Tips_Senior
Dla mnie najbardziej magicznym miastem Niemiec jest Norymberga. Znam ją słabo, ale jakoś wyjątkowo mocno oddziałuje mi na wyobraźnię i duszę. Może z powodu tego, że widziałem ją zawsze po zmierzchu. Byłem tam kilka razy służbowo, przeważnie jako gość targowy i zawsze tak się składało, że do miasta chodziliśmy wieczorami, po spełnieniu obowiązków służbowych. (Teraz wiadomo, skąd dziwny tytuł artykułu
). Pierwsza wzmianka o mieście pojawia się w 1050 r. Miejscowość jest wspomniana jako „Nuorenberc” (skalista góra) w dokumencie cesarza Henryka III. Fryderyk II w 1219 r. nadał miastu tak zwaną Wielką Kartę Swobód. Na jej mocy Norymberga stała się wolnym miastem Rzeszy. Na początku czternastego stulecia była, wraz z Augsburgiem, jednym z dwóch największych centrów handlowych północnej Europy, a obok Legnicy i Wiednia jednym z największych miast środkowej Europy w ogóle. Rozkwit kulturowy w XV i XVI wieku spowodował, że Norymberga stała się centrum niemieckiego renesansu. W 1525 r. miasto zaakceptowało reformację, co do dziś rzutuje na jego oblicze.

Zamek fot. wikipedia
Później bywało już różnie. Ponownie Norymberga nabrała znaczenia dopiero w wieku XX, choć raczej dwuznacznego. Upatrzyli ją sobie naziści, być może, dlatego, że leży niemal dokładnie w środku ówczesnych Niemiec (z Czechosłowacją, Austrią i zachodnią częścią obecnej Polski). Po utworzeniu III Rzeszy powstał tu ogromny kompleks obiektów państwowych. Znalazło się w nim między innymi koloseum oraz plac do lądowania dla sterowców. Tu Adolf Hitler wygłaszał swoje mowy mistrzowsko sfilmowane przez Leni Riefenstahl w głośnym filmie propagandowym „Triumf woli”. Część z tych budynków można nadal obejrzeć.
2 stycznia 1945 r. średniowieczne centrum miasta zostało zbombardowane przez Aliantów. Zniszczeniu uległo ok. 90% starej zabudowy. Do tego czasu Norymberga była jednym z najlepiej zachowanych w Europie miast średniowiecza. Po wojnie w mieście odbyły się słynne „Procesy Norymberskie”. Osądzono w nich dygnitarzy hitlerowskich za zbrodnie, których dopuścili się w latach 30-tych i 40-tych w całej Europie. Wydarzenia te były bacznie obserwowane na całym świecie i dzięki temu mniejsza od Poznania Norymberga stała się powszechnie znana na wszystkich kontynentach.
Obecnie stare miasto w Norymberdze wyróżnia się tym, że podobnie jak w starożytności nadal jest w całości otoczone murami obronnymi:

Nad miastem góruje majestatyczny zamek, „Nürnberger Burg” z charakterystyczną wieżą:

W latach 1050 – 1571 rezydowali w nim wszyscy cesarze Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego, dlatego należy do najbardziej znaczących palatynatów średniowiecznej Europy. Z tego okresu zachowała się niezniszczona oryginalna, podwójna kaplica. Z ogólnodostępnych tarasów otaczających zamek roztacza się najpiękniejszy widok na Norymbergę, szczególnie urokliwy w nocy. Niestety, brak odpowiedniego sprzętu fotograficznego spowodował, że posiadane przeze mnie zdjęcie jest tylko bladym odbiciem wrażeń, które zachowałem w pamięci:

Drugim ważnym obiektem jest imponujących rozmiarów ratusz uważany za jedną z największych atrakcji miasta:

To najbardziej rozpoznawalne dzieło Jakuba Wolffa, barokowego architekta żyjącego w latach 1571-1620. W piwnicy znajdują się dziury więzienne, funkcjonujące obecnie jako atrakcja turystyczna. Jest jeszcze przepiękna fontanna, umiejscowiona naprzeciwko ratusza na skraju głównego rynku. Zaraz obok znajdziemy imponującą, gotycką katedrę, porównywaną z katedrą św. Witta w Pradze:

Aby dostać się na Stare Miasto trzeba przejść lub przejechać przez którąś z licznych bram w murach. Obecnie, inaczej niż w średniowieczu, są one ogólnodostępne i otwarte całą dobę:

Niektóre mają niezwykłe formy. Spacer przez system obronnych barbakanów, wysokich mostów i tuneli strzegących zamku od północy jest nie lada atrakcją. Dla ludzi z klaustrofobią lub lękiem wysokości może być nawet problemem. Kolejną atrakcją jest płynąca przez Norymbergę rzeka Pegnitz:

Na Starym Mieście rozgałęzia się ona na kilka odnóg, tworząc malowniczą plątaninę mostów, śluz, kładek, kanałów i przepustów. Nadaje to miastu niesamowitego uroku, bowiem rzadko się zdarza, aby tak daleko od morza można było poczuć podobną atmosferę. To jakby miniaturka Hamburga.
Jeżeli ktoś szuka śladów średniowiecza w Niemczech to Norymberga jest dla niego punktem absolutnie obowiązkowym, podobnie jak w Polsce Toruń. Ale nawet „zwyczajni turyści” podróżujący przez Bawarię nie powinni omijać tego niezwykłego i fascynującego miejsca. Miejsca, w którym splatają się w jedność niemal wszystkie epoki historii Niemiec.
fot. Tips_Senior Norymberga
Grafika: cam
Tag: cam, Tips_Senior










Brr miasto średniowieczne a mimo to tchnie nazizmem, wyjątkowo bym rzekła, nawet z tych komórkowych zdjęć.
Popatrz, ta mroczna historia miasta ciągnie się nawet w kształcie, wyglądzie tych szarych murów: ratusza, katedry, wieży. Do tego stylizowana czcionka na obrazek w leadzie i już.
Popatrz na Hamburg, na Drezno, na inne wpisy, które tu się jeszcze pojawią – „opinia”, zasugerowanie się to okropna rzecz. Na opinii można jechać, ale opinia może też zniszczyć, przysłaniając to co dobre w nas.
Niemniej bardzo ważna karta w historii Niemiec, rzutująca na historię nie tylko Europy, ale i całego świata, i dobrze, że przy okazji Norymbergi ją wspomnieliśmy. I bardzo dobrze, że tak szybko zareagowałeś na pytanie, czy pociągniemy dalej ten niemiecki temat.
No to co, kto jeszcze?
Pozdrawiam Was!
Ciekawy i fajny to ciąg tematyczny o Niemczech. Może kiedyś przyjdzie czas na Austrię i tu mam prośbę Tips że jakbyś coś miał to zapodaj. Austria jest taka dopieszczona w porównaniu do Niemiec. Niemcy są raczej „toporne” lecz oczywiście potrafią zaskakiwać jak mnie Drezno. Historia rzeczywiście rzutuje na ogląd i pogląd danego kraju.
I dzięki Tipsowi miasto Norymberga, nie kojarzy się tylko z procesem,cepelinami,przemówieniami Adolfa, ale także z calkiem, calkiem niezle zachowanym średniowieczem.
Ja uważam Norymbergę za ładne miasto, mające swój bardzo przyjemny klimat. Podobnie jak autor byłem tam tylko służbowo i nie znam jej zbyt dobrze, ale byłem przed Bożym Narodzeniem i jarmark świąteczny zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Polecam to miasto wszystkim. Sam wybieram się tam znów w lutym (niestety znów służbowo).