
Gdy 24 sierpnia 79 roku n.e., Pompeje zostały zniszczone przez wybuch Wezuwiusza, odwiedzający miejsce katastrofy Cesarz Tytus, pomyślał pewnie o tym, że miasto dotknięte taką katastrofą, zostanie zapomniane – zniknie z historii wymazane przez wulkaniczny pył. Stało się jednak coś zgoła odmiennego. Niczym prehistoryczny owad oblany żywicą i doskonale zakonserwowany, Pompeje odkryte przez dłonie archeologów, ujawniły zabytki wręcz w idealnym, nienaruszonym stanie. Stały się nieocenionym źródłem wiedzy o starożytności, o obyczajach, codziennym życiu, niemal jak fotografia wykonana po odbyciu podróży wehikułem czasu.

Doskonale zachowane napisy, czyli współczesne graffiti, pozwoliło wejść w świadomość tamtych ludzi, w ich myśli, życie. Czyż to nie jest dowód na wielkość naszego wyrażania Świata w postaci graffiti? W książce RZYMSKIE EPITAFIA ZAKLĘCIA I WRÓŻBY, napisanej przez Lidię Mazzolani, a przetłumaczonej przez Stanisława Kasprzysiaka, podane są przykłady następujących napisów na murach:
„Żona urodziła mi syna, który jest podobny do niej. Ale nie jest mój, ani nie jest podobny do mnie. A chciałbym, żeby był mój”
„Tu sobie używałem z wieloma dziewczynami”
„Floroniusz, żołnierz i podopieczny VII Legionu, tutaj przebywał. Mało kobiet o tym wiedziało, ale te, co wiedziały, wszystkie przybiegły.”
„Aufidiusz tu był”
„Publius Comicius Restitutus stał tutaj wraz ze swym bratem.”
„To nie miejsce dla próżniaków. Trzymaj się z dala nierobie!”
„Ampliatus Pedania to złodziej”
„Albanus to robak”
„Gaius Julius Primigenius tu był. Czemuś się spóźnił?”
„Niech powodzi się każdemu, kto mnie zaprosił na obiad”
„Byliśmy tutaj – dwóch najlepszych przyjaciół, na zawsze kamratów. Jeśli chcesz znać nasze imiona, to brzmią Gaius i Aulus”
„Naucz się tego dobrze: dopóki ja żyję, jesteś mym wrogiem. Śmierć”
„Jesteś nikim, gdyś martwy”
„Marcus kocha Spenduzę”
„Serena nienawidzi Izydora”
„Thyas, nie kocha Fortunatusa”
„Sarra, nie wyglądasz najpiękniej, zostaw mnie w spokoju”
„Restitutus uwiódł wiele dziewcząt, wiele razy”
„Niech powodzi się tym, co kochają. Niech sczezną ci, którym się nie powodzi. A ci, którzy zabraniają innym kochać, sczezną podwójnie”
„Kochankowie – jak pszczoły, prowadzą słodkie życie”
„Jestem zdumiony, o, ściano, że nie zawaliłaś się, odkąd musisz znosić tak wielką powolną głupotę tak wielu bazgraczy”
„Wszyscy kowale polecają wybór Gauisa Cuspiusa Pansę jako edyla”
„Głosujcie na Aulusa Wettiusza Firmusa, kandydata na urząd edyla! Polecają go Fuscus i Waccula”
„Głosujcie na Marka Kazelliusza Marcellusa, który podaruje miastu wspaniałe igrzyska”
Czytając te zdania usłyszałem odgłosy tętniącego życiem miasta, a nieistniejąca fotografia, jak film zaczęła się poruszać – Tomek
Grafika: Chris Miekina
Zobacz również:
- Prehistoryczne graffiti












