wieslawcz
Stanisław Baj, po wielu wizytach, spotkaniach, rozmowach w Wyszkowie, w środowisku skupionym wokół Jego Mistrza - Ludwika Maciąga – pokazał swoje dzieła. Zachwyt! Nie inaczej można określić reakcję widzów. Na więcej zdjęć zapraszam na www.owyszkowie.blox.pl Mam nadzieję, że nie zanudzę obrazkami z wernisażu.

Na drodze stało drzewo
Na drodze stało drzewo,
pochyłe drzewo nad rzeką.
a wszystkie ptaki z tego drzewa
Odleciały gdzieś bardzo daleko.
Trzy na Wschód, trzy na Zachód,
A reszta w południową stronę.
I zostawiły na pastwę burzy
Drzewo osamotnione.
Rzekłem matce: “Słuchaj, mamo,
Starczy jedno okamgnienie,
jeśli tylko nie przeszkodzisz,
W małego ptaka się zmienię.
I usiądę na tym drzewie,
I kołysząc się łagodnie
Będę w mroźnym drzewa śpiewie
Śnieżną śnił melodię.”
Rzekła matka: “O mój Boże!”
I zapłakała rzewnie.
“Uważaj, mój synku, ty możesz
Zamarznąć na tym drzewie.”
“Szkoda twoich oczu, mamo,
Jednym błyskiem, jednym znakiem,
Starczy jedno mgnienie oka,
A stanę się małym ptakiem.”
Płacze matka: “Itzik drogi,
Ja tego chyba nie przeżyję,
Przecież ty się przeziębisz,
Weź ciepły szalik na szyję.
No, już trudno, jak musisz być ptakiem,
To bądź, ale o jedno cię proszę.
Żebyś wziął baszłyk na głowę
I na nogi włożył kalosze.
I ciepły sweter zimowy
Weź, synku, mój synku szalony,
Jeśli nie chcesz zejść w gościnę
Do zmarłych i pogrzebionych.”
Podniosłem skrzydła, były ciężkie,
I natężyłem siły do ostatka,
Ale zbyt wiele rzeczy na me skrzydła,
Zbyt wiele włożyła matka.
I patrzyłem smutnie w jej oczy,
W oczy matki, której miłość była taka…
Że nie dała mi, nie pozwoliła
Zmienić się w ptaka.
Antoni Słonimski

03.12.2009 godz. 12:07
Uff, wysokie loty jak na moją, prostą inżynierską duszę.
Mam nadzieje, że nie jestem takim ojcem, jak ta Matka. Młody właśnie pojechał rano do Stargardu, oczywiście bez zapasowego swetra, a tu nocami przymrozki.
Przejmujące, poruszające. I obraz, i wiersz, gryzą mi, kurna, duszę jak ten pająk od “wewnontsz”!
03.12.2009 godz. 18:54
Uwielbiam ten obraz, uwielbiam ten wiersz… Kategoria Naj Matkom.
Po prostu.
A Pan Wiesław? Już jakiś czas temu napisałam na zalinkowanej stronie, że dużo się dzieje w Wyszkowie. Ale może to po prostu Pan Wiesław uczy nas, jak dojrzale z tego co się i w naszych miejscowościach dzieje dobrego, zwyczajnie móc umieć korzystać. A to piękne tak się zatrzymać, zauważyć, dostrzec, docenić i to co robią inni… uwiecznić.
Dzień Lepszy!