Jak Filadelfia to i moje ulubione muzeum, Philadelphia Museum of Art. Byłem już w nim kilkaset razy i wciąż mnie ono ekscytuje. A może po prostu czuję się tam dobrze? Nie… nie jak snob. To miejsce jest jak schronisko, gdzie można odetchnąć od codziennego zgiełku:

Muzeum zbudowano na wzór Partenonu i od razu filadelfijczycy nazwali go greckim garażem, ale z czasem przywykli do jego skorupy i chyba nawet polubili:


Zawsze wychodzę z Muzeum drugim wyjściem, które prowadzi wprost do parku Fairmont. Tu wcale nie czuję, że jestem w centrum wielkiego miasta…

… bo już tuż obok muzeum, postawiono wieżowiec, który przypomina kształtem eksponat z wystawy sztuki współczesnej:

A centrum Filadelfii, które wzorem innych wielkich miast amerykańskich usiane jest wieżowcami, ogromnie różni się od tego w Nowym Jorku. O ile ten ostatni aż kipi od drapaczy chmur, które pączkują tam jak drożdże, o tyle centrum Filadelfii jest o wiele bardziej przestrzenne i eleganckie. Filadelfia to metal i szkło, w którym pięknie odbija się błękitne niebo. Niektóre z wieżowców, architekturą przypominają baśniowe zamki, gdzieś na szklanej górze:


Całość raczej interesująco organizuje przestrzeń i daleko jest jej od klaustrofobicznych uczuć. Tak w ogóle przestrzeni w Filadelfii jest znacznie więcej niż w NYC, mniejszy też pośpiech na ulicach, pełno miejsc gdzie bez kłopotów można zostawić, samochód i mnóstwo innych, które warto zobaczyć:

Bo Filadelfia ma znacznie bogatszą historię niż wiele innych miast na kontynencie i posiada budynki, które nawet w Europie uchodziłyby za zabytki. Urząd miejski pamięta jeszcze czasy Franklina, ale do dziś pełni tą samą funkcję. Wraz z upływem czasu, wyrosły dookoła niego drapacze chmur, choć wydaje się, że mimo olbrzymich pokoleniowych różnic, budynki żyją ze sobą w pełnej symbiozie. I nawet Tadek Kościuszko wydaje się być zadowolony z takiego wieżowcowego otoczenia:

Jak o pomnikach, to jeszcze fontanna, usytuowana w połowie drogi pomiędzy Philadelphia Museum of Art a Urzędem Miejskim. Zwana Swann Memorial Fountain jest jednocześnie pomnikiem upamiętniającym dr. Wilsona Cary Swanna, założyciela… Filadelfijskiego Towarzystwa Fontannowego. Czyż można znaleźć lepszy pomysł, by uczcić pamięć założyciela tak szacownej organizacji? Fontannę tworzą trzy figury, symbolizujące rzeki przepływające przez Filadelfię, a więc: Delaware, Schuylkill i Wissahickon. Rzekę Delaware symbolizuje postać męska, ta poniżej to Wissahickon:


Ale mnie najbardziej podoba się Schuylkill:

