
Kopa Kondracka (slov. Kondratova Kopa 2004,6 m n.p.m.) – na ten pierwszy z Czerwonych Wierchów rozpoczęliśmy się wspinać od strony Kuźnic, poprzez Dolinę Kondratową. W drodze do celu towarzyszył nam widok na Giewont, ale nie ten klasyczny i podręcznikowy, a zgoła odmienny. Giewont od drugiej strony jest bardziej zielony, bardziej przyjazny dla oka.
W górze jak siodło nieujeżdżonego konia, Przełęcz Kondracka czekała na to byśmy ją dosiedli. To wtedy powolutku, jednostajnym tempem, kamyk po kamyku, czułem się jakbym szedł schodami do nieba. Tam cisza jest doskonała. Niebo było niezmącone żadną chmurką. Trawka coraz bardziej rdzawa dodawała ostrości widokom. A z tyłu za nami na horyzoncie pozdrawiała nas Babia Góra i Pilsko zdobyte przed tygodniem.
Już na Kopie Kondrackiej przykuwa uwagę Giewont, który jest nienaturalnie nisko, pod nami. A przecież ten śpiący rycerz zawsze nad nami góruje.
Kopa Kondracka:

Widok na Babią Górę i Pilsko:

Widok na Giewont:



Widok z Kopy na Zakopane:

Widok na Przełęcz Kondracką:

CDN
fot. Tomek Tatry
Grafika: Chris Miekina









Z łańcuchów niestety mogę wybrać tylko ten cieniutki na szyję, za to z Tatr, o ile oczywiście tych grubszych łańcuchów tam nie ma, z największą przyjemnością wybieram Czerwone Wierchy! Zakochałam się! Nie dziwią słowa „życie jest piękne”. Takie na pewno!
Ten rok miałeś nieprawdopodobnie udany, gdzieżeś Ty chłopie nie był? Ale to dobrze, to bardzo dobrze wróży na przyszłość, bowiem rocznica ślubu, kojarzyć Ci się będzie z samymi przyjemnymi zdarzeniami.
Cudownie mieć swoje zaufane oko Kleksa, które niczym ta sonda, penetruje nieznane – jestem pod wrażeniem.
pzdr
A Czerwone Wierchy mają to do siebie, że w trakcie wędrówki pięknieją i pięknieją. Czuć jak serce pracuje, jak krew przetacza się przez żyły a świadomość bycia tam filtruje zmysły.
A i owszem, życie w takim plenerze musi być piękne.Foty takie że wow!
Chciałoby się poszybować jak ptak.
Červené Vrchy sú naozaj červené. Veľmi pekné výhľady, keď sa na ne pozerám, nemôžem oči od nich odtrhnúť. Naozaj skvelá výprava Indiana Jones!:) Nadpis fantastický! Vďaka za slovenské meno hory(Kondratova kopa), už viem, kde to je.
Nie licząc baneru – zdjęcie drugie pt. „Widok na Babią Górę i Pilsko”. Z tego wynika, że my z Pilska patrzyłyśmy na Czerwone Wierchy, na Twoją Kopę Kondracką (2004,6). Jakim nieszczęśliwym nieukiem jest człowiek, który nie wie na co patrzy, nie wie co widzi. Czuję się jak ślepiec, który wyszedł z gęstej mgły.