Tomar i Memento Finis, czyli pamiętaj o końcu

Templariusze - Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona z 1118 roku, w którego ręce być może wpadła jedna z tajemnic Salomona, którego świątynią władali. I być może to właśnie sprawiło, że zakon ten rozrósł się w siłę i ostatecznie mógł wykupić nie tylko Watykan, ale i całą Europę. Dlaczego zatem Wielki Mistrz musiał spłonąć na stosie?  „W roku 1307 król Francji, Filip Piękny zarzucił zakonowi konszachty z diabłem, oddawanie czci Muhammadowi, parodiowanie mszy, sodomie z nowicjuszami i akty homoseksualne podczas świętych obrzędów”. Ale posiadając takie wpływy i taki majątek, za solidną „ofiarę co Bóg zapłać”, nie rozgrzeszono by i największego grzesznika?  Po upadku zakonu nadszedł czas masonerii. Ale czy Wielki Mistrz spłonął naprawdę, czy może zakon, razem ze swoją nieobliczalną fortuną, sam sprowokował pozorny koniec, by rozpocząć całkiem nowe? Tylko gdzie i jakie? Inne życie?  Z inną, nową, jaką tożsamością?
Masa pytań, masa niewiadomych. Na zdjęciach zabytkowy Tomar – jedna z europejskich posiadłości Templariuszy – ewolny


fot. Realka Portugalia

23 Responses to Tomar i Memento Finis, czyli pamiętaj o końcu

  1. MonsieurLaPadite pisze:

    Czyżby coś umknęło mojej uwadze ? Do tej masy pytań dodaję jeszcze jedno: dlaczego właśnie dzisiaj o Templariuszach? Gdyby to było np. 18 marca :data spalenia ostatniego Wielkiego Mistrza Jacquesa De Molaya mniej byłoby intrygujące. Templariusze są ciągle obecni w naszej świadomości i pamięci.Piękne miasteczko !

  2. ew pisze:

    Dlaczego dzisiaj? Bo np. dziś są urodziny Boba Marley’a :) Jeśli dalej iść tym tropem, to w moje urodziny papież Innocenty II wydał bullę z przywilejami dla Templariuszy. Zakon z tak barwnym życiorysem, na pewno nie przespał 6 lutego.

    A tak poważnie, to te piękne zdjęcia, pięknego zamku, cudnego miasteczka, świetnie się wpisują w kanon naszego łażenia po świecie. Szkoda, że są bez tekstu, ale skoro go nie ma, to dobra i garstka pytań, choćby pozostały bez odpowiedzi.

    Oraz, jak spojrzę na tytuł to jednak związek z dzisiejszą datą widzę.
    Pozdrawiam.

  3. psiząb pisze:

    Zakon Ubogich Rycerzy Chrysusa… Co robi ten przymiotnik w nazwie najbogatszego zakonu? Czym templariusze różnili się od krzyżaków? Jedni walczyli złotem a drudzy mieczem. Dlatego i jedni i drudzy musieli zniknąć z powierzchni ziemi.

  4. ew pisze:

    Porażasz mądrością swych słów Psi Zębie.

  5. MonsieurLaPadite pisze:

    @EW: bulla Innocentego II została wydana 29 marca 1139,zatem nie wiem,kiedy mam ci składać życzenia urodzinowe.

    OMNE DATUM OPTIMUM

    @psiząb: skąd ta pewność ,że jedni i drudzy zniknęli ? Może stali się niewidzialni ? Tak jak Czarna Ręka;pamiętacie tę organizację :
    -Jestem samotną czterdziestolatką,do niedawna byłam dziewicą:dziękuję wam Niewidzialni :)

  6. ew pisze:

    O! Inne źródła mamy, i już inne dane. Polska wikipedia podaje inną datę, 23-go. Jeśli jesteś pewien swego, możesz zgłosić im błąd:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Templariusze

    Ubogi zakon, bo za całą tą niebotyczną kasę, mieli w planach kupienie zniknięcia.

  7. Tips_Senior pisze:

    Trzeba by dorzucić jeszcze jednego autora do naszego kanonu książek dzieciństwa – Zbigniew Nienacki. Dzięki przygodom stworzonego przez Niego Pana Samochodzika o wielu fascynujących rzeczach dowiedziałem się po raz pierwszy. Na przykład o istnieniu zakonu Templariuszy. Wszystko, czego o nich dowiadywałem się później, zawsze było rzutowane przez mój mózg na wykład o historii zakonu, jaki swoim młodym towarzyszom zafundował pan Tomasz w drodze do Miłkokuku. (patrz „Pan Samochodzik i Templariusze”)

  8. MonsieurLaPadite pisze:

    Templariusze za motto wybrali sobie maksymę :Non nobis Domine non nobis sed nomini tuo da gloriam,(Nie dla nas Panie,nie dla nas,lecz ku chwale twojego imienia):
    http://www.youtube.com/watch?v=Z1GDRx-F1C0
    Dlatego byli ubodzy bo wszystkiego się wyrzekli,dzisiaj łatwo jest krytykować,chyba przejdę się na spacer w moim moherowym berecie,bo mrozy siarczyste a ja dopiero co ozdrowiały po grypie :)

  9. psiząb pisze:

    Pardon MonsieurLaPadite. Też jestem urzeczony pięknem zabytków po templariuszach, a może nawet wczuwam się w ich światopogląd. Czasem jednak trzeba wsadzić kij w mrowisko. Pamiętajmy, że Kopernik urodził się i wyrósł na dawnych ziemiach zakonu, który we krwi pogaństwa północnego brodził. Znowu kij w mrowisko. Pardon! „Ja tylko przyszedłem cichutko by osuszyć twoje łzy”.

