<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Dorastanie w cieniu Winnetou, czyli mała dygresja</title>
	<atom:link href="http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/</link>
	<description>Ela Wolny</description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Feb 2012 09:44:37 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	
	<item>
		<title>Autor: Tomek</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-10039</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Aug 2010 09:37:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-10039</guid>
		<description>Pozostał oczywiście cykl Mroczna wieża Stephena Kinga. Wiele tam nawiązań do westernu. Samotny rewolwerowiec przemierzający ziemie jałowe Ameryki. To chwilami iście Sergioleonowe klimaty ale też jak żywo staje przed oczami Siedmiu wspaniałych. To powiązanie westernu, fantastyki i fantasy czy horroru. Pojedyncze książki są wspaniałe choć niestety cykl jako całość nie jest do końca spójny. Bohater jest wręcz antybohaterem. Już na początku swojej przygody traci palce u jednej dłoni, nie jest super sprawny a nawet niekiedy odpychający, że trudno się z nim utożsamiać. Nic to, pozostaje ucieleśnieniem fascynacji Dzikim Zachodem. Bo to Dziki Zachód tylko w post apokaliptycznej scenerii  &quot;Czasów ostatnich&quot;. 
Jeśli już tak bajam o zgrabnych anty-westernach bo wykraczających poza granice gatunku to wspominam Truposza Jima Jarmusch&#039;a w którym John Deep po śmierci trafia do dziwnej krainy wyjętej ze scenerii westernowej. Wszystko co się tam wydarza to western po drugiej stronie lustra. Zniekształcony do granic możliwości.
Teraz chyba to pozostało. Dawna bajkowość przemija bezpowrotnie a western zniekształca się coraz to bardziej, transformuje, prostuje się do współczesności. Ten świat, tu i teraz, teraźniejszość... to nic innego jak western w nowoczesnym ubraniu. Rewolwer zastępuje niepozorność. Niegodziwość podszywa się pod dobro, że poznać ją to niemożliwość. Czy to lepsze od czerni i bieli?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pozostał oczywiście cykl Mroczna wieża Stephena Kinga. Wiele tam nawiązań do westernu. Samotny rewolwerowiec przemierzający ziemie jałowe Ameryki. To chwilami iście Sergioleonowe klimaty ale też jak żywo staje przed oczami Siedmiu wspaniałych. To powiązanie westernu, fantastyki i fantasy czy horroru. Pojedyncze książki są wspaniałe choć niestety cykl jako całość nie jest do końca spójny. Bohater jest wręcz antybohaterem. Już na początku swojej przygody traci palce u jednej dłoni, nie jest super sprawny a nawet niekiedy odpychający, że trudno się z nim utożsamiać. Nic to, pozostaje ucieleśnieniem fascynacji Dzikim Zachodem. Bo to Dziki Zachód tylko w post apokaliptycznej scenerii  &#8222;Czasów ostatnich&#8221;.<br />
Jeśli już tak bajam o zgrabnych anty-westernach bo wykraczających poza granice gatunku to wspominam Truposza Jima Jarmusch&#8217;a w którym John Deep po śmierci trafia do dziwnej krainy wyjętej ze scenerii westernowej. Wszystko co się tam wydarza to western po drugiej stronie lustra. Zniekształcony do granic możliwości.<br />
Teraz chyba to pozostało. Dawna bajkowość przemija bezpowrotnie a western zniekształca się coraz to bardziej, transformuje, prostuje się do współczesności. Ten świat, tu i teraz, teraźniejszość&#8230; to nic innego jak western w nowoczesnym ubraniu. Rewolwer zastępuje niepozorność. Niegodziwość podszywa się pod dobro, że poznać ją to niemożliwość. Czy to lepsze od czerni i bieli?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: psiząb</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-7341</link>
		<dc:creator>psiząb</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 18:56:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-7341</guid>
		<description>Wczoraj w TV4 leciał film &quot;Ostatni Mohikanin&quot;. Czy ktoś oglądał go?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wczoraj w TV4 leciał film &#8222;Ostatni Mohikanin&#8221;. Czy ktoś oglądał go?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ew</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-7340</link>
		<dc:creator>ew</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 17:04:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-7340</guid>
		<description>Pochłonięci witają pochłanianych :) Czy o ten tytuł pytasz?

