<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Tomek w krainie Czerwonych Wierchów – Ciemniak 2096 m n.p.m.</title>
	<atom:link href="http://ecodzien.pl/2009/10/12/tomek-w-krainie-czerwonych-wierchow-ciemniak-2096-m-npm/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ecodzien.pl/2009/10/12/tomek-w-krainie-czerwonych-wierchow-ciemniak-2096-m-npm/</link>
	<description>Ela Wolny</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 09:44:37 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Autor: ikroopka</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/12/tomek-w-krainie-czerwonych-wierchow-ciemniak-2096-m-npm/#comment-6090</link>
		<dc:creator>ikroopka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Oct 2009 15:28:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1641#comment-6090</guid>
		<description>Patrzę i zazdroszczę ograniczona lękiem wysokości, który coraz mniejszy ostatnimi czasy, więc rośnie we mnie odwaga pomieszana z nadzieją, że to będzie znowu dla mnie;
póki co Sudety wystarczą,póki co - podziwiam:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Patrzę i zazdroszczę ograniczona lękiem wysokości, który coraz mniejszy ostatnimi czasy, więc rośnie we mnie odwaga pomieszana z nadzieją, że to będzie znowu dla mnie;<br />
póki co Sudety wystarczą,póki co &#8211; podziwiam:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tips_Senior</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/12/tomek-w-krainie-czerwonych-wierchow-ciemniak-2096-m-npm/#comment-6085</link>
		<dc:creator>Tips_Senior</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 12:37:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1641#comment-6085</guid>
		<description>Znaczy, ja żem niby ten kominiarz jest ?!!!
Nie pisałem, że &quot;zero adrenalinki&quot;. Przejście Orlej Perci niewątpliwie jest ekscytujące i wyzwala w człowieku mnóstwo emocji. Do tego dochodzą dookolne widoki, słusznie uznawane za niezwykłe. Ja tylko pisałem, że to jest SZLAK TURYSTYCZNY! To nie jest alpinistyczna wspinaczka na Mnicha lub zdobycie K2. Aby go przejść wystarczą sprawne nogi, dobra wola i zdrowy rozsądek. Nie są wymagane żadne nadzwyczajne umiejętności lub specjalistyczne przeszkolenie. Każdy zdrowy i średnio sprawny człowiek może i powinien zmierzyć się z tym szlakiem, bowiem pozwala on poznać lepiej i Tatry, i siebie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Znaczy, ja żem niby ten kominiarz jest ?!!!<br />
Nie pisałem, że &#8222;zero adrenalinki&#8221;. Przejście Orlej Perci niewątpliwie jest ekscytujące i wyzwala w człowieku mnóstwo emocji. Do tego dochodzą dookolne widoki, słusznie uznawane za niezwykłe. Ja tylko pisałem, że to jest SZLAK TURYSTYCZNY! To nie jest alpinistyczna wspinaczka na Mnicha lub zdobycie K2. Aby go przejść wystarczą sprawne nogi, dobra wola i zdrowy rozsądek. Nie są wymagane żadne nadzwyczajne umiejętności lub specjalistyczne przeszkolenie. Każdy zdrowy i średnio sprawny człowiek może i powinien zmierzyć się z tym szlakiem, bowiem pozwala on poznać lepiej i Tatry, i siebie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: maria</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/12/tomek-w-krainie-czerwonych-wierchow-ciemniak-2096-m-npm/#comment-6072</link>
		<dc:creator>maria</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 17:09:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1641#comment-6072</guid>
		<description>Prekrásne výhľady.Musí to byť skvelý pocit, stáť tam, aj počasie vyšlo.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Prekrásne výhľady.Musí to byť skvelý pocit, stáť tam, aj počasie vyšlo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ew</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/12/tomek-w-krainie-czerwonych-wierchow-ciemniak-2096-m-npm/#comment-6070</link>
		<dc:creator>ew</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 14:22:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1641#comment-6070</guid>
		<description>A 12 od dołu?? Kas najśliczniejsze je! :) hehee

Najbardziej podobają mi się te ścieżki prowadzone szczytami masywów. Czuję się idąc nimi jak władca świata, jak jakiś Guliwer. Na prawo moje, na lewo moje, w dal aż po horyzont moje, nie mówiąc, że i wstecz też. No i absolutnie mnie nigdy takie iść i iść na Babadag nie męczy :)
Mogę iść.

