Barbarzyństwo, czyli przyjdzie nowe i wyburzy

Leon Tarasewicz
(ur. w 1957 roku w Waliłach na Białostocczyźnie) – polski malarz białoruskiego pochodzenia, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, profesor macierzystej uczelni. Jeden z najwybitniejszych polskich artystów, laureat prestiżowych nagród, autor wielu wystaw w Polsce i na świecie. Znany z malarskich realizacji bezpośrednio na ścianach lub innych podłożach, nieraz w przestrzeni miejskiej. Inspiracją jego abstrakcyjnej sztuki jest pejzaż i natura.

W roku 2009 Leon Tarasewicz namalował ufundowany przez Gemini Park mural, w miejscu nieistniejących już Zakładów Przemysłu Wełnianego im. J. Niedzielskiego „Welux” oraz mozaiki Bieńka zburzonej podczas prac budowlanych w 2000 roku. Mural powstał na ścianie 147 m, o wysokości 3,3 m i łącznej powierzchni 500 m². Jest największą istniejącą instalacją malarską Leona Tarasewicza w Polsce. Abstrakcyjna forma, namalowana przy użyciu farb akrylowych, nawiązuje do zmieniających się barw czterech pór roku, poza tym to swoiste nawiązanie do przemysłu włókienniczego, nitek osnowy:

fot. ewolny Bielsko-Biała

Ignacy Bieniek
(1925-1993) – artysta, malarz, grafik, rysownik, projektant sztuki użytkowej, animator kultury. Urodzony w Bystrej Krakowskiej, absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, żył i działał w Bielsku-Białej. Popularyzował nowe trendy sztuki współczesnej, umiejętnie łącząc je z tradycją oraz z inspiracją kulturą ludową. Zatrudniony przez blisko trzydzieści lat na stanowisku plastyka w ZPW „Welux”. Współzałożyciel artystycznej grupy „Beskid”, był jej najbardziej awangardowym przedstawicielem.

W latach 1966-1969 Ignacy Bieniek na ścianie tkalni „Welux” przy ulicy Leszczyńskiej, stworzył mozaikę wielkości 500 m² (na zdjęciu obok, artysta w trakcie polewania wodą swej pracy, rok 1967). Wykorzystując nowatorskie rozwiązania formalne i materiałowe posłużył się abstrakcyjnym ornamentem, ale też wprowadził narrację: sceny z tysiącletniej historii Polski oraz przeszłości Bielska-Białej:

Klik, by powiększyć to archiwalne zdjęcie, a już poniżej, fragment ocalałej, choć w opłakanym stanie, innej pracy Bieńka, mieszczącej się niedaleko wyburzonej mozaiki,  bo przy ulicy Partyzantów:



fot. ewolny Bielsko-Biała
Tekst z tablicy pamiątkowej obok Gemini Park, zdjęcie L. Tarasewicza podczas pracy z um.bielsko.pl, zdjęcia archiwalne  I. Bieńka z www.ppptu.org, gdzie  m.in.:

„przygotowując plac pod budowę wspomnianego tu „Gemini Park”, pewnej nocy ( 20/21 listopada 2000 r.) zburzono mur, niszcząc bezpowrotnie dar Mistrza Bieńka.

Oburzonym mieszkańcom żądającym wyjaśnienia przyczyny tego bezprzykładnego aktu wandalizmu przedstawiono wytłumaczenie, iż winna tu jest firma prowadząca prace wyburzeniowe zaś dla uciszenia opinii publicznej wytoczono sprawę sądową prezesowi firmy, która kupiła teren po Weluxie wraz z zabudowaniami i właścicielowi firmy wynajętej do prac wyburzeniowych, która to firma rzekomo na własną rękę zburzyła mur wraz z monumentalną mozaiką.

W rezultacie procesów, które miały miejsce w 2004 i 2006 roku obu podsądnych uniewinniono.

Akt oskarżenia nie zarzucał im zresztą zniszczenia dzieła sztuki lecz tylko spowodowanie zagrożenia katastrofą budowlaną. Na tym oficjalnie sprawa zniszczenia mozaiki została zamknięta.

My jednak nie kwestionując bynajmniej orzeczenia sądu, musimy zadać pytania:

* dlaczego zburzenia dokonano z takim pośpiechem w roku 2000 podczas gdy budowa „Gemini Park” ruszyła na dobre dopiero w 2008 roku?
* dlaczego prace rozbiórkowe zaczęto akurat od zburzenia ściany z mozaiką, choć do rozbiórki było wiele innych obiektów?
* dlaczego zburzenia ściany dokonano skrycie, nocą bez jakiegokolwiek uprzedzenia czy to władz czy mieszkańców miasta?
* dlaczego urzędnicy ratusza nie zadbali o to, aby sprzedając Welux zabezpieczyć własność mieszkańców miasta, jaką była mozaika- dar Ignacego Bieńka.

Odpowiedzi na te pytania staną się oczywiste, jeżeli przypomnimy treść dzieła.

