Wjazdowi do stolicy Tunezji towarzyszy wspaniałe wrażenie, niestety tylko na pierwszy rzut oka. Barwne drzewka i biało-niebieskie domy porażają swym pięknem. Za szybami autokaru Tunis wygląda kolorowo, czysto i swojsko, ale do czasu. Pierwsze kroki po wyjściu z klimatyzowanego pojazdu prowadzą w niewiarygodnie gorący świat afrykańskiego miasta.


Tunis istniał kiedyś jako fenicka osada handlowa Tunes, ale od około VII w. p.n.e był pod władaniem Kartaginy, która przeszła wiele wzlotów i upadków. Od niej też rozpoczęliśmy zwiedzanie. Przyznam, że wiele sobie obiecywałem właśnie po Kartaginie. To obcowanie z historią, dotykanie liczących tysiące lat pozostałości po żyjących tak dawno temu ludziach. Niestety Kartagina chłodno studzi tę pasję. Trzeba mieć naprawdę wybujałą wyobraźnię, żeby z tych bezładnie leżących kamieni odbudować dawną atmosferę słynnej Kartaginy.




Nawet Termy Antoninusa…

… są niemal doszczętnie wymazane, przez działanie czasu i bezczeszczących je rąk ludzi, którzy wykorzystywali starożytne obiekty jako budulca do nowych domów.



Prawdziwy smak Tunisu poznaliśmy dopiero po przyjeździe do centrum stolicy. Tam pilot wycieczki wypuścił nas na żywioł byśmy samotnie zwiedzali to przedziwne miejsce. Wtedy jeszcze nie przypuszczałem, że otworzą się przede mną wrota do tych sekretnych zakamarków niewidocznych dla oczu „zwyczajnych turystów”. Ale o tym następnym razem.
fot. Tomek Tunezja
-
- Maj 2012
- Kwiecień 2012
- Marzec 2012
- Luty 2012
- Styczeń 2012
- Grudzień 2011
- Listopad 2011
- Październik 2011
- Wrzesień 2011
- Sierpień 2011
- Lipiec 2011
- Czerwiec 2011
- Maj 2011
- Kwiecień 2011
- Marzec 2011
- Luty 2011
- Styczeń 2011
- Grudzień 2010
- Listopad 2010
- Październik 2010
- Wrzesień 2010
- Sierpień 2010
- Lipiec 2010
- Czerwiec 2010
- Maj 2010
- Kwiecień 2010
- Marzec 2010
- Luty 2010
- Styczeń 2010
- Grudzień 2009
- Listopad 2009
- Październik 2009
- Wrzesień 2009
- Sierpień 2009
- Lipiec 2009
- Czerwiec 2009
- Maj 2009
- Kwiecień 2009
- Marzec 2009
- Luty 2009
- Styczeń 2009
- Grudzień 2008
-
>>
-
Rancho pod strusiem
Akurat bez strusia… Nie szkodzi, mini zoo rośnie w siłę, przyciągając nie tylko spragnionych i Read More » -
zlotoslanos
fot. Ela Wolny Bielsko-Biała Read More » -
Wielkanoc
Świąt zdrowych, pogodnych, spokojnych i… twórczych. Rodzinnie lub z samym sobą, byleby w zgodzie. Poniżej Read More »
-
>>
Hrobacza Łąka kryptonim jogging
Od dziś na Błoniach Militaria, dlatego przekornie rezygnuję z kiełbaski, piwka, pospolitego spędu i idę poszukać żab… w górach. Do wyprawy przygotowuje mnie wspaniałe opracowanie znanego nam dobrze serwisu beskidmały.pl. Za cel wybieram Hrobaczą Łąkę, której oświetlony ogromny Krzyż Trzeciego Tysiąclecia, kusi za każdym razem w drodze powrotnej z Krakowa: Hrobacza (Chrobacza Łąka) wysokość szczytu:
>>
- Rancho pod strusiem (2)
- Stade! I wszystko na ten temat (7)
- ANA71: Stade to piekne miasto,mieszkam tu od sierpnia...
- zlotoslanos (3)
- Sok brzozowy (7)
- Dominik: to jest technologia rurki musza byc gotowane...
- Życie po śmierci jako szeroko rozumiane pojęcie (7)
- jo777: Myślę, że człowiek, będąc w tzw. normalnym stanie...
- Wielkanoc (3)
- Paul Wasilewski: Nadzwyczajnie i to całkiem niezwyczajnie...
www >>
-
Izba Pamięci J. Kukuczki >>
-
W Istebnej - Wilcze 340 - unikatowe eksponaty ze wspaniałej historii wspinania Jerzego Kukuczki. Niezapomniana wycieczka śladami wielkiego rodaka, który uważany jest za jednego z najwybitniejszych himalaistów świata.Czynne po uzgodnieniu: 033-855 69 74, 032-252 46 12, komórkowy: 508 389 558 More »
-
-
Kapliczka na Gibasach >>
-
Kapliczka miała zostać rozebrana i przeniesiona do tworzącego się Skansenu Wsi Żywieckiej w Ślemieniu, lecz czymże byłyby bez niej Gibasy? To udało się zablokować. Kapliczka zostaje na swoim miejscu. Roboty jest masa. More »
-






Carthago delenda est, czyli Kartagina musi zostać zniszczona. Tak kończył Cato Starszy każdą swoją mowę w senacie.
Ale, jak widzimy, nie spełniły się tak do końca jego nader pobożne życzenia. I bardzo dobrze. Mimo zrównania z ziemią i posypania solą (?!), mimo upływu tylu lat i narzekań Tomka, nadal możemy oglądać jej ślady. I nie szkodzi, że zamknięte w pozornie nic nie znaczącym kamieniu.
Jak to było „po nas tylko kamień na kamieniu”, czy… „a kamienie wołać będą”. I wołają.
Pozdrawiam Was.
podobne uczucia jak w stosunku do Kartaginy dużo ludzi ma do Troji.
To też przecież kamień na kamieniu i aż dziw, że udało się ustalić, że to jest TA Troja i nawet odkryć tam złoty skarb „Priama”
Na szczęście mi udało się wtopić w ten trojański nastój i odnaleźć dla siebie fragment tamtej opiewanej przez Homera
http://www.foto.pwsk.pl/2006/10/21/troja-turcja/
Ten długi budynek u góry na jednym zdjęciu to budowla rządowa. Obowiązuje absolutny zakaz fotografowania. Strażnicy są bardzo rygorystyczni i zaglądają nawet do okien przejeżdżających autokarów czy aby ktoś nie pstryka. W Tunezji panuje taka mała dyktatura aczkolwiek dyktatura z ludzką twarzą. Ludność ma wolność obyczajów dzięki turystyce która bardzo pomaga tamtej gospodarce.