Robert Nesta Marley, zwany Bob Marley (urodzony 06 lutego 1945 r. w Nine Miles na Jamajce, zmarł 11 maja 1981 na Miami USA) – za swojego życia doznał światowej kariery i pozostaje do dzisiaj muzykiem nie pobitym, jeśli chodzi o ilość sprzedanych płyt – 200 milionów!. To największy sprzedawca muzyki reggae na świecie. To ambasador swojego kraju – par excellence – najwybitniejszy.
Pożegnałem się z tym uroczym krajem na nutę MOVADO (być może dlatego, że jest to również moja ulubiona marka zegarków szwajcarskich).
Lotnisko w Montego Bay, zaczyna się jakieś dwie mile w morzu od stałego lądu:

Jakieś śliwki lub gruszki na wierzbie… później dowiedziałem się, że niejadalne:

Ta z kolei śliwka lub kiwi, ma duży orzech w środku, z pewnością nie do zgryzienia:

James Bond z pewnością jest gdzieś bardzo blisko:

Jedno z wcieleń Boba, daję mu notę 6,5 na 10:

Bob Marley, najbardziej autentyczny, daję mu 10 na 10 plus jednego grubego skręta:

Flora, daję 10 na 10:

Ulica w Montego Bay:

Spotkanie czarnych braci; Marius z Kongo, z tubylcem George, naszym przewodnikiem, którego korzenie są w Kongo właśnie:

Jamaican Man, smiley:

Wszędzie piszą, że marycha zakazana, ze zdjęcia wynika, że dozwolona…biez butyłki rumu nie razbieriosz:

Marius, ze swoim wielkim bratem odnalezionym w dżungli na Jamajce – radość obopólna:

Ashley, stary rastaman i jego pogarda… wymowna, od trzydziestu lat nie ścinał włosów, przeciwnik picia alkoholu, dla tych, którzy nie piją śpiewa piosenki:

Spływ na tratwie w dół rzeki; Martha Brae river, rastamani mówili, że krokodyle śpią, nie pozostaje mi nic innego jak im wierzyć, drzewo chlebowe widziałem, nie jadłem, niedojrzałe było. Ponoć jak jest dużych rozmiarów i miękkie, to kroi się ten owoc na plastry i przypieka na grillu, smakuje jak chleb nasz powszedni. Cudowne, bajeczne…

Słońce na Jamajce jest chyba jedynym elementem bardzo zdyscyplinowanym, zapowiedziano, że będzie zachodzić o godz.18 :02 i tak się stało, dwie po szóstej znikło za horyzontem i stała się ciemność jakby zgaszono światło, pozostała tylko muzyka, Bob Marley i marihuana:

Jamajka:
najlepsza kawa na świecie; Blue Mountain Coffee,
najlepsza marycha
najlepsi biegacze na świecie
najlepsze reggae na świecie
fot. MonsieurLaPadite Jamajka










Kolejna nieznana egzotyka… Dla mnie Jamajka to od zawsze ta piosenka. Karaoke i jedziemy… przy okazji tanecznym krokiem do pracy rodacy!
http://www.youtube.com/watch?v=sqRAiOPwvrQ
Gimme gimme gimme just a little smile
That’s all I ask of you
Gimme gimme gimme just a little smile
We got a message for you
Sunshine sunshine reggae
Don’t worry don’t hurry take it easy
Sunshine sunshine reggae
Let the good vibes get a lot stronger
Gimme gimme gimme just a little smile
That’s all I ask of you (is that too much?)
Gimme gimme gimme just a little smile
We got a message for you
(Join the)sunshine sunshine reggae
Let the good vibes get a lot stronger
Sunshine sunshine reggae
Don’t worry don’t hurry take it easy
Sunshine sunshine reggae
Let the good vibes get a lot stronger
Get a lot stronger Let the good vibes get a lot stronger
Ciężka i długa jest w tym roku zima i już każdy wypatruje wiosny – wpis, w skali 10, górna półka
Pozdrawiam!
A górale przepowiadają, że zima jeszcze 6 tygodni potrwa.
Tymczasem korzystając z okazji składam życzenia prowadzącej ten blog.
Droga Eulalio, utrzymuj taką formę zawsze, niech ciekawość przebywania w świecie Ecodnia nigdy nie zgaśnie.
Wszystkiego najlepszego z tej samej okazji,głównodowodzącej !

