Czwartkowe spotkania „Narzędzia do zapisu myśli”

Takie przyrządy, pomocne w pracy ludzi używających ołówków, zachowały się w moich „kufrach”. Te „cuda” mają co najmniej 70 lat.

Ile to się zmieniło nie tylko w tworzonych „dziełach rąk ludzkich” ale też w narzędziach do zapisu powstających konstrukcji.




fot. Wiesław Czapski
www.owyszkowie.blox.pl
www.albumowyszkowie.blox.pl

5 Responses to Czwartkowe spotkania „Narzędzia do zapisu myśli”

  1. ew pisze:

    Cudowne narzędzia do zapisu myśli, Myślaków. Nic tylko w antyramę, szczególnie to pierwsze. Mnie się jeszcze gdzieś poniewierają rapidografy, ale dziś, jak mam coś odręcznie napisać, to jestem nieszczęśliwa. Klawiatura skutecznie uwstecznia, a miałam naprawdę piękne, kształtne pismo. Ale ja nie o tym…

    Mam cudny tekst, w którym jest wytłumaczenie codziennego przenikania osobowości w mury, ale i opis snucia pajęczych sieci przez ludzi mających z sobą coś wspólnego. Wspólny dach, którym jest również na przykład… wspólne myślenie.

    Jeżeli przesiąkamy tak swobodnie w grube, twarde, oporne, nieludzkie wręcz mury pomieszczenia nasączając je sobą, swoimi myślami, swą osobowością i historią, to jak prosto wsiąknąć w miękki, bezbronny, ulegający organ jakim jest drugi człowiek?

    Jeden i drugi wysnuwa nić, one się przeplatają, pętlą, tworzą mocne supły, przęsła, wiązania. Z każdym dniem jest to mocniejsza konstrukcja. Ale. Jakby zerwać ją, jak braknie kogoś, to te nici ciągną jak kule u nogi, jak smycz, jak guma – nie pozwalając zbyt daleko odejść, odbiec myślami.

    Kiedyś go wstawię. Dzień Lepszy :)

  2. ulth pisze:

    Cudne uczucie to być musi, obcować z takimi skarbami :) .
    Może z innej bajki – ale nie całkiem ;) – mam podobnie ze swoimi książkami, które niekiedy, mając po kilkadziesiąt lat, przechodziły w niejedne ręce, obcowały z wieloma ludźmi.
    Przynajmniej tutaj rzeczy martwe nie okazują swej przysłowiowej złośliwości – one żyją swoim życiem :) .

  3. Tomek pisze:

    Skarby warte głównie dla nas wiele. Też miałem pierwsze skojarzenie z książkami. Te mające 30 lat do których zaglądało się jeszcze w dzieciństwie. Tak samo zeszyty szkolne, jakiś stary cyrkiel którym rysowało się koła na Pracy Technicznej czy matematyce w podstawowej szkole.
    Z fotografii powyżej bije czyjaś historia, życie, coś ważnego dla posiadacza tych przedmiotów.

  4. ew pisze:

    Książki. Jednym z noworocznych postanowień mijającego roku, był drastyczny przesiew w moich zbiorach. Ale nie dałam rady, nie miałam sumienia, mimo, ze tam od Ajfasza do Kajfasza, szwarc, mydło i powidło. Dość powiedzieć, że podstawy są jeszcze z biblioteki taty, który do dzisiaj dostarcza mi książki warte przeczytania. Ostatnie to „Historie osobliwe i fantasytyczne”, czyli nowele francuskie od Cazotte’a do Apollinaire’a. Druga coś dla Tomka, bo „Żywoty Cesarzy Rzymskich” z naciskiem na ich okrucieństwo…
    Też mam jeszcze swoje licealne podręczniki, nie tylko swoje. :) A Ulth, w moich jest raczej moja historia, bo pożyczane innym nie wracały, co typowe. Wiem, że miałam jakiś dany tytuł, nie mam, więc co? Myszy zjadły?

    Przytoczę fragment ostatnio czytanej książki na e-book (czego nie cierpię!). „Cień wiatru” Zafona Carlosa Ruisa i Cmentarz Zapomnianych Książek, z niej właśnie.

    Myślę, że każdy z nas ma takie przedmioty, w których jest zamknięty jakiś ważny dla niego czas. Ja mam bon PKO na tysiąc złotych. :) Robili nas w bambuko, nie? Aż milo.
    pzdr

  5. ulth pisze:

    ew

    Ja na szczęście zawsze się broniłem przed pożyczaniem ;)
    Z jakimś swoistym namaszczeniem je traktuję co oczywiście nie wyklucza tego, że niektóre pokrywa sędziwy kurz ;) .
    Niektóre przechodziły gehenne w dawnych szkolnych latach, gdy zabierałem je na wagary – nie było gdzie się podziać, brało się książkę i gdzieś dokonywało aktu czytelnictwa, prawda, że pożyteczne wagary?:D.
    A wracając jeszcze do przedmiotów – koniecznie muszę odnaleźć pamiątki po dziadzku, żołnierzu września, gdzieś były ale się… – precz z remontami!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>