<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Kwas chlebowy, czyli samo zdrowie</title>
	<atom:link href="http://ecodzien.pl/2009/10/30/kwas-chlebowy-czyli-samo-zdrowie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ecodzien.pl/2009/10/30/kwas-chlebowy-czyli-samo-zdrowie/</link>
	<description>Ela Wolny</description>
	<lastBuildDate>Sat, 12 May 2012 18:23:13 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Autor: robert</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/30/kwas-chlebowy-czyli-samo-zdrowie/#comment-9940</link>
		<dc:creator>robert</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Jul 2010 08:21:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1661#comment-9940</guid>
		<description>kwas w upal jest wyborny,samo zdrowie.Mniam!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>kwas w upal jest wyborny,samo zdrowie.Mniam!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: prowincjuszka</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/30/kwas-chlebowy-czyli-samo-zdrowie/#comment-6208</link>
		<dc:creator>prowincjuszka</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 07:13:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1661#comment-6208</guid>
		<description>Tips, przy najbliższej okazji zrobię zdjęcie i przygotuję recepturę. Możesz szefowa zechce zamieścić.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tips, przy najbliższej okazji zrobię zdjęcie i przygotuję recepturę. Możesz szefowa zechce zamieścić.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tips_Senior</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/30/kwas-chlebowy-czyli-samo-zdrowie/#comment-6204</link>
		<dc:creator>Tips_Senior</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 18:21:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1661#comment-6204</guid>
		<description>Pewno jadłem, bo jeść lubię wszystko, co ludzie na świecie stworzyli w kulinarnych zapędach. Ale nazwa mi nic nie mówi. Napiszcie, proszę, dokładniej, co to takiego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pewno jadłem, bo jeść lubię wszystko, co ludzie na świecie stworzyli w kulinarnych zapędach. Ale nazwa mi nic nie mówi. Napiszcie, proszę, dokładniej, co to takiego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: prowincjuszka</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/30/kwas-chlebowy-czyli-samo-zdrowie/#comment-6197</link>
		<dc:creator>prowincjuszka</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 10:32:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1661#comment-6197</guid>
		<description>kwas chlebowy, jej...wspomnienie dzieciństwa. Rodzina mojego taty pochodzi spod Wilna, jako szczeniak, na każdych imprezach opijałam się tym specjałem. I nie tylko ja. Nigdy żaden bachor się po tym nie pochorował, choć bywały imprezy w upalne dni, gdzie &quot;podpiwek&quot; bo i taką nazwą się posługiwaliśmy, stał na stołach długie godziny, bez konserwantów, naturalnie.
Podpiwek bywał przyczyną różnych wypadków, kiedyś nawet komuś udało się przy jego pomocy stłuc klosz na suficie, bo gwałtownie otwary, a wcześniej wstrząśnięty miewał siłę niagary, zwłaszcza jak się cioci za wiele drożdży wsypało. 
Zgadzam się, ze ten kupny tylko nazwą przypomina ten robioną przez moją ciocię.
Jeszcze niedawno w sklepach można było dostać pudełka jakiegoś tajmniczego produktu który się właśnie &quot;podpiwek&quot; nazywał.Pudełko pozwalało na zrobienie napoju bez zabawy z podpiekaniem chleba. Kiedyś nawet zrobiłam, i faktycznie - to było to. Nie wiem czy da się to jeszcze kupić i nie pamiętam co było w składzie. 
Złota, może sprawdź ?
A przy okazji.
Przyznajcie się bez bicia : kto z was nigdy nie jadł babki ziemniaczanej ?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>kwas chlebowy, jej&#8230;wspomnienie dzieciństwa. Rodzina mojego taty pochodzi spod Wilna, jako szczeniak, na każdych imprezach opijałam się tym specjałem. I nie tylko ja. Nigdy żaden bachor się po tym nie pochorował, choć bywały imprezy w upalne dni, gdzie &#8222;podpiwek&#8221; bo i taką nazwą się posługiwaliśmy, stał na stołach długie godziny, bez konserwantów, naturalnie.<br />
Podpiwek bywał przyczyną różnych wypadków, kiedyś nawet komuś udało się przy jego pomocy stłuc klosz na suficie, bo gwałtownie otwary, a wcześniej wstrząśnięty miewał siłę niagary, zwłaszcza jak się cioci za wiele drożdży wsypało.<br />
Zgadzam się, ze ten kupny tylko nazwą przypomina ten robioną przez moją ciocię.<br />
Jeszcze niedawno w sklepach można było dostać pudełka jakiegoś tajmniczego produktu który się właśnie &#8222;podpiwek&#8221; nazywał.Pudełko pozwalało na zrobienie napoju bez zabawy z podpiekaniem chleba. Kiedyś nawet zrobiłam, i faktycznie &#8211; to było to. Nie wiem czy da się to jeszcze kupić i nie pamiętam co było w składzie.<br />
Złota, może sprawdź ?<br />
A przy okazji.<br />
Przyznajcie się bez bicia : kto z was nigdy nie jadł babki ziemniaczanej ?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ew</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/30/kwas-chlebowy-czyli-samo-zdrowie/#comment-6195</link>
		<dc:creator>ew</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 10:01:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1661#comment-6195</guid>
		<description>Oczywiście to Dominik.