Wśród upamiętnionych w nim wydarzeń historycznych były takie, /dziś niesłuszne/ jak strajk bielskich robotników 15 VII 1936 roku przeciw kapitalistycznemu wyzyskowi czy (o zgrozo!) Bitwa pod Lenino.

Ile więc jest prawdy w krążących wśród mieszkańców Bielska-Białej opinii iż zniszczenie mozaiki było celową robotą, niektórych przedstawicieli władz miasta i opanowanej przez zaślepioną w nienawiści do Polski Ludowej część radnych?

Rzucony na „otarcie łez” pomysł wykonania przez Leona Tarasewicza na ścianie „Gemini Park” muralu mającego nawiązać do zniszczonego dzieła Ignacego Bieńka niczego już nie zmieni.”

Fine! – ew

5 Responses to Barbarzyństwo, czyli przyjdzie nowe i wyburzy

  1. psiząb pisze:

    Czy mamy za dużo dzieł sztuki?

  2. ew pisze:

    Obiecałam sobie nie komentować, żeby zaistniały czyn, pozostawić do samodzielnej oceny każdemu Czytelnikowi.

    Ja wiem, że mural Tarasewicza świetnie się wgryzł w szkło, metal, w tą nowoczesną infrastrukturę, ja wiem, że ten artysta nie ma z tą aferą nic wspólnego, i tylko się cieszyć, że zechciał u nas. Ja wiem, że na mozaice Bieńka, były też sceny dziś już nie halo…

    Przesuwa się olbrzymie kościoły, przenosi nad mostami mosty, przewozi domy, więc można było chyba przenieść i ten mur, gdzieś, gdzie nikomu by nie przeszkadzał? Bo barbarzyństwo nie popłaca, jeśli z szemranych przyczyn politycznych niszczy się cudzą twórczość, to podmuch historii może zburzyć raz to, raz tamto i w efekcie końcowym zostanie żówniane siamto.

    Bardzo mało treści na temat Bieńka, jest konkurs jego imienia, na necie 2-3 zdjęcia. Dawne to dzieje i jak po beskidzkim Wowro zostaje nic.

    Lubię chodzić za Białkę, pod ten fragment stojącej jeszcze mozaiki i odnajdywać pod farbą szczyli z ulicy, nowe szczegóły tego „co autor chciał przekazać”. Są tam napisy gwarą góralską, są wizerunki ośmiornic, jaszczurów, swoiste ying yang, jest i myszka, dla której zabrakło miejsca we wpisie, i jeszcze wiele, wiele innych scen dopiero do odkrycia.

    Dzień Dobry! WOŚP!

  3. wieslawcz pisze:

    Moje jest ważniejsze od naszego! Tak jest w praktyce. Zniszczono mur, bo potrzebny był „fakt dokonany”. Teraz to już żadna władza tego nie zmieni. Jest wyrok sądowy i kropka.
    Problem dzieł sztuki których nikt nie chce, występuje w wielu miastach. Jednym, sadząc wg kryteriów estetyki miasta, takie dzieła się podobają a innym nie. Inni uważają, że to jest złe politycznie, że trzeba to skasować inni, że „nie ruszać”.
    Problem w tym, że bardzo często decyzje w takich sprawach podejmują ludzie niekompetentni.
    Urbaniści czy architekci pracujący na etacie władzy miejskiej mają coś do powiedzenia? Zwykle nie, a decyzje podejmuje vox populi, czyli burmistrzowie, czyli radni, czyli rządzący miastem więc kowale, ekonomiści, lekarze, sportowcy i inni fachowcy, ale nie w tej dziedzinie.
    Takie są więc efekty takiego rządzenia.
    Kiedyś to były czasy. Król dawał zgodę na budowę miasta wg prawa takiego czy innego i do dziś mamy miasta z rynkiem, ulicami ratuszem, kościołami, sądami, więzieniami.

  4. ew pisze:

    Przyszło mi na myśl, że można było przecież przenosząc, wyciąć li tylko politpoprawne treści, z historii miasta i Polski, tym samym tworząc doskonalą w odbiorze mozaikę mozaiki.

    No, ale nie dano marnej szansy, choćby próbie wymyślenia nawet nonsensownego rozwiązania.

  5. Artur Paulat pisze:

    Ja osobiście uważam że wyburzenie muru z tą mozaiką było barbzrzyństwem, choćby dlatego że była to piękna i wartościowa dla miasta mozaika. Ale nie ma się co dziwić że tak się stało skoro są głupi ludzie błędnie sądzący że ta mozaika to „kiczowaty kawałek muru z poprzyklejanymi kamyczkami” jak ktoś się kiedyś wyraził. Tylko że ten „kiczowaty kawałek muru z poprzyklejanymi kamyczkami” kosztował jego twórcę kilka lat ciężkiej pracy zakończonej wykonaniem pięknej mozaiki. Z pewnością wielu ludziom zależało na ocaleniu tej mozaiki lecz niestety stało się inaczej. Dobrze że przynajmniej po tej mozaice pozostały wspomnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>