Irlandia fot. Monia

„Whisky w szklanicy”
Wędrowałem raz przez wzgórza wokół Cork i Kerry
I napotkałem kapitana Farrella, który właśnie liczył pieniądze
Załadowałem pistolet i rapier
I krzyknąłem „dawaj forsę, bo poślę cię do diabła!”
Wziąłem wszystko, co miał, a było trochę grosza
I zaniosłem to do domu, gdzie czekała na mnie Molly
Przysięgła, że zawsze będzie mnie kochać i nigdy mnie nie opuści
Ale niech będzie przeklęta za to, jak mnie zbałamuciła
Pif-paf, bum-bum
Kulka w łeb, kulka w łeb
Szklanica pełna whisky
Pijany i zmęczony udałem się do pokoju Molly
Zabrałem ze sobą pieniądze, ale nie wiedziałem co mnie czeka
Około szóstej czy siódmej wszedł kapitan Farrell
Zerwałem się i nie czekając wypaliłem do niego z obu pistoletów
Pif-paf, bum-bum
Kulka w łeb, kulka w łeb
Whisky w szklanicy
Jedni faceci lubią łowić ryby, drudzy wolą polować na ptaki
Jeszcze inni lubią odgłosy wojny
A ja najbardziej lubię sypiać z moją Molly
Niestety siedzę teraz w więzieniu, skuty łańcuchem
Pif-paf, bum-bum
Kulka w łeb, kulka w łeb
Szklanica pełna whisky
Thin Lizzy
Kliknij by odsłuchać -> TUTAJ









Thin Lizzy nasze czasy nie?
Słuchamy dzieci:
http://www.youtube.com/watch?v=xrguJziuq9s
Tips to dlatego pijemy ze szkła, żeby po wysączeniu whisky móc taką szklanką rąbnąć o ścianę

Wyobrażasz sobie „bicie na kufle” jakimiś wymoczkami z plastyku?
Kiedyś nazwałam to zdjęcie „Poświata” teraz, szczególnie po Waszych komentarzach, moją uwagę skupiła ta celtycka muzyka, której bardzo po drodze do szant.
I nawiasem już, niedawno odkryłam, że jest taki typ urody (chodzi o cerę) celtycki. Bardzo jasny.
Oraz, Monia napisała:
- „Moja Irlandia to nisko zawieszone chmury, przemykające z taką prędkością, że czynią każde zdjęcie inne przez grę światła.”
Zaiste.
Cito, a nie mylisz tego z „rąbnięciem” kuflem piwa w trakcie monachijskiego „Octoberfest”?
Nie
Na powyższe, na poniższe:
Tak.Tak! TAK!
A poważnie… Piękne zdjęcie, bardzo w moim nastroju gdy myśle o wybrzeżach Morza Północnego. Wiatr, mgła, woda, zieleń (ale bez drzew!), urwiste klify i piękna, bardzo bliska moim uczuciom muzyka, umownie zwana celtycką. Szanty owszem, są interesujące i są blisko tego, ale to nie to samo. Muzyka celtycka to pieśni serca i tęsknoty, a szanty to pieśni pracy i obowiązku. To nie to samo…
Czy ktoś z obecnych pamięta jeszcze świetną płytę grupy „2+1″ pod tytułem „Irlandzki tancerz”?
A w ogóle to nasza szefowa spowodowała, że coraz bardziej czuję się w obowiązku napisać jakąś relację z Szetlandów.
Pozdrawiam „Codzienników”!
to ja chyba będę w końcu musiała o Szwecji, skoro temat północy nam się wyłania.
Muzyka “celtycka” ech…Mam wrażenie, że nawet we współczesnej muzyce twórców irlandzkich słychać jej nuty. Tips ma rację : jest w niej jakaś tęsknota, coś co sprawia, że serce gdzieś się wyrywa. Ciekawe czy to specjalnosć ludów północy w ogóle czy tylko Irlandczyków? Szwedzkiej muzyki ludowej jeszcze nie słyszałam
a zdjęcie fenomenalne, miałam napisać.
Osobiscie za whisky nie przepadam, a już na pewno nie za czystą. Mój uwielbia jacka danielsa z cola, a ja tylko jeśli już naprawde niczego innego nie ma
Za to zdjęcie niesamowite.
Remont?? Bardzo mnie to cieszy :*