fot. Saber Teneryfa
Nie trudno zakochać się w słonecznej Krecie, tylko po samych zdjęciach Saby, pełnych gajów oliwnych, ciepła i śródziemnomorskiego słońca. Białe osiedla na stokach wybrzeża, wyglądające jak dziuple w piasku na wydmach. Na białych balkonach konie! Poza tym zderzenie trzech stref klimatycznych dające unikalny mikroklimat, najlepsze warunki do życia. Roślinność, woda i wzgórza, ciepło, cieplutko i na to wszystko kultura, tradycja i… HISTORIA przez duże h - mitologia! Kiedyś tam pojadę.
A Teneryfa? To nie tylko Playa de las Americas, klif Los Gigantos, wulkan Teide. To również…



Skaliste, powulkaniczne górotwory powstałe z lawy Teide, w Parku Narodowym pod tą samą nazwą, są dowodem na to, że tak jak swojskie Tatry, nie wszystko złoto co się gęstym lasem świeci… To również przekonuje nas, że człowiek potrafi żyć wszędzie, ba, potrafi jeszcze zarobić niemałe pieniądze, żyjąc wysoko między skalistymi ścianami gór, w domu “na działce widokowej”:

Miejsce skąd Saber robiła foto jest jeszcze wyżej. Z tego wynika, że sąsiadów ma się tam tylko w zasięgu wzroku, bo komu by się chciało zdobywać szczyty, w celu pożyczenia na przykład, łyżeczki soli? Za to nic nie robić i siedzieć w cieniu smoczego drzewa, symbolu wyspy, czemu nie:

Zapewne rarytasem jest kąpiel w oceanie, z tego samego powodu co brak soli. Zakładamy, że nowoczesny człowiek żyje ekologicznie, zatem wraca do domu, wybudowanego na “widokowej działce”, z buta a nie jeepem, więc zanim już wróci zziajany, to zapomni, że w ogóle było coś takiego jak ożywcze nurkowanie i pluskanie w lazurowych odmętach raf koralowych:

Lazur… nad górami a pod obłokiem, to właśnie tafla oceanu, nie niebo. Taki sam jak w Loro Park w Puerto de la Cruz, gdzie rozkosznie baraszkujące delfiny zachęcają…

Widok ten, wszystkim zmęczonym obecnym deszczem, pewnie uruchamia natychmiastową projekcję w mózgu. Bo człowiek, to takie stworzenie, że wyda krocie, by sprawdzić jak jest tam, gdzie go nie ma - ew
fot. Saber

25.06.2009 godz. 11:32
“Roślinność, woda i wzgórza, ciepło, cieplutko i na to wszystko kultura, tradycja i… HISTORIA przez duże h - mitologia! Kiedyś tam pojadę.”
Ja też. Kolega z pracy właśnie tam jest. Wspominam tych kolegów bo mam ich ponad 100 w robocie więc ten tam ten tu i się nazbiera wrażeń do podzielenia. A jeszcze do tego dojdzie koleżanka Zlotos która po Kretach, Saharach i Pustyniach Błędowskich pośmiga dzieląc się swoimi odczuciami na Eco. Wierze, że tak będzie.
25.06.2009 godz. 15:46
Widoki piekne , dzialka moze byc ale mieszkac tam nie chcialabym-troche za wysoko-chyba , ze ma sie dobre auto i do domu prowadzi dobra droga. To bardziej siedziba dla samotnika ale z rodzinka ciezko byloby tam przezyc.Owszem , chetnie skorzystalabym z tego miejsca podczas urlopu, naprawde mozna dobrze wypoczac.