Rozważmy, jeżeli jako rekonwalescentka możesz już pracować, pośród prychających, kaszlących, siąkających, a po pracy zajmować się cudzym dzieckiem. W dodatku masz siły brać czynny udział w bolączkach życia swojego, to tym bardziej możesz spędzić dzień na świeżym powietrzu. Nawet jeżeli jest to już 21 listopad, za to z bajecznym, zlotoslanym słońcem.
Pierwsze odcienia brązu, dostrzegasz podczas drogi na przystanek, na mijanej rzece Białej:

Oraz na pamiątkowej tablicy Domu Polskiego:

Szczyrk wita Cię malowniczą Żylicą:

Nisko latającymi… Komarkami:

Ale i przeogromnym zdziwieniem. Jest sobota, piękna sobota a wyciąg na Skrzyczne nieczynny. Brak chętnych? Nic to, i tak miałyście iść szlakiem, ale po drodze zastanawiasz się, jak to jest możliwe, że w tak piękny, wolny dzień, nie ma kompletnie turystów. No, czasami tylko, schodami w górę:

Schodami w dół:

Wspinacie się, gdy nieoczekiwanie Twój telefon robi psikusa, samoczynnie tworząc zlotoslane prześwietlenie:

A na górze? Nagroda. Takie oto widoki:

Ale i taki również śnieg, na którym natychmiast robisz “orła cień”:


Wracacie, inni też:

Po drodze nadal karmiąc swe kubki smakowe:

Kradnąc cudzy ogień:

Mijając dobrze wyposażoną wypożyczalnię nart “PłotekSki”:

I serwer w garażu u wuja Henia:

To był piękny dzień, nogi bolą i znowu kaszlesz, ale mimo to czujesz się o dziwo… zdrowsza - ew

fot. ewolny Beskidy
Zobacz również:
- Skrzyczne 21 listopad 2009 film ew

21.11.2009 godz. 20:35
Fantastyczna pogoda, i tylko foty ze śniegiem zdradzają porę roku.Kompletnym zaskoczeniem oczywiście te zastygłe bez ruchu wagoniki.Nasza kolejka na Szyndzielnie, nie ma takich wolnych sobót.
21.11.2009 godz. 20:55
Pani Ewa, pani dr Ewa lakoniczna jak zawsze. Nie bójmy się tego powiedzieć, zajebiście było!
21.11.2009 godz. 21:27
Dr Ewa potwierdza, było zapierdolaście
23.11.2009 godz. 13:32
Ostatnie wyrażenie Dr Ewy znajome
Złota w tym złocie i pompiastych rękawach jakoś skojarzyła się z Lamią z Seksmisji.
25.11.2009 godz. 00:00
Cudowna wycieczka, piekne foty jak zwykle. A tam juz snieg??? U mnie cieplutko jak na koniec listopada, troche ciemno za dnia i deszczowo ale to normalka. Kiedy Ty masz czas na te eskapady po gorach? Tez tak chce! A ta chata u wuja Henia - gdyby nie te dwie satelity i skrzynie po napojach (pewnie piwko) pomyslalybym, ze to jakas zablakana chatka w gorach, kogucik na pierwszym planie robi wrazenie-super-rosolek na niedzielny obiadek.