A Orla dla mnie zawsze będzie ekstremą (nawiasem &lt;a href=&quot;http://ecodzien.pl/extreme/&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;statyczna str&lt;/a&gt; jest, potomnym). Dlaczego? Tu ta cudna ścieżka dla Guliwera na podniebiesiech, nie jest spacerową, pełną magii ścieżką, tylko jakby dachami świata, niestabilnymi dachami, przemieszczał się po coś z wielkim trudem kominiarz. Albo wręcz uciekinier, ścigany... Pamiętacie &quot;Na krawędzi&quot;, nomen omen &quot;extreme&quot;, z Sylwestrem Stallone?

No i pytanie moje, po co ten kominiarz tyle razy przeprawiał się przez Orlą, skoro mu za to nie płacili, a organizm adrenalinki null, zero, wcale nie wydziela? Ha! :P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A 12 od dołu?? Kas najśliczniejsze je! <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  hehee</p>
<p>Najbardziej podobają mi się te ścieżki prowadzone szczytami masywów. Czuję się idąc nimi jak władca świata, jak jakiś Guliwer. Na prawo moje, na lewo moje, w dal aż po horyzont moje, nie mówiąc, że i wstecz też. No i absolutnie mnie nigdy takie iść i iść na Babadag nie męczy <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Mogę iść.</p>
<p>A Orla dla mnie zawsze będzie ekstremą (nawiasem <a href="http://ecodzien.pl/extreme/" rel="nofollow">statyczna str</a> jest, potomnym). Dlaczego? Tu ta cudna ścieżka dla Guliwera na podniebiesiech, nie jest spacerową, pełną magii ścieżką, tylko jakby dachami świata, niestabilnymi dachami, przemieszczał się po coś z wielkim trudem kominiarz. Albo wręcz uciekinier, ścigany&#8230; Pamiętacie &#8222;Na krawędzi&#8221;, nomen omen &#8222;extreme&#8221;, z Sylwestrem Stallone?</p>
<p>No i pytanie moje, po co ten kominiarz tyle razy przeprawiał się przez Orlą, skoro mu za to nie płacili, a organizm adrenalinki null, zero, wcale nie wydziela? Ha! <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tips_Senior</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/12/tomek-w-krainie-czerwonych-wierchow-ciemniak-2096-m-npm/#comment-6069</link>
		<dc:creator>Tips_Senior</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 12:52:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1641#comment-6069</guid>
		<description>Mur Chiński - zaiste trafne porównanie!
Tomku, Orla Perć to wspaniała i fascynująca przygoda, ale nie trzeba się jej obawiać. To w końcu szlak turystyczny, dostępny dla wszystkich. Oczywiście daleko posunięta choroba wysokościowa może poważnie utrudnić &quot;zrobienie&quot; tego szlaku. Ja mam ją w stopniu średniej statystycznej i bez problemów &quot;zrobiłem&quot; Orlą kilka razy. Jeżeli jest w tym szlaku jakiś niebezpieczny czynnik, to nie są drabinki czy słynna &quot;szczelinka&quot;, którą trzeba przeskoczyć górą, ale... pogoda. Jej załamanie i związana z nią konieczność nocowania wysoko w górach może być rzeczywiście groźna dla zdrowia, a nawet życia. Dlatego przygotowanie do &quot;orlej&quot; wycieczki powinno polegać przede wszystkim na przygotowaniu solidnego ekwipunku i szczegółowej, wiarygodnej prognozy pogody. A potem już tylko hulać między Niebem i Ziemią, czego Wam serdecznie życzę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mur Chiński &#8211; zaiste trafne porównanie!<br />
Tomku, Orla Perć to wspaniała i fascynująca przygoda, ale nie trzeba się jej obawiać. To w końcu szlak turystyczny, dostępny dla wszystkich. Oczywiście daleko posunięta choroba wysokościowa może poważnie utrudnić &#8222;zrobienie&#8221; tego szlaku. Ja mam ją w stopniu średniej statystycznej i bez problemów &#8222;zrobiłem&#8221; Orlą kilka razy. Jeżeli jest w tym szlaku jakiś niebezpieczny czynnik, to nie są drabinki czy słynna &#8222;szczelinka&#8221;, którą trzeba przeskoczyć górą, ale&#8230; pogoda. Jej załamanie i związana z nią konieczność nocowania wysoko w górach może