- &quot;Droga do wolności Dalajlamy, otwierająca jego autorską serię &quot;Ścieżka ku oświeceniu&quot;, to subtelny i nacechowany wymowną głębią wykład nauk i pouczeń Buddy.Przebywający na uchodźstwie duchowy i polityczny przywódca Tybetu z niezrównaną prostotą i wdziękiem odkrywa istotę buddyzmu tybetańskiego zarówno przed nowicjuszami, jak i oddanymi wyznawcami. Dzieli się spokojnymi, prostymi refleksjami na temat śmierci, reinkarnacji, karmy, Czterech Szlachetnych Prawd oraz kultywowania ideału bodhisattwy i dobrych uczynków: szczerości, cierpliwości, wysiłku, koncentracji i mądrości. Wydanie II.&quot;
http://merlin.pl/Droga-do-wolnosci_Dalajlama/browse/product/1,119281.html#fullinfo

Pod linkiem są recenzje czytelników.
Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pochłonięci witają pochłanianych <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Czy o ten tytuł pytasz?</p>
<p>- &#8222;Droga do wolności Dalajlamy, otwierająca jego autorską serię &#8222;Ścieżka ku oświeceniu&#8221;, to subtelny i nacechowany wymowną głębią wykład nauk i pouczeń Buddy.Przebywający na uchodźstwie duchowy i polityczny przywódca Tybetu z niezrównaną prostotą i wdziękiem odkrywa istotę buddyzmu tybetańskiego zarówno przed nowicjuszami, jak i oddanymi wyznawcami. Dzieli się spokojnymi, prostymi refleksjami na temat śmierci, reinkarnacji, karmy, Czterech Szlachetnych Prawd oraz kultywowania ideału bodhisattwy i dobrych uczynków: szczerości, cierpliwości, wysiłku, koncentracji i mądrości. Wydanie II.&#8221;<br />
<a href="http://merlin.pl/Droga-do-wolnosci_Dalajlama/browse/product/1,119281.html#fullinfo" rel="nofollow">http://merlin.pl/Droga-do-wolnosci_Dalajlama/browse/product/1,119281.html#fullinfo</a></p>
<p>Pod linkiem są recenzje czytelników.<br />
Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ben-Nur</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-7339</link>
		<dc:creator>Ben-Nur</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 15:42:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-7339</guid>
		<description>A mnie pochłania :). I to nie Winnetou,tylko cykl arabski. &quot;Przez pustynię&quot;, &quot;Przez kraine skipiterow &quot;, W lochach Babilonu&quot;,&quot;Przez dziki Kurdystan&quot; &quot;Karawana niewolników&quot;, &quot;W wąwozach bałkanów &quot; Lew krwawej zemsty &quot;. Fajnie są napisane,wesoło,dużo można się z nich nauczyć. 

A czytał ktoś &quot;Drogę do wolności&quot;,bo nie mogę znależc recenzji ?. Z jakiego cyklu jest ? Pozdrawiam i miłego czytania :).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A mnie pochłania <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . I to nie Winnetou,tylko cykl arabski. &#8222;Przez pustynię&#8221;, &#8222;Przez kraine skipiterow &#8222;, W lochach Babilonu&#8221;,&#8221;Przez dziki Kurdystan&#8221; &#8222;Karawana niewolników&#8221;, &#8222;W wąwozach bałkanów &#8221; Lew krwawej zemsty &#8222;. Fajnie są napisane,wesoło,dużo można się z nich nauczyć. </p>
<p>A czytał ktoś &#8222;Drogę do wolności&#8221;,bo nie mogę znależc recenzji ?. Z jakiego cyklu jest ? Pozdrawiam i miłego czytania <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tomek</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-7032</link>
		<dc:creator>Tomek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 12 Feb 2010 07:48:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-7032</guid>
		<description>Zaczytuje się w komentarzach :)
Że tak powiem po góralsku &quot;Jo ci zawiszcze&quot; Evito tego, że możesz dotknąć tego co wielu może sobie jedynie wyobrazić. I jak by to było spotkać się oko w oko z miejscami dawnych fascynacji.