  10. MonsieurLaPadite pisze:

    Sprawdziłem EW w kilku źródłach wg. mnie wiarygodnych;bulla Omne Datum Optimum,była wydana 29 marca 1139 na Lateranie,
    @Psizębie,ja jestem płochliwym ptakiem i unikam za wszelką cenę konfrontacji :)

  11. ew pisze:

    Co mogę rzec, wychodzi na to, że Polska bykiem stoi. Za to ja, na Lateranie byłam, to jedna z czterech rzymskich bazylik i każdą obwąchałam.
    Wierzę mocno, że jeszcze zdążę powąchać.

  12. MonsieurLaPadite pisze:

    Ja też tam byłem,makaron i wino piłem,Rzym znam jak własną kieszeń,językiem Dantego posługuję się jak własnym polskim.Ostatnio na Lateranie byłem w 2007 i dopiero do mnie dzisiaj w ten mój zakuty łeb w blaszaku z przyłbicą, dzięki temu wpisowi dotarło,z kim miałem przyjemność rozmawiać:z samym Camillo Ruini.To było takie sobie normalne spotkanie,rozmowa ze starszym włoskim księdzem w sutannie.A niech to !!!

  13. ew pisze:

    Nie znam jak własną kieszeń, ale za to jest mi bliski jak podkoszulek.

    Przebijam Monsieur, oprócz zwiedzania Włoch, byłam u JP II dwa razy, a raz, jeszcze jako Karol Wojtyła, on był u mnie… p o b i e r z m o w a ć :)

  14. MonsieurLaPadite pisze:

    Byłem 1 raz na prywatnej u JP ,z 6 na ogólnej,uścisnąłem mu łapkę 1 raz,Kto da więcej :) hi hi

  15. ew pisze:

    Liczbami rzeczywiście niszczysz oligarcho, ale jeszcze dziecięciu zadał pytanie, którego odpowiedź, to rzecz nieudana w moim życiu :) Nad drzwiami w dużym pokoju, wisi drewniany krzyż z jego autografem i datą, po której wyjechał na nagłe konklawe… W bibliotece stoją jego poezje i dramaty:
    http://ecodzien.pl/2009/04/02/wybrzeza-pelne-ciszy/
    A koło dworca bus, którym za marne trzy kwadranse jestem tu:
    http://ecodzien.pl/2009/07/31/karol-wojtyla-a-jan-pawel-ii-czyli-czas-ucieka-wiecznosc-czeka/#comments

  16. MonsieurLaPadite pisze:

    Kremówkę jadłem,a jakże,a pozatym macham białą flagą,rzucam ręcznik na dechy i schodzę z ringu pokonany,kłaniam się z należnym szacunkiem :)

  17. psiząb pisze:

    A czy widzieliście posąg św. Jacka Odrowąża na placu św. Piotra, najbardziej znanego świętego z Polski?

  18. ew pisze:

    Errata! Widziałam. Kolumnadę widziałam, ale nie wiem dokładnie, gdzie jest umiejscowiona rzeźba św. Jacka, jako jedynego, polskiego świętego. Monsieur będzie wiedział.

    Teoretycznie tylko nie byłam na pustym placu. Podczas audiencji widziałam kolorowe morze głów spływające żywą lawą w dół, a na środku jego niczym maszt, dumnie wznoszący się, 40-sto metrowy egipski obelisk, zdobiący dawniej cyrk Kaliguli. Fontannę… ale i owszem, przecież kiedy indziej zwiedzanie wnętrza bazyliki również było.

  19. psiząb pisze:

    Św.Jacek nazywa się chyba św.Hiacynt?

  20. ew pisze:

    Podpuszczasz mnie co? Według mnie św. Jacek nazywa się św. Jacek: http://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Odrow%C4%85%C5%BC

  21. psiząb pisze:

    W portalu św. Jacka Odrowąża czytamy: „Imię Jacek zostało rozpowszechnione w Polsce za sprawą kultu św.Jacka Odrowąża.
    Jacek w najstarszych źródłach pisano w zdrobniałej formie: Iacco (Janko) lub Jazecho (Jaśko). Imię świętego dobrowolnie przetłumaczył hagiograf nadając mu formę bardziej nadająca się do mistycznej interpretacji , pochodzącą od imienia jednego z rzymskich męczenników z wczesnego okresu chrześcijaństwa Hyacinthus (Hiacynt), współcześnie Jacek”

  22. ew pisze:

    Odżyły wspomnienia… uszkodzona Pieta, całowana stopa św. Piotra Arnolfo di Cambio, grób piotrowy, ale i płytki w posadzce, na których zaznaczone są końce innych, wielkich, światowych budowli, by pomóc wyobrazić sobie, jak wielka jest ta właśnie bazylika.

    Nasza grupa nocowała w Rzymie nad Tybrem. JP II to był pretekst, celem był Rzym a oprócz tego czyste szaleństwo: Padwa, Wenecja, Asyż, Monte Cassino, ale i… Reggio di Calabria.

    Piękne zdjęcia, cudowne, chciałabym tam jeszcze wrócić.

    ps.
    OK z tym Hiacyntem, może dlatego na Jacków mówi się czasem… Jacenty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>