Eulalos z greckiego:elokwentny,pięknie się wysławiający,energiczny,dobrze zorganizowany-nosisz godnie swoje imię Mistrzu !!!!!
Na zdrowie !
Taa, nie wiem czy dziękować, bo to taki żart – nie mam dziś żadnego święta. Zawstydzacie mnie
Kiedyś na necie podpisałam się Eulalia K. i… i Tomek w każdym roku przypomina o tym. Z czasem wywąchałam, że imię to oznacza to o czym pisze Monsieur, i czemu do pięt nie sięgam. Ma ono zdrobnienie Ela i pochodzi od najsłynniejszej hiszpańskiej męczennicy spalonej żywcem na stosie, a wraz z powyższym nazwiskiem, należy o dziwo do bajkopisarki. Tomkowi w podziękowaniu za pamięć powiem jeszcze, że chroni przed… poronieniem
A teraz temat wpisu. Flora cudowna, ma się wręcz wrażenie, że kij od miotły to tam zakwita. Zachód słońca cudowny, nic tylko siąść i pomedytować.
Myślałem, że rum Jamajca tez się liczy. Pozdrawiam MonsieurLaPadite!
Tuzemsky Psi Zębie, tylko Tuzemsky! Właśnie dziś dostałam taką butelczynę od pewnej Słowaczki, za rozliczenie PITa:
http://www.vinisfera.pl/upload/Image/2009/tuzemsky_.jpg
Psizębie;z tym rumem to troszkę delikatna sprawa,każdy producent uważa swój za najlepszy;
*Haiti:Barbancourt
*Cuba:Havana Club
*Jamaica:Appleton Estate
*Dominkana:Brugal
*Porto Rico:Bacardi
*Gujana Francuska:Saint-Maurice
*Gwadelupa:Damoiseau
Ja tam im się nie będę narażać,kilka z nich degustowałem ,wszystkie są wspaniałe,porównywalne do najlepszych koniaków !
Masz rację ew, tylko szkoda, że tak podrożał.
MonsieurLaPadite: Widzę, że jesteś koneserem.
Tuzemsky to chyba RUMcajsowy trunek ? z trzciny on cukrowej,czy z innej rośliny ?
To już nie jest rum Tuzemsky, tylko samo Tuzemsky. Czesi bowiem jako pierwsi dostosowali się do dyrektyw unijnych – nazwa RUM jest zastrzeżona dla napojów produkowanych z trzciny cukrowej, więc odpowiedź na pytanie, nasuwa się sama.
http://www.ppr.pl/artykul-nie-bedzie-czeskiego-rumu-35666.php
To ja im proponuję ten nakaz zgrabnie przeskoczyć:alkoholický RUMcajsowy nápoj
Mam gdzieś zdjęcie budy, z międzynarodowych pokazów lotniczych, z wymalowaną nazwą O-cypki. Zgrabnie ominięty zakaz? Każdy z daleka widzi o co chodzi.
A jeśli jakiś krótkowidz zamiast y zobaczy i,nie daj Bog aby ten krótkowidz był w sutannie
Oj, nie daj Bóg, bo mogłoby być jak z tą spowiedzią, jakiejś, targanej wyrzutami sumienia, niewiasty:
- Proszę księdza… uprawiałam… sex.. analny…
- Oj, to piekło!
- Nadal piecze.
To była z pewnością blondynka ! przecież mogła powiedzieć,że uprawiała sex B-analny
Nie wiem dlaczego skojarzyło mi się to z małpą jedzącą banana, i zapytaniem dlaczego ten banan taki czarny?
- A, bo jem go już drugi raz.
Ach do czego ta emancypacja doszła…najgłupszy murzyn gdyby nawet się nie uśmiał,to z pewnością by się lubieżnie uśmiechnął.
Szczyt sezonu turystycznego na Jamajce to okres od grudnia do lutego. Czyli teraz – niebywałe.