Całość wyrzeźbił lokalny artysta Stirling Calder, którego ojciec Milne Calder, wyrzeźbił figurę założyciela Pennsylvanii – Williama Penna – na szczycie wieży Urzędu Miejskiego. Z kolei syn Stirlinga – Alexander – również był artystą i jego ruchoma rzeźba „Ghost”, wisi pod sufitem Philadelphia Museum of Art. Taka sympatyczna rodzinna tradycja.
fot. Chris Miekina Philadelphia, USA
www.nowaatlantyda.com
-
- Luty 2012
- Styczeń 2012
- Grudzień 2011
- Listopad 2011
- Październik 2011
- Wrzesień 2011
- Sierpień 2011
- Lipiec 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Marzec 2011
- Luty 2011
- Styczeń 2011
- Grudzień 2010
- Listopad 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
- Sierpień 2010
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Styczeń 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009
- Wrzesień 2009
- Sierpień 2009
- Lipiec 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
-
>>
-
8 Dziewczyna pod pokładem
Nie tylko na północnych, mocno ocienionych brzegach pola, tuż pod lasem, zalegały wielkie, nierówne połacie Read More » -
Zbiorniki emocjonalne
Jeśli chcesz być na tej samej liście co Ghandi i pomóc Gwinejczykom – musisz stać Read More » -
British Virgin Islands
Polskie jachty w paradzie przed żaglowcem Fryderyk Chopin…. Na kotwicy przy płaskiej jak stół wyspie Read More »
-
>>
Gary Moore 1952-2011 ♫ ♪♫
Odszedł od Nas człowiek, muzyk, artysta, wokalista. 06.02.2011 r. podczas wakacji w Hiszpanii zmarł Gary Moore. Moore był gitarzystą niebywale uzdolnionym, otwartym na różne gatunki muzyczne. Jego kariera i aktywność artystyczna spina ze sobą ponad trzy epoki rock-a i blueas-a. Solowe wykonanie Parisienne Walkways przez Gary Moore-a, aż łza się w oku kręci jak się
>>
- British Virgin Islands (3)
- Ela Wolny: Momenty były? Masz! Małe na temat,...
- Paul Wasilewski: Nr.2 i Nr.5 odydwa na 5
. Chmurno...
- Zbiorniki emocjonalne (2)
- Wyszków 104 lata temu (9)
- CZAREK: Zatory znajdują się w odległości 20 wjorst od...
- Gaiki (4)
- Paul Wasilewski: Cisza i nienaruszony...
- wieslawcz: Pani Elu! Dziś na moim blogu trochę gwiazd....
- Wilkowice (1)
- Paul Wasilewski: Patrzę na to drugie śliczne zdjęcie ale...
- British Virgin Islands (3)
www >>
-
Izba Pamięci J. Kukuczki >>
-
W Istebnej - Wilcze 340 - unikatowe eksponaty ze wspaniałej historii wspinania Jerzego Kukuczki. Niezapomniana wycieczka śladami wielkiego rodaka, który uważany jest za jednego z najwybitniejszych himalaistów świata.Czynne po uzgodnieniu: 033-855 69 74, 032-252 46 12, komórkowy: 508 389 558 More »
-
-
Kapliczka na Gibasach >>
-
Kapliczka miała zostać rozebrana i przeniesiona do tworzącego się Skansenu Wsi Żywieckiej w Ślemieniu, lecz czymże byłyby bez niej Gibasy? To udało się zablokować. Kapliczka zostaje na swoim miejscu. Roboty jest masa. More »
-







Mnie Filadelfia kojarzy się z Muzeum Sztuki ,wystawą Salvadora Dali,która wywarła na mnie niesłychane wrażenie,z serkiem philadelphia,oraz z Barnes Foundation gdzie w jednym miejscu można zobaczyć kilkanaście oryginalnych obrazów Modiglianiego (Powracać tam mogę co roku,aby kontemplować i zgłębiać geniusz tego artysty,mojego ulubionego.)A poza tym dobrze by było wyskoczyć na piwo w jakimś klubie jazzowym,słyszałem,że dobrze tam jamują….
A propos Barnes Foundation,właśnie znalazłem zasoby tego maleńkiego muzeum;Renoir (181), Paul Cézanne (69), Henri Matisse (59). The collection also includes important works by Pablo Picasso (46), Chaim Soutine (21), Henri Rousseau (18), Amedeo Modigliani (16), Edgar Degas (11), Vincent van Gogh (7), Georges Seurat (6), Edouard Manet (4), and Claude Monet (4).Samo doborowe towarzystwo i to pod jednym dachem ,ślinotoku można dostać nawet bez wąchania serka philadephia…
Mnie rzeka Delaware kojarzy się z Ostatnim Mohikaninem.
Bardzo mi się podoba, ten coraz wyraźniej klarujący się obraz historii, sztuki, kultury, dzieła…
Tak, ja wiem, wizerunek każdego kraju pokazany w starannie wyselekcjonowanych kadrach, jest stricte nieuczciwy, bo… niepełny. Ale spójrzmy na to z drugiej strony. Tylko po dwóch miejskich wpisach cama już widać, że Ameryka to nie tylko polityka, biznes, terroryzm, gospodarka za oczojebnymi reklamami, głośną muzyką, cocą-colą, wyścigami tej rzeszy białych, czarnych, żółtych i innych szczurów po cudownie brzęczący dolar, ale i to, co nas w Europie tak bardzo urzeka.
Podczas edytowania tego wpisu pomyliłam zdjęcia, fakt ten uświadomił mi, jak daleko mam do osobistej znajomości świata. Zazdroszczę Wam.
Pozdrawiam.