„Dzikość serca” Marzanny Nowakowskiej, a tam m.in.: „wyskakują one z wody na wysokość kilku metrów, bawią się i polują zbiorowo, a dzieciństwo poświęcają nauce. Są ciekawe świata i inteligentne. Delfiny? Nie – rekiny! I to te, których delfiny boją się najbardziej”. Rekiny, które panowały w morzach już 400 milionów lat temu i które niewiele się zmieniły od tego czasu – genialnie zaprojektowane drapieżniki – doskonali zabójcy.
Rekiny w przeciwieństwie do wodnych ssaków nie wyskakują z wody tak często, mają jednak bardzo wiele cech przypominających właśnie… delfiny. Ostatnie badania nad żarłaczami białymi wykazały, że ryby te mają wysoki iloraz inteligencji i potrafią polować w stadzie, przygotowując wyrafinowaną pułapkę na przepływające w pobliżu uchatki. Rekiny też polują w określonych godzinach, których restrykcyjnie przestrzegają i po upływie czasu przeznaczonego na polowanie nie atakują już więcej tego dnia. Rekin wciąż kryje wiele tajemnic, z których nie zdawaliśmy sobie sprawy. A do tego tak, nie dość, że inteligentny, szybki, doskonały zabójca to w dodatku umiejący polować zwartą grupą, grupą która w dodatku potrafi z sobą współpracować. Jakby tego było mało, w czasie polowania, gdy zmysły zostaną już należycie rozbudzone, czasem wpada w tzw. szał żerowania. Wyrywa kawały mięsa, szarpie, rozdziera ofiarę na strzępy. Ba, w ferworze walki ryby te gryzą nie tylko zdobycz, ale także siebie nawzajem.
Zdecydowanie wolicie nakarmić delfinka? Pogląd, że delfiny to nieszkodliwe i łagodne baranki nie jest do końca prawdziwy. Pod tym sympatycznym uśmiechem delfina, kryje się garnitur ostrych zębów. Znane są przypadki ataku większych delfinów na człowieka. A rekiny nie tylko gryzą się nawzajem, gdy rozszarpują zdobycz, ale też podczas seksu. No, nie dziwi troszkę to kąsanie podczas miłosnych uniesień, bo po pierwsze mają wyczulone jak już uzgodniliśmy nieprawdopodobnie wszystkie zmysły, a po drugie najbardziej czułe pod tym względem mają przecież… dziąsła. Ichni rekini pkt. G.
Gdyby ludzie mieli tak samo, to i o próchnicy uczyłoby się w szkołach, bo każdy chodziłby ze szczoteczką do zębów, „czyszcząc” je oną, non stop
I jeśli już wkraczamy w te sfery erotyki, to taki człowiek pobija każde stworzenie pod tym właśnie względem. Hamburskie St. Pauli i czarne, gumowe kalosze, gaz-maski, lejce, pejcze, lejki, kajdanki, obcęgi, kleszcze, piłeczki do zębów, fotele dentystyczne i ginekologiczne… długo by mówić. Świat zwierząt jest jednak naturalniejszy i prostszy.
Mimo, że Glenn Northcutt, ekspert w dziedzinie rekinich mózgów, podkreśla, że ich zmysły są tak wyczulone, że niejedno skomplikowane urządzenie z trudem dotrzyma tu kroku. Rekin potrafi usłyszeć bawiących się ludzi i foki z odległości kilku kilometrów, ich zapach wyczuje kilkaset metrów przed tym, zanim je zobaczy, posiada też system wykrywający najdrobniejsze pole elektryczne wzbudzane np. przez używaną w latarce baterię, wyczuwa również pole, które powstaje, gdy impuls nerwowy wywołuje skurcz mięśni pływaka (sic!). A ponieważ najbardziej czułe ma, jak już uzgodniliśmy, dziąsła, dlatego zawsze sprawdza wszystko swoimi zębami.
I właśnie z tego powodu, z punktu widzenia kąpiących się, nie jest pocieszającym fakt, że dla rekinów nie jesteśmy lubianą przekąską. One wolą foki i uchatki, ale zanim się o tym przekonają, uczą się napadając na wszystko co się porusza. Te większe, już przeszkolone, zwykle nie uczynią nam nic złego. Wg. danych Shark Research Committee (Komisja ds. Badań Rekinów) w XX wieku u amerykańskich wybrzeży Pacyfiku zanotowano 108 ataków na ludzi. Przy czym rekiny około sześciometrowe, były odpowiedzialne tylko za drobne otarcia i delikatniejsze obrażenia. A to chyba kolejny dowód na to, że są inteligentne, szybko się uczą i tak naprawdę nie chcą nam zrobić krzywdy?
Mimo to, trudno wprost uwierzyć, że ta zimna ryba może chcieć się z nami bawić na podobieństwo delfinów, które być może, mają po prostu, tylko lepszą prasę? – ew
fot. ewolny Auchan
Tag: ew/autor










no proszę, ale się rozpisałaś! Uhhh, te rekiny, to jednak działają na wyobraźnie i raczej bym unikał kąpania w miejscach gdzie mnie mogą chapnąć!! brrrrr.
Po twarzy rekina odrazu widać, że ma wysokie IQ. Pozdro!
Idą święta, konsumpcyjne święta, szynki, kiełbasy, ryby i balerony. Jak widzimy pętko, plasterek lub gotowe porcje nie myślimy o tym… patrząc na tego rekinka zastanawiałam się, kto pierwszy będzie mieć odwagę (na podobieństwo „kto pierwszy rzuci kamieniem”) i powie – pół kilo z rekina poproszę.
Oraz, zawiodłam się, bo myślałam, że Jacek wstawi tu to google maps do śledzenia rekinów. Świetne urządzenie, wystarczy klikając, odpowiednio sobie powiększyć:
http://www.australiancoastalwa.....ticle.html
Jadł rekin razy kilka, zjedli i rekinka.
Ja juz tam wole delfiny niz te przerazajace pyski z garniturem okropnych zebow. Od czasu zobaczenia w kinie wieki temu filmu “Szczeki” przestalam wyplywac w morze na materacu. Wiadomo, w Baltyku raczej ludojada nie sposob trafic ale wyobraznia moja dostala terapii szokowej i nawet lekki ruch reka na materacu(na glebinie) kojarzyl mi sie z jej utrata w pysku rekina. Delfiny to tez ssaki jak ludzie, a przeciez wsrod ludzi tez zdarzaja sie odchyly seksualne. Masochisci tez wyprawiaja dziwne rzeczy a taki biedny delfin nie ma rak to uzywa zebow, juz lepiej byc troche pogryzionym z przyjemnosci niz zezartym tak jak w przypadku modliszki.To ze, delfin ma zeby jest przeciez normalne-czyms musi zrec, ja wole piekny usmiech delfina z zebami (maga byc ostre) niz okropna morde rekina nawet chodzby byl bezzebny-ale takie chyba nie istnieja.