Dodam jeszcze, że Karol May poza książkami o Winnetou pochłonął mnie również cyklem Ród Rodrigandów. W umyśle nastolatka literki znikały, żyły... to chyba nie do powtórzenia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zaczytuje się w komentarzach <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Że tak powiem po góralsku &#8222;Jo ci zawiszcze&#8221; Evito tego, że możesz dotknąć tego co wielu może sobie jedynie wyobrazić. I jak by to było spotkać się oko w oko z miejscami dawnych fascynacji.<br />
Dodam jeszcze, że Karol May poza książkami o Winnetou pochłonął mnie również cyklem Ród Rodrigandów. W umyśle nastolatka literki znikały, żyły&#8230; to chyba nie do powtórzenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: evita_duarte</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-6990</link>
		<dc:creator>evita_duarte</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 20:18:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-6990</guid>
		<description>Tomku w zeszłe wakacje byłamw miejscach gdzie te westerny były kręcone (przy okazji wizyty nad Grand Canyon&quot;. Ma się wrażenie, że tam świat się zatrzymał, nic Nie pchnie Cię do przodu, możesz przystanąć i wsłuchiwać się w otoczenie. Trzeba oczywiście uważac bo skorpionów i jadowitych pająków jest tam mnóstwo, ale one nie atakują człowieka dopóki się im w jakiś sposób nie zagrozi. Kiedyś dam zdjęcia a filmiki są już na youtube, niech Ci cito da linka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tomku w zeszłe wakacje byłamw miejscach gdzie te westerny były kręcone (przy okazji wizyty nad Grand Canyon&#8221;. Ma się wrażenie, że tam świat się zatrzymał, nic Nie pchnie Cię do przodu, możesz przystanąć i wsłuchiwać się w otoczenie. Trzeba oczywiście uważac bo skorpionów i jadowitych pająków jest tam mnóstwo, ale one nie atakują człowieka dopóki się im w jakiś sposób nie zagrozi. Kiedyś dam zdjęcia a filmiki są już na youtube, niech Ci cito da linka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bosman</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-6971</link>
		<dc:creator>Bosman</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 04:29:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-6971</guid>
		<description>Tips, nieśmialo dlatego gdyż w tamtych latach fascynowal mnie Verne oraz jego polski odpowiednik autor powieści fantastycznych Umiński.Nie trzeba bylo dlugo czekać aby ich fantazja literacka stala się rzeczywistością.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tips, nieśmialo dlatego gdyż w tamtych latach fascynowal mnie Verne oraz jego polski odpowiednik autor powieści fantastycznych Umiński.Nie trzeba bylo dlugo czekać aby ich fantazja literacka stala się rzeczywistością.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Tips_Senior</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-6952</link>
		<dc:creator>Tips_Senior</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 17:28:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-6952</guid>
		<description>Bosman - dlaczego nieśmiało?! Moją maturalną piątkę z geografii zawdzięczam głównie mojemu Ojcu od dzieciństwa okładającego mnie mapami i... globusami oraz właśnie fikcyjnej postaci Tomka Wilmowskiego. Jego, pochłaniane z wypiekami na twarzy, przygody były znakomitą okazją by w naturalny sposób, bez przymusu, z czystej ciekawości z tych map i globusów korzystać. przyzwyczajenie to zostało mi do dziś. Czytaną właśnie &quot;Wenecką Intrygę&quot; &quot;przegryzam&quot; sobie studiowaniem mapy Azji Środkowej (kłania się &quot;Tomek na tropach yeti) oraz planu Wenecji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bosman &#8211; dlaczego nieśmiało?! Moją maturalną piątkę z geografii zawdzięczam głównie mojemu Ojcu od dzieciństwa okładającego mnie mapami i&#8230; globusami oraz właśnie fikcyjnej postaci Tomka Wilmowskiego. Jego, pochłaniane z wypiekami na twarzy, przygody były znakomitą okazją by w naturalny sposób, bez przymusu, z czystej ciekawości z tych map i globusów korzystać. przyzwyczajenie to zostało mi do dziś. Czytaną właśnie &#8222;Wenecką Intrygę&#8221; &#8222;przegryzam&#8221; sobie studiowaniem mapy Azji Środkowej (kłania się &#8222;Tomek na tropach yeti) oraz planu Wenecji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: psiząb</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-6946</link>
