MonsieurLaPadite
Rzeka Chagres, Panama. Ponoć w głębi tego zdjęcia widać krokodyli łeb:

Kurka wodna:

Sęp:

Żuraw:

Czapla:

Lądujący pelikan:

Pływająca para pelikanów:

Ptak z zakrzywionym dziobem – żałuję, że nie zabrałem notatnika:

Leniwce:

Pokarm dla leniwców:

Iguana, Panamczycy mówią, że smakuje jak mięso kurze…

Żółw o szmaragdowych oczach:

I gdy tak sobie podziwiamy tą faunę i pstrykamy zdjęcia na prawo i lewo, i na oślep, aby niczego nie stracić, w pewnym momencie nasz przewodnik, stojąc na pirodze wskazuje palcem w oddali i poważnie mówi:
- A to jest koń!

I nagle poruszenie: co? gdzie koń? jaki koń? co to za koń? Na co przewodnik ciągle bardzo poważnie tłumaczy:
- Koń to jest czteronożny ssak z rodziny nieparzystokopytnych, przywieziony z Europy do Ameryki…
I w tym momencie wszyscy jak jeden zaczęli mu bić brawa akceptując jego niewinny żart z chłonnych egzotyki turystów. Zabawa była obopólna.
fot. MonsieurLaPadite Panama
Tag: MonsieurLaPadite










Te charakterystyczne kopuły drzew… Patrząc na te zdjęcia zaczynam rozumieć, dlaczego warto jechać tak daleko, za niemałe przecież pieniądze. To nie fanaberia, bo bezpośredni, namacalny, własnooczny, włosnouszny kontakt z prawdziwą dziką przyrodą jest bezcenny!
Lądującego pelikana wstawiam w szablon. Piękne miejsce, przepięknie tam.
PS
Krokodyli grzbiet widzę.
Bardzo interesujące zdjęcia. Czy ten sęp nie jest nazywany czasem kondorem?
bardzo ładne to pierwsze zdjęcie egzotycznego lasu. podoba mi się. No i bardzo lubię pelikany!! Jednego nawet widziałem nie daleko Gliwic na stawach http://www.foto.pwsk.pl/2008/11/17/pelikan-rozowy/ szok!!
pozdrawiam
To pierwsze zdjęcie, plus lądujący pelikan, podoba mi się najbardziej. Jest trójwymiarowe, to takie swoiste 3D i właśnie dlatego jest „piosenką otwarcia”.
Jacek, a Ciebie po prostu też zwierzyna lubi i sama włazi w kadr.
Psi Ząb, czy kondor nie ma łysej czachy i głytoka?
Masz rację EW, ale gdzieś czytałem, że wszystkie sępy z nowego świata nazywają się kondory. Myślę, że Monsieur nam to wytłumaczy?
Sepów i w naszej stareńkiej Europie nie brakuje, padlinożerców co to po trupach, byle do celu, i nawet nazwy mają na pewno też inne, niż np. sęp
Widzę możliwość zaradzenia propozycji wytłumaczenia sępiokondorowego dylematu.
Do jutra zatem, dobranoc!
Sęp z Panamy,ten ze zdjęcia – Caragyps atratus
sęp afrykański (Gyps africanus)
sęp bengalski (Gyps bengalensis)
sęp himalajski (Gyps himalayensis)
sęp indyjski (Gyps indicus)
sęp długodzioby (Gyps tenuirostris)
sęp plamisty (sęp Rüppella) (Gyps rueppellii)
sęp płowy (Gyps fulvus)
sęp przylądkowy (Gyps coprotheres)
sęp kasztanowaty (Aegypius monachus)
sęp uszaty (Torgos tracheliotus)
sęp białogłowy (Trigonoceps occipitalis)
sęp łysy (Sarcogyps calvus)
i ta litania jest jeszcze dłuższa
Nie jestem pawian,czy ten kondor jest też sępem,padlinożercą napewno i jestem tym powodem okropnie zasępiony.:)
Mój ulubiony sęp z powyższej listy;to sęp białogłowy,szczególnie w łacińskiej wersji:)
Pozdrawiam wszystkich ornitologów
MonsieurLaPadite: Dziękuję za wyjaśnienie kwestii sępa. Pozwolę sobie zauważyć, że istnieje jeszcze sęp ścierwnik, występujący w Księdze Dżungli R.Kiplinga. jako roznosiel wiadomości.
Tak,tak:ścierwnik biały,albo inaczej; białosęp, w języku Nerona:Neophron percnopterus,psizębie,litania tych smutasów jest dłuuuga….nie zasępiajmy się zacz ! Sic.
Pozdrawiam.