Tak jak zapowiedziałam we wpisie pt: Świat w pigułce, czyli kilka subiektywnych kadrów z Inwałdu, osobno daję tą lepszą, polską część. Dlaczego lepszą? Park miniatur w Inwałdzie to również solidne kompendium wiedzy o naszej bogatej historii. Piękny mamy kraj, piękny krajobrazowo, piękne i bogate w nim zabytki. Powinnyśmy być dumni, z tego, co nasze. Zapraszam:

Odległa latarnia morska w Świnoujściu, która zamiast morza ma oczko wodne na tle Beskidów:

Krakowskie sukiennice, które w latach 1556-1560 przebudowane zostały w stylu renesansowo-manierystycznym. Z tego okresu pochodzi przepiękna attyka, której maszkarony projektował znakomity włoski rzeźbiarz, Santi Gucci, oraz ozdobne schody z krużgankiem wykonane przez innego włoskiego artystę, Jana Marię Padovano. Dzisiaj na parterze budynku znajdują się kramy z pamiątkami, rękodziełem, galerie, kawiarnie. Na pietrze zaś jest Galeria Polskiego Malarstwa i Rzeźby XIX wieku. Ta długa hala targowa wzniesiona w końcu XIV wieku robi na żywo naprawdę nieprawdopodobne wrażenie. Jako miniatura, nie bardzo.
Zachwyca za to Wawel, mimo, że w zupełnie nienaturalnym, wydawałoby się, że kompletnie nie pasującym otoczeniu:

Ale chyba nie dziwi urok majestatu tej Katedry pw. ss. Stanisława i Wacława, bowiem dzieje jej, są nierozerwalnie związane z losami narodu polskiego. W wawelskiej katedrze pochowano niemal wszystkich naszych władców. W kryptach znajdują się również groby sławnych Polaków np. T. Kościuszki czy A. Mickiewicza. A na wieży katedry umieszczono najsłynniejszy w Polsce dzwon Zygmunta, którego usłyszeć można tylko w czasie naprawdę ważnych uroczystości kościelnych i narodowych.
Jak Kraków to i pobliskie Tatry i w Zakopanem Kościół pw. Matki Boskiej Częstochowskiej, który jest pierwszym kościołem w tym mieście. Postawiony został w latach 1847- 1851 z inicjatywy pierwszego proboszcza Zakopanego ks. Stolarczyka. Ciekawostką jest wystrój świątyni, który jest dziełem miejscowych górali – we wnętrzu znajduje się wiele ludowych świątków i malowideł:

Albo Zamek w Będzinie wzniesiony na miejscu wcześniejszego, średniowiecznego grodu. W XIV wieku Kazimierz Wielki w tym oto miejscu, do kamiennej wieży z XIII wieku postawionej prawdopodobnie przez Bolesława Wstydliwego, dobudował zamek, tworząc przygraniczną (Małopolska i Śląsk) warownię obronną. Zamek mieści się nad Czarną Przemszą i jest w ogóle ścisle związany z utratą Śląska i jego przejściem pod panowanie czeskie (1348). Bowiem granica między Koroną Polską a Czeską przebiegała wówczas na linii Czarnej Przemszy, a więc u samego podnóża zamku. Zbudowany jest w systemie Orlich Gniazd i obecnie znajduje się w nim Muzeum Zagłębia:

Kolejny to bajeczny Zamek w Mosznie, który jest jednym z najbardziej znanych obiektów zamkowych na ziemi opolskiej. Był rezydencją pruskich potentatów przemysłowych – rodu Tiele-Wincklerów. Budowla powstała w połowie wieku XVII i posiada 365 pomieszczeń i 99 wież i wieżyczek. Nadają one tej budowli niezwykłego uroku, to dzięki nim zamek często jest określany jako „polski Disneyland” lub „bajkowy zamek”. Do pałacu przylega szklana oranżeria z egzotycznymi roslinami. Atrakcją jest także park ze stawem i stadnina koni angielskich, a w maju w zamku odbywa się doroczne święto kwitnącej azalii. Dzisiaj zamek jest siedzibą Ośrodka Terapii Nerwic (sic!):

Zaskakujący Pałac Branickich w Białymstoku, to z kolei późnobarokowa, wspaniała rezydencja magnacka nazywana „Wersalem Podlasia”. Wcześniej, gdzie obecnie stoi Pałac Branickich, stał murowany obronny zamek Wiesiołowskich. Pod koniec XVII wieku przebudowany przez Stefana Mikołaja Branickiego. Obecny kształt uzyskał dzięki rozbudowie dokonanej przez Jana Klemensa – marzącego o polskiej koronie w latach 1720-1722. Podczas II wojny światowej prawie doszczętnie zniszczony, odbudowany w latach 1946-1960. Wokół pałacu rozciągają się wspaniałe ogrody oraz park w stylu francuskim:

