Templariusze - Zakon Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona z 1118 roku, w którego ręce być może wpadła jedna z tajemnic Salomona, którego świątynią władali. I być może to właśnie sprawiło, że zakon ten rozrósł się w siłę i ostatecznie mógł wykupić nie tylko Watykan, ale i całą Europę. Dlaczego zatem Wielki Mistrz musiał spłonąć na stosie? „W roku 1307 król Francji, Filip Piękny zarzucił zakonowi konszachty z diabłem, oddawanie czci Muhammadowi, parodiowanie mszy, sodomie z nowicjuszami i akty homoseksualne podczas świętych obrzędów”. Ale posiadając takie wpływy i taki majątek, za solidną „ofiarę co Bóg zapłać”, nie rozgrzeszono by i największego grzesznika? Po upadku zakonu nadszedł czas masonerii. Ale czy Wielki Mistrz spłonął naprawdę, czy może zakon, razem ze swoją nieobliczalną fortuną, sam sprowokował pozorny koniec, by rozpocząć całkiem nowe? Tylko gdzie i jakie? Inne życie? Z inną, nową, jaką tożsamością?
Masa pytań, masa niewiadomych. Na zdjęciach zabytkowy Tomar – jedna z europejskich posiadłości Templariuszy – ewolny







fot. Realka Portugalia
-
- Luty 2012
- Styczeń 2012
- Grudzień 2011
- Listopad 2011
- Październik 2011
- Wrzesień 2011
- Sierpień 2011
- Lipiec 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Marzec 2011
- Luty 2011
- Styczeń 2011
- Grudzień 2010
- Listopad 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
- Sierpień 2010
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Styczeń 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009
- Wrzesień 2009
- Sierpień 2009
- Lipiec 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
-
>>
-
8 Dziewczyna pod pokładem
Nie tylko na północnych, mocno ocienionych brzegach pola, tuż pod lasem, zalegały wielkie, nierówne połacie Read More » -
Zbiorniki emocjonalne
Jeśli chcesz być na tej samej liście co Ghandi i pomóc Gwinejczykom – musisz stać Read More » -
British Virgin Islands
Polskie jachty w paradzie przed żaglowcem Fryderyk Chopin…. Na kotwicy przy płaskiej jak stół wyspie Read More »
-
>>
Treblinka – obóz zagłady
Arbeitslager Treblinka, SS-Sonderkommando Treblinka, Vernichtungslager Treblinka – nazwy kompleksu dwóch niemieckich obozów, pracy i zagłady, istniejących w latach 1941/1942-1944 w lasach nad Bugiem, wzdłuż linii kolejowej Siedlce-Małkinia, niedaleko wsi Poniatowo. Nazwa pochodzi od nazwy stacji kolejowej znajdującej się 6 km od obozu. (…) Karny obóz pracy (niem. Arbeitslager) Treblinka I – powstał latem 1941
>>
- 8 Dziewczyna pod pokładem (1)
- mm: To nie jest tak….
- British Virgin Islands (3)
- Ela Wolny: Momenty były? Masz! Małe na temat,...
- Paul Wasilewski: Nr.2 i Nr.5 odydwa na 5
. Chmurno...
- Zbiorniki emocjonalne (2)
- Wyszków 104 lata temu (9)
- CZAREK: Zatory znajdują się w odległości 20 wjorst od...
- Gaiki (4)
- Paul Wasilewski: Cisza i nienaruszony...
- wieslawcz: Pani Elu! Dziś na moim blogu trochę gwiazd....
- 8 Dziewczyna pod pokładem (1)
www >>
-
Izba Pamięci J. Kukuczki >>
-
W Istebnej - Wilcze 340 - unikatowe eksponaty ze wspaniałej historii wspinania Jerzego Kukuczki. Niezapomniana wycieczka śladami wielkiego rodaka, który uważany jest za jednego z najwybitniejszych himalaistów świata.Czynne po uzgodnieniu: 033-855 69 74, 032-252 46 12, komórkowy: 508 389 558 More »
-
-
Kapliczka na Gibasach >>
-
Kapliczka miała zostać rozebrana i przeniesiona do tworzącego się Skansenu Wsi Żywieckiej w Ślemieniu, lecz czymże byłyby bez niej Gibasy? To udało się zablokować. Kapliczka zostaje na swoim miejscu. Roboty jest masa. More »
-







Czyżby coś umknęło mojej uwadze ? Do tej masy pytań dodaję jeszcze jedno: dlaczego właśnie dzisiaj o Templariuszach? Gdyby to było np. 18 marca :data spalenia ostatniego Wielkiego Mistrza Jacquesa De Molaya mniej byłoby intrygujące. Templariusze są ciągle obecni w naszej świadomości i pamięci.Piękne miasteczko !