Niezbadane są drogi, którymi smerają myśli człowiecze. Stąd pod Szwecją rozmowa o brzozowym soku, a na Pustyni Błędowskiej – szemrane graffiti:
http://ecodzien.pl/2009/10/19/co-mozna-zobaczyc-na-pustyni-bledowskiej-bunkry-cz-2/#comment-6113
Szybko zareagowałeś Tomek.
Najbardziej podoba mi się ten – „Aufidiusz tu był”. Przypomina mi on zdjęcie mojej stopy, obok napisu zastygniętego w szczyrkowskim betonie – „Ja tu byłem”. Tyle lat, a człowiek nic się nie zmienia. Imiona, nazwy się zmieniają, a emocje wciąż te same…
Bardzo mi się podoba historia zwykłego człowieka, odczytywana z zapisków, które tworzył, zupełnie nieświadomy wagi przedsięwzięcia podczas gryzmolenia tych napisów. To jak dzisiejsi Dominika Kaczor i Wigtet, którzy pozornie zapaskudzili napisem PIWO jeden ze schronów, a tak naprawdę zostawili ślad naszym potomnym – wskazówkę o preferowanym przez nasze pokolenie napoju.
Dlaczego kończymy nie te szkoły co powinniśmy? Wykonujemy te prace, których nie chcemy? Oto Tomek-inżynier, i jego fascynacja starożytnym Rzymem – na nasze szczęście

Ty najlepiej wiesz, że graffiti jest zawsze obok mnie:
http://www.youtube.com/watch?v=DFrxMp8N_eE
… ale wpis tekstowy o nim, jest pierwszy raz! I od razu takie bingo – jego historia. No pięknie.
To co, kto podejmuje wyzwanie, jeszcze starsze graffiti – rysunki w jaskiniach?
Pozdrawiam!
Tomasz : Szacun wielki! Wpis jest boski a tresć starożytnego graffiti godzi mnie z graffiti współczesnym.
A przy okazji wspomnień o Pompejach, znacie utwór Jacka Kaczmarskiego „Pomepeje” ?
Odkopywaliśmy miasto Pompeję
Jak się odkrywa spodziewane lądy
Gdy okiem ludzkim nie widziane dzieje
Jutro ujrzane potwierdzą poglądy
Z których dziś jeszcze głupców tłum się śmieje
W miarę kopania miejski cień narastał
Jakbyśmy wszyscy wracali do domu
Wjeżdżając wolno w świt wielkiego miasta
Cicho by snu nie przerywać nikomu
Tylko pies szczekał i łańcuchem szastał
Na pewne jest na wrzucie czy innym youtube ale nim posłuchacie, wczytajcie się w tekst tutaj : http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze_alfabetycznie/kaczmarskiego/p/pompeja.php
Cytowanych napisów było znacznie więcej, niektóre się powtarzały w znaczeniu i podobieństwie. I właśnie największa powtarzalność tekstów „Tu byłem” też mnie uderzyła w podobieństwie do dzisiejszych np. z drewnianego przystanku PKS w Korbielowie.
No szacun za przytomność, refleks i klimat. To zarazem bardzo dobry przykład na to, jak możemy się dzielić przeczytanymi książkami.
A wracając do inspiracji Kaczorem, na przystanku w Żabnicy pisze „Picie piwa w dzień upalny, wzmaga popęd seksualny”. Wyobrażacie sobie za x lat, te domysły, co to była za mikstura to piwo? Napój bogów nie? A „Piwo to moje paliwo”… dopiero narobiłoby zamieszania.
Oraz, dlaczego tak bardzo porusza „Ja tu byłem”. Okazuje się jak ważny jest dla każdego czas, w którym przyszło mu żyć, miejsce i – chyba najważniejsze – własne jestestwo. JA TU BYŁEM.
Nie dziwi to, bo każdy z nas ma tylko jedno życie i chyba chodzi o to, by przeżyć go jak najlepiej, niczego nie żałować, ale i… zostawić po sobie dobre wspomnienia. Czas dany Ziemi jest podzielony na króciutkie odcinki, każdy z nas odpowiada za swoją zmianę sztafety, i dobrze, jak idzie ona płynnie i nikt do poprzedników, a tym bardziej następców, nie ma o nic pretensji.
Nieustannie pozdrawiam wszystkich ecodzienniaków, tych na górze i tych spod powierzchni!
ja tu byłam