Dygresja alpejska, czyli wspomnieniowa pocztówka z wakacji

Chamonix:


Kozice górskie:

Aiguille du Midi w okresie letnim:

fot. Monia Alpy
Zobacz również:
- Komercja na Igle Południa

3 Responses to Dygresja alpejska, czyli wspomnieniowa pocztówka z wakacji

  1. ew pisze:

    Pięknie.
    Dobrze jest mieć podgląd na cały świat, taki look przez ecodniowy wizjerek nań, by móc wybrać właściwe lub docenić to co się ma tuż obok, pod ręką. Czasami potrzebna jest siła kontrastu, by dostrzec odcienie. To tak jak ze smutkami, muszą być, żeby zauważyć chwile radości.

    A te jednak są mi dane, gdy pokonuję siłą własnych mięśni i sama bez żadnej pomocy każde, najmniejsze nawet wzniesienie, najmniejszą nawet odległość. Bilet miesięczny, a mimo to, bez względu na pogodę, wracam z pracy pieszo, pokonując kilka solidnych, zabetonowanych wzniesień.
    Najprościej bowiem się zasiedzieć, najprościej zastać kości i „sflaczać” swe mięśnie, płuc nie wietrzyć, mózgu nie dotleniać. Wymówki są różne „daleko mieszkam, daleko dojeżdżam”. To wysiądź chociaż ten jeden przystanek wcześniej…
    Bo do pieszej wędrówki nie trzeba się przymuszać jak do treningu, biegania, pływania, ćwiczeń itp. Chód jest takim samym naturalnym odruchem jak oddech, o którym przecież wcale nie myślimy wykonując go automatycznie.
    Iść i iść w stronę zdrowia.

    Dlatego polecam wpis Komercja na Igle Południa, bo rzeczywiście dziś cyfry nie oddają trudu wspinaczki, określenie „wspinaczka, wędrówka” to czasami naprawdę zbyt mało, na opis własnonożnie pokonanych, wielogodzinnych tras. Teraz komercja pomaga zbyt wielu osobom dosięgnąć miejsc i szczytów, których to znakomitej większości naprawdę wytrawnym turystom, być może nie będzie nigdy (z powodu braku środków) dane dostąpić. Ale jest sprawiedliwość na tym świecie, bo ci sami szczęśliwcy, którzy wręcz pod respiratorami wjeżdżają za ciężką bibułę nie tylko na Aiguille du Midi, nie postawią nigdy ściorani do białej kości, swej zmęczonej nogi na zwykłym beskidziaku, że o innych naszych pięknych górach nie wspomnę.

    Kozice na gołoborzu?
    No pięknie, zazdraszczam i tyle.
    Pozdrawiam!

  2. Slepowrown pisze:

    Poza tym co przychodzi zbyt prosto krocej sie pamieta. Gdy osiagamy cos z nalezytym trudem, robi sie to nagle cenne i warte zachodu pokory, szacunku

  3. Tomek pisze:

    „Gdy osiagamy cos z nalezytym trudem, robi sie to nagle cenne i warte zachodu pokory, szacunku”
    W pamięci pozostaje wtedy każda chwila. Tak właśnie jest.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>