		<dc:creator>psiząb</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 08:57:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-6946</guid>
		<description>Ja też chciałem mieć globus, ale rodzice kupili mi atlas. Leh-stolica Ladakhu. http://kazir7.blog.onet.pl/Leh-stolica-Ladakhu,2,ID399935933,n</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja też chciałem mieć globus, ale rodzice kupili mi atlas. Leh-stolica Ladakhu. <a href="http://kazir7.blog.onet.pl/Leh-stolica-Ladakhu,2,ID399935933,n" rel="nofollow">http://kazir7.blog.onet.pl/Leh-stolica-Ladakhu,2,ID399935933,n</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ew</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-6944</link>
		<dc:creator>ew</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 06 Feb 2010 05:10:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-6944</guid>
		<description>Przypomnieliście mi moje stare marzenie, zawsze chciałam mieć globus. Przesiąknięta byłam filmowym motywem, gdzie nawet Bolek i Lolek, mocno rozkręcali go, by zatrzymać palcem w jakimś miejscu świata, i tam zacząć swą nową, wielką przygodę. Nie miałam. Może dlatego, ja wzrokowiec, jestem taką nogą z geografii? Teraz się pasjonuję mapką z NG, ale czym skorupka za młodu... Co dziwne, mapki turystyczne czytam jak z nut. No ale to są krótkie dystanse. Świata nie ogarniam. Jakby za wielki i nie mieszczę.

Rzuty prostokątne fikuśnych brył robiłam, mam wyobraźnię przestrzenną, ale świat dla mnie jest niczym &quot;na prawo most, na lewo most, a środkiem Wisła płynie&quot;. Na prawo Wschód Bliski i Daleki, na lewo żelazna kurtyna, a za wielką wodą Ameryka, w środku sem my. Pod nami włoski but i już. Afryka. Niemniej w końcu zrozumiałam, i - najważniejsze - widzę to oczami wyobraźni! &lt;strong&gt;Krzyż Południa nie jest widoczny dla szerokości geograficznych Europy&lt;/strong&gt;. Dla wszystkich. Zatem i dla linii pociągniętej między punktami stycznymi Ateny-Ladakh. Psi Zębie, napisałeś północna, i dlatego większość flag z motywem tych gwiazd, posiadają kraje południowe. Ha! Jak sama nazwa wskazuje, Krzyż Południa widzą kraje... południowe :) Ja wybaczam Szklarskiemu...

Do dziś mam Tomka na Czarnym Lądzie. Ale generalnie, nie miałam tego typu książek co Wy. Czytałam to, co mój tata i starsza siostra, więc po pierwszym okresie szczenięcym, gdzie na tablicy informacyjnej figurowałam ze znaczkiem żółw (oczy jak spodeczki dla Tipsa za przeczytanie w wieku lat 8, trzytomowego Winnetou!), a mój kucyk był regularnie przekręcany ze środka głowy nad ucho, by szybciej dukać, przeszłam w Londony, Curwoody i wsiąkłam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przypomnieliście mi moje stare marzenie, zawsze chciałam mieć globus. Przesiąknięta byłam filmowym motywem, gdzie nawet Bolek i Lolek, mocno rozkręcali go, by zatrzymać palcem w jakimś miejscu świata, i tam zacząć swą nową, wielką przygodę. Nie miałam. Może dlatego, ja wzrokowiec, jestem taką nogą z geografii? Teraz się pasjonuję mapką z NG, ale czym skorupka za młodu&#8230; Co dziwne, mapki turystyczne czytam jak z nut. No ale to są krótkie dystanse. Świata nie ogarniam. Jakby za wielki i nie mieszczę.</p>
<p>Rzuty prostokątne fikuśnych brył robiłam, mam wyobraźnię przestrzenną, ale świat dla mnie jest niczym &#8222;na prawo most, na lewo most, a środkiem Wisła płynie&#8221;. Na prawo Wschód Bliski i Daleki, na lewo żelazna kurtyna, a za wielką wodą Ameryka, w środku sem my. Pod nami włoski but i już. Afryka. Niemniej w końcu zrozumiałam, i &#8211; najważniejsze &#8211; widzę to oczami wyobraźni! <strong>Krzyż Południa nie jest widoczny dla szerokości geograficznych Europy</strong>. Dla wszystkich. Zatem i dla linii pociągniętej między punktami stycznymi Ateny-Ladakh. Psi Zębie, napisałeś północna, i dlatego większość flag z motywem tych gwiazd, posiadają kraje południowe. Ha! Jak sama nazwa wskazuje, Krzyż Południa widzą kraje&#8230; południowe <img src='http://www.ecodzien.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ja wybaczam Szklarskiemu&#8230;</p>
