rzeczywiście trochę niezręczna. Nie myślałem o deprecjonowaniu krótkich wizyt w ogóle, bo to znakomita forma poznawania świata. Miałem na myśli głębsze poznanie miasta czy innego miejsca, takie, do którego potrzebne są rzetelne, nieprzypadkowe spotkania z jego mieszkańcami. W tym sensie ja nie znam Krakowa (a żałuję!). Byłem tam już ze sto razy, ale nie znam osobiście żadnego Krakusa.</p>
<p>Przepraszam, jeżeli mój komentarz cie uraził, wybacz proszę.</p>
<p>PS. &#8222;Ewi&#8221;, jakoś tak mi się zrobiło do inicjałów EW. Na przyszłość bedę precyzyjniejszy. Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tips_Senior</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/05/10/rozne-odcienie-milosci-sandomierska/#comment-5032</link>
		<dc:creator>Tips_Senior</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 11 May 2009 07:59:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1444#comment-5032</guid>
		<description>Z tego wsystkiego zapomniałem o Sandomierzu, o którym chciałem pisać, przepraszam! 
Słabo znam to miasto, ale po twoim wpisie nabieram ochoty, by się tam wybrać czysto turystycznie. Zdjęcia i tekst świdczą, że warto. nie wiele jest miast w polsce, które zachowały taki klimat. pobliski Kazimierz, Chełmno na Warmii, może jeszcze Kożuchów, Bystrzyca Kłodzka i Nysa. Ktoś zna dalsze? Niestety wielkopolskie miasteczka mają zupełnie inny charakter. Bywają też cudne i urokliwe, jak choćby Obrzycko lub Dolsk, ale w inny sposób. Ich uroda ma inny, bardziej pragmatyczny wyraz.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z tego wsystkiego zapomniałem o Sandomierzu, o którym chciałem pisać, przepraszam!<br />
Słabo znam to miasto, ale po twoim wpisie nabieram ochoty, by się tam wybrać czysto turystycznie. Zdjęcia i tekst świdczą, że warto. nie wiele jest miast w polsce, które zachowały taki klimat. pobliski Kazimierz, Chełmno na Warmii, może jeszcze Kożuchów, Bystrzyca Kłodzka i Nysa. Ktoś zna dalsze? Niestety wielkopolskie miasteczka mają zupełnie inny charakter. Bywają też cudne i urokliwe, jak choćby Obrzycko lub Dolsk, ale w inny sposób. Ich uroda ma inny, bardziej pragmatyczny wyraz.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

