ulth

Olsztyn to urokliwie położona miejscowość na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Największą atrakcją Olsztyna są ruiny zamku z XIV wieku. Zamek był świadkiem wielu dramatycznych losów. To tutaj zmarł śmiercią głodową krnąbrny Maćko Borkowic – wojewoda poznański, to tutaj bohatersko bronił twierdzy starosta Kacper Karliński, nawet za cenę życia swojego kilkumiesięcznego synka. Koniec wielkości zamku przyniósł potop szwedzki. Przybysze z północy splądrowali i spalili, zarówno zamek jak i miasto.

Dziś w dni wolne, Olsztyn przyciąga rzeszę turystów z całego kraju. Ruiny górują dumnie nad okolicą, przypominając o dawnym majestacie. Trzeba przyznać, że jak na tak duży teren, panuje tutaj zdumiewający porządek, chociaż nie jest idealnie.

Teoretycznie wstęp do ruin jest płatny, ale w rzeczywistości można ominąć myto, wspinając się z boku, lub z tyłu wzniesienia zamkowego. Jeśli nie macie wyrzutów z tego powodu a i chcecie troszkę sportu z dreszczykiem emocji – polecam serdecznie.

Gdy już znajdziemy się pośród skał i ruin, ujrzymy przepiękny widok na położoną kilkanaście kilometrów dalej Częstochowę. Można także skorzystać z lunety, umieszczonej na szczycie wieży Starościańskiej.
Sam zamek to nie jedyna atrakcja. W pobliżu Olsztyna znajdują się rezerwaty przyrody Sokole Góry i Zielona Góra oraz Góry Towarne.

Jako ciekawostkę, przytoczę fakt, że Olsztyn jest bardzo filmowym miejscem. To tutaj kręcono sceny do tak znanych filmów, jak m.in. – „Hrabina Cosel”, „Rękopis znaleziony w Saragossie”, czy też „Demony wojny wg Goi”. To tyle tytułem zachęty, o reszcie niech poświadczą fotografie. Serdecznie zapraszam do Olsztyna!

Czas opuścić zamczysko. W razie gdyby nas ścigano, zawsze można niepostrzeżenie zbiec ze wzgórza.
fot. ulth Olsztyn

Tag:

8 komentarzy do “Ludzie z południa nie gęsi i swój Olsztyn mają”

  1. ew pisze:

    Zadziwiłeś mnie tym Olsztynem i zachwyciłeś zarazem. Jeszcze raz okazało się, że pod latarnią najciemniej – nie znam. Jak ten słup stoję i się gapię.
    A Jura piękna, w dodatku ten szlak orlich gniazd, no mam apetyt na więcej wieści od Ciebie.
    Pozdrawiam.

  2. jacekk pisze:

    Olsztyn jest przepięknym zamkiem – ruiną. Do tej pory nie spotkał go jeszcze los Bobolic, które „odbudowano”, lub Ogrodzieńca, który się mocno „konserwuje”.

    Urokliwe miejsce, tak samo jak pobliskie wzgórza, lasy, rezerwaty i ostańce skalne :)

    pozdrawiam

  3. Tips_Senior pisze:

    Widzisz Złota, jestem lepszy od Ciebie :) Na zamku w Olsztynie byłem kilka razy i uważam te ruiny za najbardziej malowniczy taki obiekt w Polsce. Wynika to chyba z pięknego położenia oraz użytego budulca. Białe wapienie, z których wybudowano zamek cudownie komponują się z zielenią porastającą zbocza zamkowego wzgórza.
    Przy okazji kłania się moja praca jako kierowcy. Pierwszy raz odwiedziłem olsztyńskie ruiny dwudziestotonową ciężarówką! Zajrzałem tam przy okazji służbowego wyjazdu do odległej o 6 kilometrów Walcowni Blach Grubych w Częstochowie.
    I jeszcze jedna, tym razem poznańska ciekawostka. Miejsce to łączy z Wielkopolską nie tylko tragiczna postać wojewody, Maćko Borkowica. Wzgórze jest połączone z Poznaniem dosłownie, bowiem w jego pobliżu znajdują się źródła drogiej sercu każdego poznańczyka rzeki, Warty.

  4. ulth pisze:

    Nawiązując do wypowiedzi @Tips_Seniora, przyznam się, że i przez mój Myszków rzeka ta płynie :) .

    @jacekk
    Niestety miałem okazję i mam, widzieć co się dzieje z Bobolicami czy też z Mirowem (biznesmeni wzięli się i za Mirów, ostatnio był ogrodzony płotem, podobno mają wybudować hotel…).Dla mnie jest to po prostu skandal.Bo rozumiem zabezpieczenie ruin przez dalszym zniszczeniem ale nie rozumiem podrabiania i nadpisywania historii.
    Na zamku w Olsztynie w latach 90-tych ubiegłego wieku odbywały się pokazy pirotechniczne.Zamek troszkę ucierpiał i dobrze, że już tego się nie robi.Odwiedzający jak przybywali tak przybywają.Wbrew temu, że jest ich tu dużo, to jednak jest cicho i ustronnie :) .

    @ew
    Zapraszam więc na Jurę :) .W zanadrzu mam co prawda inne rejony z także urokliwymi ruinami ale miło być połechtanym, wszak czuję się lokalnym patriotą :) .
    To mój debiut na ecodzin, tak nawiasem pisząc ;) .
    Pozdrowienia!

  5. ew pisze:

    Udany debiut. Chcemy Jurę, chcemy szlak orlich gniazd, chcemy zwierzenia kloszarda.
    A wiesz, już jak opisałeś „myto” i sprytne omijanie tej opłaty, to skojarzyłam z Kazimierzem. Tam też wszędzie złotóweczka za podejście i też „poprawianie” historii – karczowanie półwiecznych lian powoju, i stawianie płotków odgradzających, jak na pastwisku dla bydła. Tu też je widzę.
    pzdr

  6. Tomek pisze:

    Eco sprawia, że lista planów wycieczkowych się wydłuża.

  7. Ewa pisze:

    Zgadzam się z Tomkiem, na ecodniu jest w czym wybierać.Zameczek oczywiście śliczny.

  8. Dominik pisze:

    Popieram na ecodzien jest w czym wybierac bo „relacje” z podrozy pisza sami pasjonacji i dlatego wiemy co zobaczyc i czego mozemy sie spodziewac.

Napisz komentarz

Pomocne: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>