Dlaczego dzisiaj? Bo np. dziś są urodziny Boba Marley’a
Jeśli dalej iść tym tropem, to w moje urodziny papież Innocenty II wydał bullę z przywilejami dla Templariuszy. Zakon z tak barwnym życiorysem, na pewno nie przespał 6 lutego.
A tak poważnie, to te piękne zdjęcia, pięknego zamku, cudnego miasteczka, świetnie się wpisują w kanon naszego łażenia po świecie. Szkoda, że są bez tekstu, ale skoro go nie ma, to dobra i garstka pytań, choćby pozostały bez odpowiedzi.
Oraz, jak spojrzę na tytuł to jednak związek z dzisiejszą datą widzę.
Pozdrawiam.
Zakon Ubogich Rycerzy Chrysusa… Co robi ten przymiotnik w nazwie najbogatszego zakonu? Czym templariusze różnili się od krzyżaków? Jedni walczyli złotem a drudzy mieczem. Dlatego i jedni i drudzy musieli zniknąć z powierzchni ziemi.
Porażasz mądrością swych słów Psi Zębie.
@EW: bulla Innocentego II została wydana 29 marca 1139,zatem nie wiem,kiedy mam ci składać życzenia urodzinowe.
OMNE DATUM OPTIMUM
@psiząb: skąd ta pewność ,że jedni i drudzy zniknęli ? Może stali się niewidzialni ? Tak jak Czarna Ręka;pamiętacie tę organizację :
-Jestem samotną czterdziestolatką,do niedawna byłam dziewicą:dziękuję wam Niewidzialni
O! Inne źródła mamy, i już inne dane. Polska wikipedia podaje inną datę, 23-go. Jeśli jesteś pewien swego, możesz zgłosić im błąd:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Templariusze
Ubogi zakon, bo za całą tą niebotyczną kasę, mieli w planach kupienie zniknięcia.
Trzeba by dorzucić jeszcze jednego autora do naszego kanonu książek dzieciństwa – Zbigniew Nienacki. Dzięki przygodom stworzonego przez Niego Pana Samochodzika o wielu fascynujących rzeczach dowiedziałem się po raz pierwszy. Na przykład o istnieniu zakonu Templariuszy. Wszystko, czego o nich dowiadywałem się później, zawsze było rzutowane przez mój mózg na wykład o historii zakonu, jaki swoim młodym towarzyszom zafundował pan Tomasz w drodze do Miłkokuku. (patrz „Pan Samochodzik i Templariusze”)
Templariusze za motto wybrali sobie maksymę :Non nobis Domine non nobis sed nomini tuo da gloriam,(Nie dla nas Panie,nie dla nas,lecz ku chwale twojego imienia):
http://www.youtube.com/watch?v=Z1GDRx-F1C0
Dlatego byli ubodzy bo wszystkiego się wyrzekli,dzisiaj łatwo jest krytykować,chyba przejdę się na spacer w moim moherowym berecie,bo mrozy siarczyste a ja dopiero co ozdrowiały po grypie
Pardon MonsieurLaPadite. Też jestem urzeczony pięknem zabytków po templariuszach, a może nawet wczuwam się w ich światopogląd. Czasem jednak trzeba wsadzić kij w mrowisko. Pamiętajmy, że Kopernik urodził się i wyrósł na dawnych ziemiach zakonu, który we krwi pogaństwa północnego brodził. Znowu kij w mrowisko. Pardon! „Ja tylko przyszedłem cichutko by osuszyć twoje łzy”.
Sprawdziłem EW w kilku źródłach wg. mnie wiarygodnych;bulla Omne Datum Optimum,była wydana 29 marca 1139 na Lateranie,
@Psizębie,ja jestem płochliwym ptakiem i unikam za wszelką cenę konfrontacji
Co mogę rzec, wychodzi na to, że Polska bykiem stoi. Za to ja, na Lateranie byłam, to jedna z czterech rzymskich bazylik i każdą obwąchałam.
Wierzę mocno, że jeszcze zdążę powąchać.
