ew Styczeń 31st, 2010

Psi Ząb Jeśliby ktoś  interesował się ptakami, to najlepszą porą w Indiach jest zima. Wtedy wszystkie ptaki z północnej Azji zlatują się na subkontynent indyjski i gdzie się nie spojrzy tam widzi się ptaka, o jakim u nas nawet marzyć nie można. W kraju widziałem tylko raz dudka i prawdopodobnie więcej go nie zobaczę. fot. [...]

Continue reading about Odlot żurawi, czyli ptasie zimowisko w Indiach

ew Styczeń 30th, 2010

fot. MonsieurLaPadite Kanada Jesień Ja tylko przyszłam ci powiedzieć, że odchodzę… Na zakurzonych skrzypcach wiatr sobie z nas drwi, Z popiołów jak feniks już się nigdy nie odrodzę, Minione dni – barwny poemat – wyrzucam przez drzwi. Wspominasz tamte chwile i w oczach masz łzy… Ja ci zmarszczkami wolności nie odgrodzę… Ty jesteś wieczny – [...]

Continue reading about Łzy wojownika

ew Styczeń 29th, 2010

wieslawcz Po wielu ponurych dniach zaświeciło słońce. Okazja by zobaczyć co dzieje się nad Bugiem. Na rzece w Wyszkowie płynie śryż i krążki lodowe. W rejonie Rybna i Gulczewa wszystko to już się zatrzymało, lód piętrzy się i wygląda, że poziom wody się podnosi. Miejmy nadzieję, że dzięki zapowiadanemu ociepleniu nie będzie kłopotu z „ostatnią [...]

Continue reading about Lód na Bugu, czyli bobry zimą

Widget Wpis Co można zobaczyć na Pustyni Błędowskiej – Bunkry i jak to miło przeczytać o swoich wyczynach po 17 latach. Ile trudu nas wtedy kosztowało „załatwienie” białej farby, pędzli… Ten napis nad wejściem, miał „przyciągać” turystów. Turystów spragnionych wody, a tu… PIWO  na środku pustyni. Młodzieńcze wybryki A i dodam jeszcze, że w nieco [...]

Continue reading about Pustynia Błędowska – graffiti na bunkrze, historia prawdziwa

ew Styczeń 27th, 2010

Tomek To czeskie miasto założone w I połowie XIII wieku, przez rycerza Hrona a pierwsze wzmianki o nim, ukazały się już w roku 1254. W mieście tym miała miejsce tzw. Bitwa pod Nachodem, która rozpoczęła wojnę austriacko-pruską i pozostawiła po sobie do dziś wiele pomników oraz grobów, także polskich żołnierzy, walczących po obu stronach barykady. [...]

Continue reading about Dotykając historię – Nachod

ew Styczeń 26th, 2010

cam Spacerując leśną ścieżką Parku Stanowego Harrimana,  usłyszałem nagle ostry, świszczący i ostrzegawczy syk. Znieruchomiałem, gorączkowo poszukując jego źródła. Szybko jednak udało mi się je zlokalizować, gdy niemalże u moich stóp odkryłem solidnych rozmiarów węża. Po odliczeniu tego, co do jego wielkości dodał strach, było tego węża dobre półtora metra. W pierwszej chwili pomyślałem, że [...]

Continue reading about In flagranti wężykiem

ew Styczeń 25th, 2010

MonsieurLaPadite Anioł Wesoły Anioł był wczoraj bardzo wczesnym rankiem Nazywał się Jan lub Joanna nie pamiętam dokładnie Tomek z Akwinu obwieścił, że nie był nigdy Punkiem Wiewiórka po parapecie kroczyła paradnie Bóg, nawet nie udowodniony poszedł nad rzekę Pascal przed Rubikonem pogodził się z sąsiadem Joanna D’Arc modliła się o swoją mękę Wąż z raju [...]

Continue reading about Anioł Wesoły

ew Styczeń 24th, 2010

Monia Katmandu, stolica Nepalu, położona w Dolinie Katmandu (1350 m n.p.m.) Stare miasto znane z buddyjskich świątyń i pałaców. W Dolinie Katmandu znajduje się aż siedem obiektów umieszczonych na liście światowego dziedzictwa UNESCO: Dolina Katmandu ma kształt prawie regularnego koła o średnicy 20 kilometrów, leżą w nim trzy  miasta: Patan, Bhaktapur i wspomniana stolica kraju [...]