być rzeczywiście groźna dla zdrowia, a nawet życia. Dlatego przygotowanie do &#8222;orlej&#8221; wycieczki powinno polegać przede wszystkim na przygotowaniu solidnego ekwipunku i szczegółowej, wiarygodnej prognozy pogody. A potem już tylko hulać między Niebem i Ziemią, czego Wam serdecznie życzę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomek</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/12/tomek-w-krainie-czerwonych-wierchow-ciemniak-2096-m-npm/#comment-6068</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 11:43:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1641#comment-6068</guid>
		<description>A 5 od góry nazywam Murem Chińskim. Jakoś kojarzy się z nim. Te skały zakręcające na wzniesieniach. Tęsknie już za Tatrami. Starobociański mam w następnych planach bo jeszcze nie byłem na nim. On i Świnica. Potem już zostaną Rysy. Przed Orlą czuje wielki respekt i nie ukrywam strach. Mam też w planach jednak już na samym końcu. Drabinki przerażają. 
Co do Czerwonych Wierchów to powiem jeszcze jedno. Gdzieś tam w wyobraźni mamy pewnie myśl jak mogłaby wyglądać droga do nieba, nasza ostatnia podróż. Dla mnie droga ta jest podobna właśnie do Czerwonych Wierchów.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A 5 od góry nazywam Murem Chińskim. Jakoś kojarzy się z nim. Te skały zakręcające na wzniesieniach. Tęsknie już za Tatrami. Starobociański mam w następnych planach bo jeszcze nie byłem na nim. On i Świnica. Potem już zostaną Rysy. Przed Orlą czuje wielki respekt i nie ukrywam strach. Mam też w planach jednak już na samym końcu. Drabinki przerażają.<br />
Co do Czerwonych Wierchów to powiem jeszcze jedno. Gdzieś tam w wyobraźni mamy pewnie myśl jak mogłaby wyglądać droga do nieba, nasza ostatnia podróż. Dla mnie droga ta jest podobna właśnie do Czerwonych Wierchów.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: prowincjuszka</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/12/tomek-w-krainie-czerwonych-wierchow-ciemniak-2096-m-npm/#comment-6067</link>
		<dc:creator>prowincjuszka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 11:33:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1641#comment-6067</guid>
		<description>6 i 7 od dołu coś nieprawdopodobnie pięknego</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>6 i 7 od dołu coś nieprawdopodobnie pięknego</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tips_Senior</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/12/tomek-w-krainie-czerwonych-wierchow-ciemniak-2096-m-npm/#comment-6064</link>
		<dc:creator>Tips_Senior</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 07:48:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1641#comment-6064</guid>
		<description>Czerwone Wierchy, dla mnie przedsionek Tatr Wysokich. Gdy w latach 70 jeździłem łazić po Tatrach zawsze zaczynałem od Doliny Chochołowskiej. W kilka dni, w ramach aklimatyzacji, robiliśmy Wołowiec, Starobociański Wierch i mój ukochany, Kominiarski Wierch. Z niego roztaczał się najwspanialsza panorama Tatr zachodnich. Potem pakowaliśmy plecaki i ruszaliśmy z Hali Ornak przez Czerwone Wierchy do Murowańca, aby rozpocząć eksplorację Tatr Wysokich. W kontekście znakomitych zdjęć i tekstów Tomka trochę głupio mi to pisać, ale Czerwone Wierchy wspominam nie najlepiej. Kojarzą mi się z długim i nieco nudnym &quot;obowiązkiem&quot;, który należało wykonać aby znaleźć się w tych oczekiwanych, &quot;prawdziwych&quot; Tatrach. Widoki z Ciemniaka i jego sąsiadów są zaiste imponujące, ale bardzo podobne do tych z Kominiarskiego Wierchu, który zawsze mieliśmy już za sobą. 
Niestety, szlak na tą wspaniałą górę zamknięto w roku 1988 z powodu orła przedniego, który tam się zagnieździł. Aby podziwiać wspaniałości zachodniej części Tatr zostały nam tylko wycieczki przez Czerwone Wierchy. 
