*) Hymn jest to uroczysta pieśń pochwalna lub świąteczna, pierwotnie sławiąca bóstwo, później także bohaterów i ich czyny oraz wielkie idee…
![]()
Hymn o jasności
Ja znam wszystkie tajemnice, kręte i ciemne szlaki
Wszystkie Madonny i Świątki na rozdrożach
Chylące się zboża, przekwitające maki
Jesienne wichry zbłąkane na morzach
Ja jestem różą białą i czarną skałą
Jestem Madonną i świątkiem wystruganym
Jestem jaskółką, czarną, taką małą
Jestem aniołem, dobrym, lecz nieznanym
Ty jesteś deszczem w dżdżysty dzień
Ty jesteś słońcem w nocy i…
Mojej dłoni najwyraźniejszy cień
Nie wymknę się już z twojej mocy
Jesteśmy liśćmi brzozy lub klonu
Jesteśmy echem tamtych nocy i dni
Jesteśmy sercem Zygmuntowego dzwonu
I czekamy tej jasności marszcząc brwi
Jesteśmy ogniem i mieczem
Pamięcią, gorejącą i żywą
Jasnością olśniewającą i zniczem
Miłością – jesteśmy prawdziwą.
![]()
Hymn o miłości
(to jest psalm, mój najlepszy, uczciwy, prosty i mądry, pokorny na wskroś)
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką możliwą wiarę, tak iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją, a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał, nic bym nie zyskał.
Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
To jest magiczne; wystarczy zamienić słowo miłość, na słowo przyjaźń i wszystko jest jasne…
![]()
Poemat, ten górny przy pomocy Weny i uczciwym, włoskim rolnikom, mieszającym winne grona w proporcjach tolerowanych przez poetów jest owocem intelektu, refleksji, przemijania i nas samych, takich małych chrząszczy, którzy łykając ten boski płyn w egzaltację popadając zgubną, lecz duchy nasze są czyste i chwalebne!
NON NOBIS DOMINE NON NOBIS SED NOMINI TUO DA GLORIAM – LaPadite










Hmmm…… mocne ! zmuszające do refleksji,mnie nawet samego – rymowacza niedzielnego,nieposkromionego.
Wzniosłeś się na wyżyny bracie, wynosząc na nie i nas, czytelników, gdzie o refleksje naprawdę nie jest już trudno. A one chyba w życiu potrzebne są, nie tylko w tym przedświątecznym czasie.
„Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący”.
Pozdrawiam.
no i takim wzniosłym nastrojem i ja zaczynam niedzielę. Po zmianie czasu na letni widać, że coś długo pospałem. pozdrawiam.
Gdybym był poetą napisałbym hymn na pochwałę Twoich wierszy.
Psizębie;gdybym był dyplomatą albo dworzaninem podziękowałbym ci z gracją za tak wykwintny komplement ,tymczasem przyjmuję te drogocenne słowa z wdzięcznością i pokorą.
“Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący”.
Nawet moi kumple franciszkanie zgadzają się,że jest to psalm o cymbałach, z całym ich uroczym i ambiwalentnym poczuciem humoru.Nawiasem mówiąc ,skąd pojawił się ten instrument jako synonim ludzkiej miernoty ? Nie odchylając się zbytnio od tematu i aby zakończyć dzień w mniej patetycznej i pompatycznej atmosferze przypomnę tę klasyczną dykteryjkę z cymbałami w roli głónej ma się rozumieć:
Przyznam,to jest rzeczywiście zabawne
Adolf Nowaczyński (1876-1944) satyryk i publicysta, a przy tym osoba znana z antysemickich poglądów, kiedyś podczas bankietu literackiego wzniósł toast: „Nie ma literatury polskiej bez Adama Mickiewicza, nie ma Adama Mickiewicza bez „Pana Tadeusza”, nie ma „Pana Tadeusza” bez Jankiela – niech żyje Tuwim!”. Na to Julian Tuwim: „Nie ma literatury polskiej bez Adama Mickiewicza, nie ma Adama Mickiewicza bez „Pana Tadeusza”, nie ma „Pana Tadeusza” bez Jankiela, nie ma Jankiela bez cymbałów – niech żyje Nowaczyński!”
Och, Zlotos… wiersze z ludzkich serc lecą do ciebie jak do tejże jasności. Tak jak kiedyś tak i teraz