Zanim liście opadną z gałązek liściastych drzew i krzewów, co roku przeżywamy od nowa wspaniałe widowisko przyrody w czasie jesiennej zmiany barw. A dzieje się tak nie bez powodu.
Otóż, zrzucanie liści jesienią ma dla wegetacji bardzo duże znaczenie, ponieważ liście w swojej masie tworzą ogromną powierzchnię parowania, przez którą drzewo oddaje codziennie duże ilości wody do atmosfery. Pobieranie wody z gleby przy niskiej temperaturze jest utrudnione, a podczas jej zamarznięcia nawet okresowo niemożliwe. Odrzucenie liści jest więc drastycznym, ale bardzo skutecznym sposobem ograniczenia parowania wody. Drzewo w ten sposób chroni się przed wysuszeniem i obumarciem. Pod nimi gromadzi się masa warstw obumarłych, brązowych liści, które z biegiem czasu mikroorganizmy rozkładają wzbogacając podłoże substancjami odżywczymi naturalnego pochodzenia. Idealny, naturalny nawóz wymyślony przez Naturę – niemniej liście się grabi i utylizuje, bowiem jest to najprostszy i najskuteczniejszy sposób walki ze szkodnikami drzew, najbardziej ze szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem, pięknym, trzy milimetrowym motylem obżerającym kasztanowce.
Przed opadnięciem liści zielona barwa drzew liściastych stopniowo blednie i w końcu ustępuje palecie barw jesiennych. Wiele różnorodnych odcieni żółtości, czerwieni i brązu stanowi wspaniały kontrast wobec ciemnej zieleni drzew szpilkowych. Zmiana barwy ulistnienia następuje szczególnie wcześnie w latach o małej ilości opadów atmosferycznych i na terenach suchych. Stopniowa zmiana barwy spowodowana jest rozkładem zielonego barwnika liści – chlorofilu, który w czasie wegetacji roślin bierze udział w fotosyntezie i tym samym umożliwia odżywianie się roślin. W okresie rozkładu zielonego barwnika powstają barwniki żółte nadające liściom nową barwę, z kolei nagromadzenie się związków garbnikowych powoduje brązowe zabarwienie. Gdy liście poddane są promieniowaniu słonecznemu pod jego wpływem w niektórych gatunkach drzew i krzewów dochodzi do wytworzenia czerwonych barwników. Czerwona barwa liści jest również szczególnie intensywna przy utrzymującym się wysokim ciśnieniu atmosferycznym, kiedy po ciepłych, słonecznych dniach nadchodzą jasne noce.
Zmiana zabarwienia uzależniona jest również od zestawu składników. Dlatego tak wspaniałą purpurą zabarwione są m.in. liście czereśni, kaliny i dębu czerwonego. Dzięki winobluszczowi całe domy toną we wspaniałej purpurze. Liście buków z kolei początkowo będą żółte, potem złotożółte aż w końcu zbrązowieją. Liście jawora natomiast zmieniają swą barwę od środka blaszki liściowej w przeciwieństwie do kasztanowca, który barwi się od zewnątrz. Zanim liście opadną, zawarte w nich wartościowe substancje zostaną rozłożone i odprowadzone do pnia drzewa. W ten sposób nie traci ono wraz z liśćmi tych substancji, lecz je zatrzymuje. Przez całą zimę, w okresie spoczynku wegetacyjnego, substancje te są magazynowane po to, aby w następnym roku służyć wzrostowi rośliny – ew
Źródło: M. Arndt „Przyroda” tłum. E. Janik
fot. ewolny Bielsko-Biała
Tag: ew/autor










Może plan się uda. Czerwone wierchy jesienią to marzenie. Są wtedy rzeczywiście czerwone. Dochodząc do szczytu czerwienią się drzewa i pokryte listkami drogi a na samej górze trawa jest już rdzawa.
Po przeprowadzce do nowego mieszkania do tej pory nie mamy telewizora. Zakup odkładamy przedkładając inne ważniejsze rzeczy. I dobrze. Te chwile gdy ktoś nas gości i przypadkiem oko zawiesza się na włączonym akurat telewizorze to uderza afera za aferą. To jest takie wstrętne jeśli dochodzi dwumiesięczny odpoczynek od informacji.
Chcę bagaż zostawić za plecami i iść przed siebie w tą złotą czerwień jesieni, z czerwonymi od wysokogórskiego powietrza polikami. Chcę robić zdjęcia z myślą o Ecodniu. Jutro już w Murzasichle wczesna pobudka i jak najszybciej do Kuźnic. A jak nie to gdzieś indziej też będzie pięknie.
co się z liśćmi dzieje na zimę chodzi o te które spadły
Czytanie ze zrozumieniem tekstu:
- „Pod drzewami gromadzi się masa warstw obumarłych, brązowych liści, które z biegiem czasu mikroorganizmy rozkładają wzbogacając podłoże substancjami odżywczymi naturalnego pochodzenia. Idealny, naturalny nawóz wymyślony przez Naturę – niemniej liście się grabi i utylizuje, bowiem jest to najprostszy i najskuteczniejszy sposób walki ze szkodnikami drzew, najbardziej ze szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem, pięknym, trzy milimetrowym motylem obżerającym kasztanowce”.
Pozdrawiam.