Spędziłam wczoraj cudowny wieczór na przygotowaniach do publikacji tego wpisu. 
Nie piłam nigdy kwasu, stąd z zaciekawieniem serfowalam po necie. I rzeczywiście, strony z krajów byłego Związku Radzieckiego, aż kipią od informacji na temat napoju. Masa tam zdjęć domowych zaczynów, ale i ulicznych &lt;a href=&quot;http://i97.photobucket.com/albums/l219/zlotoslanos/51365479_2f5f91fece.jpg&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;beczkowozów&lt;/a&gt;, z których na podobieństwo naszych dawniejszych lemoniad, można było w biegu, wypić szklankę tego płynu.

Pod linkiem jest fajny artykuł nawiązujący do... i co z tego, że Ruscy pierwsi zdobyli Księżyc i pomalowali go na czerwono, jak Amerykanie dopisali tam - Coca-Cola!

Zatem i ja sobie zrobię kwas z przepisu Domina, oczywiście najpierw na próbę tylko literek.
pzdr</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście to Dominik.</p>
<p>Spędziłam wczoraj cudowny wieczór na przygotowaniach do publikacji tego wpisu.<br />
Nie piłam nigdy kwasu, stąd z zaciekawieniem serfowalam po necie. I rzeczywiście, strony z krajów byłego Związku Radzieckiego, aż kipią od informacji na temat napoju. Masa tam zdjęć domowych zaczynów, ale i ulicznych <a href="http://i97.photobucket.com/albums/l219/zlotoslanos/51365479_2f5f91fece.jpg" rel="nofollow">beczkowozów</a>, z których na podobieństwo naszych dawniejszych lemoniad, można było w biegu, wypić szklankę tego płynu.</p>
<p>Pod linkiem jest fajny artykuł nawiązujący do&#8230; i co z tego, że Ruscy pierwsi zdobyli Księżyc i pomalowali go na czerwono, jak Amerykanie dopisali tam &#8211; Coca-Cola!</p>
<p>Zatem i ja sobie zrobię kwas z przepisu Domina, oczywiście najpierw na próbę tylko literek.<br />
pzdr</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomek</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/30/kwas-chlebowy-czyli-samo-zdrowie/#comment-6194</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 08:26:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1661#comment-6194</guid>
		<description>Mnie pierwszy polecał tata. Smaczny jest.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mnie pierwszy polecał tata. Smaczny jest.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: bagienny</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/30/kwas-chlebowy-czyli-samo-zdrowie/#comment-6193</link>
		<dc:creator>bagienny</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 08:16:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1661#comment-6193</guid>
		<description>Mniam. Lubię kwas ;]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mniam. Lubię kwas ;]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tips_Senior</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2009/10/30/kwas-chlebowy-czyli-samo-zdrowie/#comment-6192</link>
		<dc:creator>Tips_Senior</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Oct 2009 07:02:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1661#comment-6192</guid>
		<description>Kwas chlebowy wszystkim polecam, znakomity napój. 
Od siebie dodałbym jeszcze, że można o pić z przyjemnością w czasie upałów nawet wtedy, gdy nie jest schłodzony. W odróżnieniu od wszelakich Cośtam-Coli i Sprite można jego butelkę  trzymać w rozgrzanej szoferce Ziła i po paru godzinach nadal wypić z przyjemnością.
Zgadzam się też z Tomkiem, że to, co sprzedają w butelkach, w marketach pod nazwą &quot;kwas chlebowy&quot; jest znacznie bardziej &quot;skomercjalizowane&quot; od napoju, który pijam na Białorusi i Ukrainie. Więcej tu polepszaczy smaku (np. przyprawy korzenne) i zapewne pojawiają się też chemiczne konserwanty. W Brześciu, w upalne lato stoją na ulicach takie charakterystyczne, małe, ciemnożółte cysterny. Z nich uśmiechnięte panie, z reguły &quot;priekrasnyje diewoczki&quot;, sprzedają kwas &quot;prosto z beczki&quot;, podobnie jak niegdyś u nas wodę sodową z saturatorów. Wierzcie mi - w upalny dzień kubek tego napoju to istna rozkosz. Jedyna różnica do czasów PRL polega na tym, że kwas nie jest serwowany w wątpliwej czystości szklankach, a w jednorazowych, tworzywowych kubeczkach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Kwas chlebowy wszystkim polecam, znakomity napój.<br />
Od siebie dodałbym jeszcze, że można o pić z przyjemnością w czasie upałów nawet wtedy, gdy nie jest schłodzony. W odróżnieniu od wszelakich Cośtam-Coli i Sprite można jego butelkę  trzymać w rozgrzanej szoferce Ziła i po paru godzinach nadal wypić z przyjemnością.<br />
Zgadzam się też z Tomkiem, że to, co sprzedają w butelkach, w marketach pod nazwą &#8222;kwas chlebowy&#8221; jest znacznie bardziej &#8222;skomercjalizowane&#8221; od napoju, który pijam na Białorusi i Ukrainie. Więcej tu polepszaczy smaku (np. przyprawy korzenne) i zapewne pojawiają się też chemiczne konserwanty. W Brześciu, w upalne lato stoją na ulicach takie charakterystyczne, małe, ciemnożółte cysterny. Z nich uśmiechnięte panie, z reguły &#8222;priekrasnyje diewoczki&#8221;, sprzedają kwas &#8222;prosto z beczki&#8221;, podobnie jak niegdyś u nas wodę sodową z saturatorów. Wierzcie mi &#8211; w upalny dzień kubek tego napoju to istna rozkosz. Jedyna różnica do czasów PRL polega na tym, że kwas nie jest serwowany w wątpliwej czystości szklankach, a w jednorazowych, tworzywowych kubeczkach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