Continue reading about Himalajskie in memoriam

ew Styczeń 23rd, 2010

Psi Ząb (…) Idąc dzisiaj przez plac kupiłem złotą gałąź jemioły. Dlaczego gałąź jemioły i dlaczego złotą. Ponieważ przynosi zgodę, miłość i szczęście. Kupuje się ją przed świętami bożego narodzenia i na ogół wiesza się nad drzwiami. Zimą, gdy drzewa są ogołocone z liści, jemioła staje się szczególnie widoczna. To jedyna w Polsce roślina nie [...]

Continue reading about Gałąź jemioły w historii i medycynie

ew Styczeń 22nd, 2010

Aby zostać palantem wybieramy czystą, schludną odzież, przewiewne, lekkie, najlepiej siateczkowe buty, kropimy się dobrą aczkolwiek nie najdroższą wodą po goleniu i ze skórką jak dupcia niemowlaka udajemy do swego samochodu. Oglądamy niebo, liczymy obłoki, ręką przysłaniamy oczy i zerkamy na słońce – jest! To chwała Bogu, bo palantem być to być zadowolonym ze stabilności [...]

Continue reading about Vademecum palanta, czyli a ogary poszły w gary

ew Styczeń 21st, 2010

wieslawcz Dobrze jest wyjąć, ułożone dawno, mniej czy bardziej starannie negatywy czy slajdy, oddać do zeskanowania i zobaczyć, na nowo, na ekranie komputera swoje „dzieło”. Można wtedy odkryć wiele ciekawych klatek, kiedyś ocenionych negatywnie lub nie zakwalifikowanych do wykonania odbitki. Często tak oglądane zdjęcie wygląda zupełnie inaczej, niż na znanej od dawna odbitce wykonanej w [...]

Continue reading about O potrzebie fotografowania

ew Styczeń 20th, 2010

MIKE Te zdjęcia pochodzą z rejsu jachtem po Adriatyku, na przełomie lipca i sierpnia 2009. Portem, gdzie rejs się rozpoczął i zakończył był Zadar. Tzn tam wsiedliśmy na prom i dojechali nim do portu Brsanj Mali, na Wyspie Iż, gdzie stacjonuje jacht. O jachcie i jego armatorze – nieco później. Jeśli spojrzeć na mapę północnej [...]

Continue reading about Chorwacja II, czyli rejs jachtem po Adriatyku

ew Styczeń 19th, 2010

cam Harcerki pojawiają się jak bociany – raz do roku. Niektórzy rozpoznają je po natarczywości dzwonka do drzwi, który zaciekle walczy o to, by nie dać się spłaszczyć o ścianę. Harcerki zazwyczaj działają w parach i po otwarciu drzwi natychmiast przechodzą do rzeczy. A rzecz jest prosta. Ich drużyna jedzie na obóz i potrzebuje kasy. [...]

Continue reading about Z harcerkami nie ma żartów

ew Styczeń 18th, 2010

Kroplewski Jarek Trudno – przynajmniej nie śmierdział tym stęchłym zapachem starej butwiejącej skórki od chleba. Pierogów wypadło tak po pięć na głowę. Dla niektórych nawet mocne pięć. Barszczu wyszło po kubku. Najpierw jednak trzeba było z tym opłatkiem jakoś tam tego. Do łamania z wszystkimi to się brał tylko ksiądz Krzysztof. Proboszcz to tak by [...]

Continue reading about „Gdy śliczna panna” – retrospektywa

ew Styczeń 17th, 2010

Ponieważ mieszkam raczej wysoko i do celu marszruty podeszłam w miarę szybko, więc meritum  naszego wpisu byłoby  już na samym jego wstępie.  Dlatego przewrotnie, nasz dzisiejszy spacerek, zaczniemy od kadrów zrobionych podczas powrotu. Zapiąć pasy, jedziemy. Wirtualnie przenosimy się znacznie niżej, by znaleźć się nad potokiem straceńskim, zwanym  od zawsze „korytkiem”. Pójdziemy dziś pod tą [...]

Continue reading about Zima w mieście – Beskidy