ew Luty 28th, 2010

Silnie namawiana przez  rozkochanego w Tatrach Tomka, niskopienna góralka trzymająca się kurczowo swych pni jak upośledzony sznurówki, dała się w końcu namówić i w 2006 roku wylądowała w Zakopanem. Trzy pociągi, dwie przesiadki, i nagle gdzieś w okolicach Białego Dunajca, a na pewno przed Poroninem i Nowym Targiem,  niesamowity widok! Oto na horyzoncie, do którego [...]

Continue reading about Zakopane, czyli dziennik z podróży

ew Luty 27th, 2010

Tomek Często gdy na ścianie jakiegoś budynku pojawia się napis, rysunek, albo choćby coś co z niczym się nie kojarzy, staram się zrozumieć genezę tego zjawiska. Co też pchało człowieka, który pozostawił po sobie taki ślad. Czy to negatywne bodźce czy te pozytywne, dyktowane wrodzonym artyzmem, które zawsze dają się odczuć pierwotną wręcz chęcią zaznaczenia [...]

Continue reading about Prehistoryczne graffiti

ew Luty 26th, 2010

Beagle zalicza się do zwierząt żywych i aktywnych, które są wiernym towarzyszem człowieka, dlatego jednakową przyjemność sprawia mu polowanie, jak i leżenie razem z  panem na kanapie. Rasa ta, swą angielską nazwę beagle wywodzi od francuskiego słowa begueule, co znaczy „rozwarte gardło”. A to  być może odnosi się do wrzawy, jaką czynią te psy, gdy [...]

Continue reading about B jak beagle

ew Luty 25th, 2010

cam Pielgrzymi wylądowali na wybrzeżu Massachusetts późną jesienią. Zapasy żywności jakie zabrali ze sobą z Anglii, były na wyczerpaniu po niezwykle długiej, morskiej podróży a ziemia którą postanowili zasiedlić, nie była także całkiem bezpańska. Zamieszkiwało ją na wpół koczownicze plemię Wampanoagów, odłam wojowniczych Irokezów, którzy wiosną wędrowali na brzeg oceanu łowić ryby, zbierać mięczaki i [...]

Continue reading about Mayflower cz. 3

ew Luty 25th, 2010

cam Kiedy mówi się o tamtych czasach, jakoś niepokojąco łatwo przyjmujemy do wiadomości fakt, że ludzie wsiadali na pokład żaglowca i wyruszali wraz z nim w nieznane. A przecież nawet dziś podróż samolotem przez ocean budzi emocje, mimo że trwa zaledwie 8 godzin i dokładnie wiadomo co czeka nas u celu podróży. Kilkaset lat temu [...]

Continue reading about Mayflower cz. 2

ew Luty 24th, 2010

cam Mayflower ma specjalne miejsce  w amerykańskiej historii, mimo że pływał on pod angielską banderą i w czasach, gdy o Stanach Zjednoczonych nikomu się jeszcze nie śniło. Amerykańska legenda mówi, że w 1620 r, na pokładzie żaglowca przybyli do Nowej Ziemi uciskani religijnie Pielgrzymi z Europy, aby właśnie tu poczuć powiew swobody i wolności, który [...]

Continue reading about Mayflower cz. 1

ew Luty 23rd, 2010

(…) Podobno Dostojewski pisał dla pieniędzy, żeby zaspokoić żądzę gry w ruletkę przy zielonym stoliku w Sankt Petersburgu, a Faulkner i Fitzgerald oddawali swoje talenty na usługi różnym wielkim bogaczom (dziś oligarchom) – z reguły byłym szmaciarzom, którzy zapełniali „Ogród Allacha” sprowadzanymi na Zachodnie Wybrzeże literatami, żeby ci realizowali ich kasowe marzenia. Bez względu na [...]

Continue reading about Pióro do wynajęcia

ew Luty 22nd, 2010

„Za oknem skoro świt Kilimandżaro, wyrasta co dzień mi Kilimandżaro, do góry parę mil Kilimandżaro, najbardziej suchy szczyt Kilimandżaro…” Suchy i tak jak w innych wysokich górach strefy równikowej i okołorównikowej, nierzadko można zobaczyć na nim potężne masy śniegu przybierające dziwaczne kształty. Często przypominając postacie pielgrzymów w białych szatach, zwane są przez to „śniegiem pokutniczym”. [...]