I jeszcze Zamek w Gołuchowie o charakterze obronnym wzniesiony około 1650 roku dla R. Leszczyńskiego. Rozbudowany przez jego syna Wacława w okazałą rezydencję magnacką. W XIX wieku Izabella z Czartoryskich Działyńska, odrestaurowała zamek nadając mu styl renesansu francuskiego. W zamyśle zamek miał być nie tylko rezydencją mieszkalną, ale również muzeum. Otacza go 162 hektarowy park krajobrazowy, największy w Wielkopolsce:

Natomiast Zamek w Łańcucie, pod koniec XVI wieku należał z kolei do sławnego awanturnika, Stanisława Stadnickiego, zwanego „diabłem łańcuckim”, który prowadził ciągłe spory z sąsiadami. Doprowadziło to do zburzenia zamku. Odbudował go jeden z najbogatszych magnatów, Stanisław Lubomirski, tworząc silnie ufortyfikowaną rezydencję. Wokół zamku rozciąga się angielski park krajobrazowy, a w dawnych zabudowaniach gospodarczych mieści się największe w Polsce Muzeum Powozów:

Na deser te, które są pod opieką UNESCO. Zamek krzyżacki w Malborku, położony nad Nogatem, jest największym tego typu zabytkiem w Europie. Ta monumentalna gotycka twierdza powstała w różnych okresach. Kiedy Malbork został stolicą państwa zakonnego i siedzibą wielkiego mistrza, zamek gruntownie przebudowano. Od 1466 roku przez trzy wieki Malbork znajdował się w granicach Polski, funkcjonując jako najważniejszy arsenał w północnej części rzeczpospolitej. Od 1997 roku jest na Liście Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO:

Ratusz w Zamościu, obecnie siedziba Urzędu Miasta, górujący na zamojskim rynku. Wyróżnia się on wysoką wieżą zegarową i szerokimi wachlarzowymi schodami. W południe z wieży rozlega się hejnał skomponowany przez mieszkańca Zamościa Aleksandra Bryka. Zanim ratusz uzyskał dzisiejszy charakterystyczny wygląd był wielokrotnie przebudowywany. Nad ozdobnym wejściem do ratusza znajduje się herb miasta z jego patronem św. Tomaszem. W 1992 Stare Miasto w Zamościu wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO:

I jeszcze jeden, tym razem Ratusz z Poznania. Swój obecny kształt zawdzięcza Janowi Baptyście Quadro, który w połowie XVI wieku przebudował ratusz zniszczony przez pożar. Na bogato dekorowanej fasadzie przedstawiono wizerunki władców, sceny biblijne oraz symbole cnót. Renesansowe wnętrze ratusza również zasługuje na szczególną uwagę. Najbardziej charakterystycznym elementem ratusza są dwa mechaniczne koziołki na wieży, trykające się dwanaście razy w południe.
Kończymy spacerek po historii, najbardziej „zepsutą” miniaturą. „Szewc bez butów chodzi” to prawda. Najgorzej wykonaną, mimo naprawdę rzetelnego podobieństwa jest? Pałac Sułkowskich w Bielsku-Białej!

A wielka szkoda, bo to naprawdę przepiękny, murowany zamek, wzniesiony już w drugiej połowie XIV wieku przez księcia cieszyńskiego Przemysława I Noszaka. Oba zdjęcie wykonałam w moim mieście, zdjęcie miniatury pod linkiem:

W następnych latach nasz zamek był stopniowo rozbudowywany. Od XVI wieku zyskiwał charakter rezydencji pałacowej. Kilkakrotnie uległ spaleniu. Swoją obecną formę zamek zawdzięcza największej przebudowie z lat 1855-1864. Według projektu wiedeńskiego mistrza Jana Poetzelmayera i miejscowych architektów powstała eklektyczna sylwetka, nawiązująca do gotyku, romanizmu i renesansu. Dziś w zamku znajduje się muzeum poświęcone dziejom miasta, dział archeologii, etnografii, oraz kolekcja malarstwa polskiego z XVIII-XIX wieku.
I to już naprawdę koniec inwałdzkiego spacerku po historii. Mocno wierząc, że właściciele nie będą po macoszemu traktować tej polskiej części parku, czekamy na dalszą jego rozbudowę, by… przyjechać znów – ew

fot. ewolny Inwałd, Bielsko-Biała
Tag: ew/autor










Ja chyba jednak wolę na żywo i w oryginale…Ale nie byłam. Jak pójdę to powiem czy miałam rację
Najpiękniejszy nasz zamek
wyglada jakoś tak rzeczywiście?