<p>Do dziś mam Tomka na Czarnym Lądzie. Ale generalnie, nie miałam tego typu książek co Wy. Czytałam to, co mój tata i starsza siostra, więc po pierwszym okresie szczenięcym, gdzie na tablicy informacyjnej figurowałam ze znaczkiem żółw (oczy jak spodeczki dla Tipsa za przeczytanie w wieku lat 8, trzytomowego Winnetou!), a mój kucyk był regularnie przekręcany ze środka głowy nad ucho, by szybciej dukać, przeszłam w Londony, Curwoody i wsiąkłam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: psiząb</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-6942</link>
		<dc:creator>psiząb</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 23:28:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-6942</guid>
		<description>Ladakh leży na takiej szer. geogr. jak Ateny. A.Szklarski twierdzi, że widać z Ladakhu Krzyż Południa. Mam pewne wątpliwości co do tego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ladakh leży na takiej szer. geogr. jak Ateny. A.Szklarski twierdzi, że widać z Ladakhu Krzyż Południa. Mam pewne wątpliwości co do tego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bosman</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-6941</link>
		<dc:creator>Bosman</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 22:00:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-6941</guid>
		<description>Coś mi się zdaje że,pozytywnie jesteś  zaskoczony.Krzyża Poludnia nie można zobaczyć w Europie.Ladakhu zaś nie leży w Europie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Coś mi się zdaje że,pozytywnie jesteś  zaskoczony.Krzyża Poludnia nie można zobaczyć w Europie.Ladakhu zaś nie leży w Europie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: psiząb</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-6940</link>
		<dc:creator>psiząb</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 21:23:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-6940</guid>
		<description>Bosmanie: Czy z punktu o szer. geogr.35 stop. pn.  i wysokości 3500 m n.p.m. można zobaczyć Krzyż Południa. Gdy mi odpowiesz na to pytanie, powiem, co sądzę o fantazji autora.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bosmanie: Czy z punktu o szer. geogr.35 stop. pn.  i wysokości 3500 m n.p.m. można zobaczyć Krzyż Południa. Gdy mi odpowiesz na to pytanie, powiem, co sądzę o fantazji autora.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bosman</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-6938</link>
		<dc:creator>Bosman</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 20:45:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-6938</guid>
		<description>To się teraz narobilo.Będziesz mógl, mam nadzieję zaspokoić moją ciekawość.Jak wypadlo porównanie,fantazja rozczarowala czy zaskoczyla Cię psizębie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To się teraz narobilo.Będziesz mógl, mam nadzieję zaspokoić moją ciekawość.Jak wypadlo porównanie,fantazja rozczarowala czy zaskoczyla Cię psizębie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: psiząb</title>
		<link>http://ecodzien.pl/2010/02/05/dorastanie-w-cieniu-winnetou-czyli-mala-dygresja/#comment-6937</link>
		<dc:creator>psiząb</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 05 Feb 2010 20:15:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://ecodzien.pl/?p=1764#comment-6937</guid>
		<description>Bosmanie: Tak to była Alicja i Duncan. Dziękuję. Szklarskiego czytałem tyko &quot;Tomek na tropie yeti&quot;. Działo się to w Ladakhu, gdzie byłem dwa razy i mogłem porównać fantazję autora z rzeczywistością.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Bosmanie: Tak to była Alicja i Duncan. Dziękuję. Szklarskiego czytałem tyko &#8222;Tomek na tropie yeti&#8221;. Działo się to w Ladakhu, gdzie byłem dwa razy i mogłem porównać fantazję autora z rzeczywistością.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