Niniejszy uroczyście przepraszam ten wspaniały masyw za lata deprecjacji w moich wspomnieniach ;).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czerwone Wierchy, dla mnie przedsionek Tatr Wysokich. Gdy w latach 70 jeździłem łazić po Tatrach zawsze zaczynałem od Doliny Chochołowskiej. W kilka dni, w ramach aklimatyzacji, robiliśmy Wołowiec, Starobociański Wierch i mój ukochany, Kominiarski Wierch. Z niego roztaczał się najwspanialsza panorama Tatr zachodnich. Potem pakowaliśmy plecaki i ruszaliśmy z Hali Ornak przez Czerwone Wierchy do Murowańca, aby rozpocząć eksplorację Tatr Wysokich. W kontekście znakomitych zdjęć i tekstów Tomka trochę głupio mi to pisać, ale Czerwone Wierchy wspominam nie najlepiej. Kojarzą mi się z długim i nieco nudnym &#8222;obowiązkiem&#8221;, który należało wykonać aby znaleźć się w tych oczekiwanych, &#8222;prawdziwych&#8221; Tatrach. Widoki z Ciemniaka i jego sąsiadów są zaiste imponujące, ale bardzo podobne do tych z Kominiarskiego Wierchu, który zawsze mieliśmy już za sobą.<br />
Niestety, szlak na tą wspaniałą górę zamknięto w roku 1988 z powodu orła przedniego, który tam się zagnieździł. Aby podziwiać wspaniałości zachodniej części Tatr zostały nam tylko wycieczki przez Czerwone Wierchy.<br />
Niniejszy uroczyście przepraszam ten wspaniały masyw za lata deprecjacji w moich wspomnieniach <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ew</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/12/tomek-w-krainie-czerwonych-wierchow-ciemniak-2096-m-npm/#comment-6060</link>
		<dc:creator>ew</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2009 03:12:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1641#comment-6060</guid>
		<description>Piszesz, że z żalem żegnałeś się z tymi pięknymi widokami, ale że na zawsze będziesz miał je w sercu. No my razem z Tobą, z żalem żegnamy tę tatrzańską sagę. 
Poprowadziłam Cię przez Dolinę Luizy na Błatnią. Troszkę to trwało, ale  w końcu tam dotarłeś. Jestem więcej niż pewna, że dzięki Tobie, przejdę się i ja kiedyś, ale Czerwonymi Wierchami.
Póki co, dziękuję Ci za ten cudowny wirtualny spacerek. Sądzę, że nie raz jeszcze będziemy  do niego wracać, bo przecież przed nami długie, zimowe wieczory skłaniające do takich  wspominek. 
Na koniec już, jeszcze konfrontacja z tym co w wikipedii - ostatni rzut oka na ich panoramę z Ciemniaka. Rzeczywiście dech zapiera i wierzę, że żal było już schodzić:

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/39/Ciemniak_panorama.jpg

Pozdrawiam Cię.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piszesz, że z żalem żegnałeś się z tymi pięknymi widokami, ale że na zawsze będziesz miał je w sercu. No my razem z Tobą, z żalem żegnamy tę tatrzańską sagę.<br />
Poprowadziłam Cię przez Dolinę Luizy na Błatnią. Troszkę to trwało, ale  w końcu tam dotarłeś. Jestem więcej niż pewna, że dzięki Tobie, przejdę się i ja kiedyś, ale Czerwonymi Wierchami.<br />
Póki co, dziękuję Ci za ten cudowny wirtualny spacerek. Sądzę, że nie raz jeszcze będziemy  do niego wracać, bo przecież przed nami długie, zimowe wieczory skłaniające do takich  wspominek.<br />
Na koniec już, jeszcze konfrontacja z tym co w wikipedii &#8211; ostatni rzut oka na ich panoramę z Ciemniaka. Rzeczywiście dech zapiera i wierzę, że żal było już schodzić:</p>
<p><a href="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/39/Ciemniak_panorama.jpg" rel="nofollow">http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/3/39/Ciemniak_panorama.jpg</a></p>
<p>Pozdrawiam Cię.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

