Kapitał – uczucia

Jak opowiedzieć film? Film wybierany nie dla siebie, a małej rączki… 36 złotych, a za nie mała, ciepła rączka w tylko ciut większej dłoni, ceremoniał wyjścia, ceremoniał dojścia, ceremoniał oczekiwania, światło i taksacja wzrokiem sali, znikomych współcelebrantów, gaszenie świateł – czar i magia kina. Da się wycenić wspomnienie wspólnego doń wyjścia? Ile to już takich wspólnych tytułów? Ile zainwestowanych wyjść… w uczucia?

„Słuchajcie – jesteśmy z Nowego Jorku! Budujemy drapacze chmur to chyba potrafimy zbudować też szałas? Na mieście umiemy upolować dobrego hamburgera, więc i tu z głodu nie zginiemy! Przeżyliśmy przecież w betonowej dżungli – nic zatem dla nas także i tu przeżyć…” – w jednym z nich rzekła babcia z jajami większymi od niejednego chłopa, bo Madagaskar jest w nas! A „Księżniczka i żaba”, o którą upomniał się Psi Ząb? To również powrót do normalności.

„Magia Nowego Orleanu i wspaniałego improwizującego jazzu, żaby, księżniczki, świetliki, duchy i aligatory w jazzowym rytmie rozkręcają akcję i zabierają nas ponownie do disneyowskiego świata, w którym muzyka i spełniające się marzenia idą w parze. A klasyczna animacja, choć może nie jest tak efektowna, ma swój niesamowity czar i swoją niezastąpioną płynność. Klasyczna baśń braci Grimm o żabie i pocałunku księżniczki zostaje przeniesiona do światowej stolicy jazzu lat 20… W dodatku w tej bajce nie ma ani zwyczajnej żaby ani nawet prawdziwej księżniczki. Piękna Tiana, która marzy o otworzeniu własnej restauracji, pracuje dzień i noc żeby pomóc swojemu marzeniu. Tymczasem jej bogata i nieco stuknięta przyjaciółka Charlotta marzy tylko o księciu z bajki i romantycznej miłości. Kiedy pojawia się książę, jest on oczywiście trochę zbyt próżny, zbyt leniwy i zbyt imprezowy. Pycha zostaje ukarana, gdyż Człowiek Cień – specjalista od czarnej magii i voodoo – zamienia go, jak przystało na księcia, w żabę. Tiana zgadza się pocałować księcia, ale ponieważ nie jest księżniczką, tylko ubogą kelnerką, zaklęcie działa odwrotnie i Tiana… również zostaje uwięziona w ciele żaby. Trzeba więc wyruszyć w podróż aby odwrócić zaklęcie, pomóc grającemu na trąbce krokodylowi Louie, spełnić marzenie o restauracji i przy okazji nauczyć księcia z bajki trochę realiów życia. Muzyka jest wspaniała, tak samo jak przepiękna sceneria – no i oczywiście przesłanie o gwieździe spełniającej szczere życzenia” Andżelinie.

Po drodze dowiadujemy się wielokrotnie, że kluczem do odkręcenia złego zaklęcia nie jest ważny wygląd (być może  właśnie dlatego, a nie z powodu ukłonu politpoprawnością w stronę czarnego prezydenta, główna bohaterka ma tutaj, równie czarną jak on skórę).  Odkrywamy, że tak naprawdę ważne jest tylko to, co  mamy na dnie swego serca. Liczą się czyste i jasne myśli i praca swych rąk, a nie lekki pieniądz, który dziś jest, lecz  już jutro może go   nie być. I ważne jest też, aby mieć w swym życiu dla kogo tak ciężko pracować, bo gdy serca są dwa… Po prostu łatwiej  pokonać wszystkie przeszkody, nie  idąc przez życie samotnie. Moim zdaniem, przesłaniem filmu jest na nowo odkryta prawda, że w życiu liczy się tylko szczera miłość.

Perypetie naszych głównych bohaterów kończą się w sposób wspaniały, który właśnie dlatego nazwałam powrotem do normalności, bo każdy oglądając film, zauważa w końcu, że pieniądze szczęścia nie dają, że za nie nikt nie kupi nie tylko ludzkiej postaci, ale i prawdziwego uczucia, miłości, dobrych, przyjaznych sił, ba,  w ogóle przyjaźni i oczywiście… życia. Czyste dobro zwycięża, a wygląd nie jest ważny, więc książę Naveen, nadal pod postacią żaby poślubia żabkę Tianę, po czym ich pierwszy ślubny pocałunek  (wykonany z potrzeby serca, z potrzeby chwili a nie z innych,  szemranych względów), nieoczekiwanie dla nich samych sprawia, że jednak zły czar pryska. Teraz młoda i piękna para, razem i siłą własnych rąk, remontuje zrujnowaną cukrownię,  by wreszcie otworzyć wymarzoną restaurację Tiany. I tylko na niebie obok spełniającej marzenia Andżeliny,   pojawia się jeszcze  jedna jasna gwiazdka, po zakochanym w niej,  tragicznie zmarłym, charyzmatycznym świetliku  Raymondzie – ew

5 Responses to Kapitał – uczucia

  1. psiząb pisze:

    Dzięki EW.

  2. psiząb pisze:

    Bardzo dużo mądrości zawarłaś w swoim komentarzu.

  3. ew pisze:

    Moim zdaniem to Disney, ja tylko miałam szeroko otwarte oczy, ale kto by nie miał?
    Lubisz bajki Psi Zębie? Kto nie lubi, a w nich zawsze zawarta jest życiowa mądrość, tylko my nie potrafimy z niej na co dzień korzystać.

  4. psiząb pisze:

    Lubię bajki EW. Moja ulubioną jest baśń o Żelaznym Janie, braci Grimmów.

  5. ew pisze:

    Opowiedz nam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>