Continue reading about Moje Kilimandżaro cz. 2

ew Luty 21st, 2010

Bo każdy ma swoje Kilimandżaro – najwyższy szczyt Afryki, najwyższa wolno stojąca góra świata, ośnieżony bielą symbol Czarnego Lądu, a tak naprawdę cel połączony z marzeniami. Nierealne pomysły, gdy tylko w nie mocno wierzymy z czasem nabierają realnych kształtów. Bo Kilimandżaro to nade wszystko świadomość, że warto mieć te marzenia i wytyczone przez siebie cele. [...]

Continue reading about Moje Kilimandżaro cz. 1

ew Luty 21st, 2010

Psi Ząb Tyś jest jezioro moje, ja jestem twoje słońce, światłami ciebie stroję, szczęście moje szumiące… – Konstanty Ildefons Gałczyński fot. Psi Ząb www.kazir.blog.onet.pl Dodaj do:

Continue reading about Tyś jest jezioro moje…

ew Luty 20th, 2010

Zanim dasz ripostę swojemu nieznośnemu rozmówcy, zawsze głęboko odetchnij. Poczuj jak tlen rozchodzi się w twoich żyłach i czyni cię zdolniejszym do adekwatnej odpowiedzi. Wciągnij go, zatrzymaj, wypuść. Powtórz tę czynność ze trzy razy a poczujesz się silniejszy, rozluźniony i spokojniejszy. Panując nad swoimi emocjami, będziesz gotowy – by z rozbrajającą cierpliwością – skonfrontować się [...]

Continue reading about Oddychać nosem

ew Luty 19th, 2010

wieslawcz Wernisaż wystawy rzeźby i rysunku młodej wyszkowianki Moniki Adamczyk odbył się 22 stycznia w WOK „Hutnik” w Wyszkowie. Wystawa została zatytułowana „HOMO HOMINI Człowiek człowiekowi” i można ją oglądać do końca lutego. Pani Monika mówi: – „Wystawa „HOMO HOMINI” jest to cykl moich osobistych przemyśleń na temat ciała ludzkiego; procesów, jakim ono podlega, począwszy [...]

Continue reading about HOMO HOMINI, czyli wystawa w Wyszkowie

MonsieurLaPadite Quebec, wraz z Ontario jest jedną z dwóch prowincji, które są zaczątkiem federacji kanadyjskiej. Dwie odrębne kultury, dwa odrębne języki angielski i francuski, dwie odrębne religie protestantyzm i katolicyzm oraz animozje historyczne przeniesione ze starego kontynentu Anglików i Francuzów. Quebec ma swoją historię nierozłącznie związaną z religią katolicką. Do lat 70-tych ubiegłego wieku wiele [...]

Continue reading about Quebec – prowincja kanadyjska wszystkich świętych, czyli łyk przejrzystego powietrza

ew Luty 17th, 2010

Wojciech Śliwiński W XXI wieku, nikt chyba o zdrowych zmysłach nie neguje potrzeby ochrony przyrody. Jesteśmy jej integralną częścią i tak jak staramy się dbać o naszą kondycje psycho-fizyczną, naturalną potrzebą jest zadbanie również i o nasze otoczenie. Rządy, organizacje, a także (a może przede wszystkim?) obrotni przedsiębiorcy dokonują tego w przeróżny sposób, od zmuszania [...]

Continue reading about Ekologia po chińsku

„Życie po śmierci” nie jest takim sukcesem wydawniczym jak „Życie po życiu”, na której to pozycji wypróbowywano pierwsze, nieporadne ksera, przekazywano je z rąk do rąk, traktowano jak biblię. Po latach ciekawa byłam co dostrzegę nowego i czy z takim samym zapałem, entuzjazmem przyjmę lekturę Iana Wilsona jak powyżej wspomnianą pozycję… Ponieważ tekst jest jednolity, [...]

Continue reading about Życie po śmierci jako szeroko rozumiane pojęcie