Ja też tam byłem,makaron i wino piłem,Rzym znam jak własną kieszeń,językiem Dantego posługuję się jak własnym polskim.Ostatnio na Lateranie byłem w 2007 i dopiero do mnie dzisiaj w ten mój zakuty łeb w blaszaku z przyłbicą, dzięki temu wpisowi dotarło,z kim miałem przyjemność rozmawiać:z samym Camillo Ruini.To było takie sobie normalne spotkanie,rozmowa ze starszym włoskim księdzem w sutannie.A niech to !!!
Nie znam jak własną kieszeń, ale za to jest mi bliski jak podkoszulek.
Przebijam Monsieur, oprócz zwiedzania Włoch, byłam u JP II dwa razy, a raz, jeszcze jako Karol Wojtyła, on był u mnie… p o b i e r z m o w a ć
Byłem 1 raz na prywatnej u JP ,z 6 na ogólnej,uścisnąłem mu łapkę 1 raz,Kto da więcej
hi hi
Liczbami rzeczywiście niszczysz oligarcho, ale jeszcze dziecięciu zadał pytanie, którego odpowiedź, to rzecz nieudana w moim życiu
Nad drzwiami w dużym pokoju, wisi drewniany krzyż z jego autografem i datą, po której wyjechał na nagłe konklawe… W bibliotece stoją jego poezje i dramaty:
http://ecodzien.pl/2009/04/02/wybrzeza-pelne-ciszy/
A koło dworca bus, którym za marne trzy kwadranse jestem tu:
http://ecodzien.pl/2009/07/31/karol-wojtyla-a-jan-pawel-ii-czyli-czas-ucieka-wiecznosc-czeka/#comments
Kremówkę jadłem,a jakże,a pozatym macham białą flagą,rzucam ręcznik na dechy i schodzę z ringu pokonany,kłaniam się z należnym szacunkiem
A czy widzieliście posąg św. Jacka Odrowąża na placu św. Piotra, najbardziej znanego świętego z Polski?
Errata! Widziałam. Kolumnadę widziałam, ale nie wiem dokładnie, gdzie jest umiejscowiona rzeźba św. Jacka, jako jedynego, polskiego świętego. Monsieur będzie wiedział.
Teoretycznie tylko nie byłam na pustym placu. Podczas audiencji widziałam kolorowe morze głów spływające żywą lawą w dół, a na środku jego niczym maszt, dumnie wznoszący się, 40-sto metrowy egipski obelisk, zdobiący dawniej cyrk Kaliguli. Fontannę… ale i owszem, przecież kiedy indziej zwiedzanie wnętrza bazyliki również było.
Św.Jacek nazywa się chyba św.Hiacynt?
Podpuszczasz mnie co? Według mnie św. Jacek nazywa się św. Jacek: http://pl.wikipedia.org/wiki/Jacek_Odrow%C4%85%C5%BC
Nie podpuszczam Cię Cito. Podaję link do posągu św. Jacka na kolumnadzie na placu św. Piotra. http://209.85.135.132/search?q=cache:e7LWDAAWij8J:www.voyager64.com/watykanf.html+kolumnada+plac+%C5%9Bw.+Piotr+%C5%9Bw.+Jacek&cd=5&hl=pl&ct=clnk&gl=pl
W portalu św. Jacka Odrowąża czytamy: „Imię Jacek zostało rozpowszechnione w Polsce za sprawą kultu św.Jacka Odrowąża.
Jacek w najstarszych źródłach pisano w zdrobniałej formie: Iacco (Janko) lub Jazecho (Jaśko). Imię świętego dobrowolnie przetłumaczył hagiograf nadając mu formę bardziej nadająca się do mistycznej interpretacji , pochodzącą od imienia jednego z rzymskich męczenników z wczesnego okresu chrześcijaństwa Hyacinthus (Hiacynt), współcześnie Jacek”
Odżyły wspomnienia… uszkodzona Pieta, całowana stopa św. Piotra Arnolfo di Cambio, grób piotrowy, ale i płytki w posadzce, na których zaznaczone są końce innych, wielkich, światowych budowli, by pomóc wyobrazić sobie, jak wielka jest ta właśnie bazylika.
Nasza grupa nocowała w Rzymie nad Tybrem. JP II to był pretekst, celem był Rzym a oprócz tego czyste szaleństwo: Padwa, Wenecja, Asyż, Monte Cassino, ale i… Reggio di Calabria.
Piękne zdjęcia, cudowne, chciałabym tam jeszcze wrócić.
ps.
OK z tym Hiacyntem, może dlatego na Jacków mówi się czasem… Jacenty.