Każdy z nas, będąc w jakimkolwiek miejscu na świecie, zastanowi się prędzej czy później, jak było tam kiedyś. I to nie dziwi, bowiem historia to jak człowieczy pomost między „skąd” i „dokąd”. I otóż stała się rzecz przedziwna, gdyż poznane przez nas na Ecodniu miejsce (dzięki archiwalnym zdjęciom i wspomnieniom udostępnionym przez Psiego Zęba), oto odkrywa ono dziś swój obecny wizerunek. Kovalam – oznaczający kokosowy zagajnik.




Chciałabym widzieć minę człowieka, gdy serfując leniwie po necie napotkał na wspomniany wpis Indyjskie Kovalam Beach, czyli z kłódką na plażę. W nim zobaczył owszem tekst, w nic nie mówiącym mu polskim języku, ale i piękne, bo archiwalne zdjęcia, widziane zapewne pierwszy raz w życiu. Dzięki Camowi, który z kolei poserfował po tego naszego gościa stronce: India Guide, oto przed nami całkiem spora garść cennych informacji, które mam nadzieję, pozwolą zobaczyć minę Psiego Zęba
I to nie tylko podczas czytania, lecz szczególnie, gdy zobaczy wybrane przez Cama aktualne zdjęcia. Okazuje się, że Kovalam dziś, jest nie tylko ulubionym miejscem rybaków, ale i… hippisów. Są jeszcze tacy? Niestety, spokojne dni z dawnych lat już dawno minęły i teraz na plażę przyjeżdża wielu nie tylko hinduskich turystów. Ta popularność sprawiła, że plaże Kovalam z całą pewnością utraciły dziś, swój uwodzicielski wizerunek.


Plaża Kovalam znana jest jako „Raj Południa”. Kovalam łączy ze sobą trzy przylegające do siebie i wygięte w sierp plaże, z najbardziej wysuniętą na południe sławną i znaną również przez nas, Plażą Latarni Morskiej.
Oprócz plaży w Kovalam w okolicy znajdują się także inne plaże takie jak Varkala, Shanghumugham i inne. Varkala jest tu szczególnie godna uwagi, bo to jedyna plaża w południowej Kerali, gdzie można zobaczyć klify przylegające do Morza Arabskiego. Podobno jeżeli Goa jest dla wędrowców, to Kovalam jest dla tych, którzy szukają spokojnego odpoczynku w naturalnym rytmie. Niemniej o ten naturalny rytm, coraz tu trudniej. Piękne plaże są coraz bardziej zatłoczone, bo miejsce to, jest coraz bardziej popularną turystyczną atrakcją dla? Chyba jednak już tylko tych bogatszych turystów. Powtarzające się slogany „doskonale warunki zamieszkania; odpowiedni tropikalny klimat; wspaniale smakujące owoce morza; ajurwedyczne masaże, płytkie i spokojne morze idealne do pływania; baza do uprawiania surfingu i innych sportów wodnych”, po których znacząca informacja, że ludzie tutaj mówią po malajsku, angielsku i tamilsku – hindi nie jest tu już popularny.



Podróżując po południowej Kerali większość turystów doradza, aby szukać kwatery w Kovalam a nie w mieście Trivandrum. I tak zrobił również Psi Ząb. Zawsze można podjechać do Trivandrum na zwiedzanie, bowiem wyprawa do Kovalam, to mieszanka wypoczynku na plaży i propozycja zwiedzania pomników i świątyń w Trivandrum. A teraz najlepsze „Wieczorki w Jalatharangam Seaside są organizowane przez biuro turystyczne w Kerali, w każdy piątek, sobotę i niedzielę od połowy grudnia do polowy marca” szkoda, bo byśmy poszli. Festiwal Taneczny Nishagandhi z Trivadrum, odbywa sie pod gołym niebem co roku w lutym. Zresztą Trivandrum znane jest nie tylko z tego. To również rękodzieło, wyrób masek, tkanin, rzeźb i wyrobów z brązu.Typowe sari z Kerali, białe ze złotym obszyciem, można nabyć właśnie w Trivandrum. Trivandrum to również Muzeum Napier i Kuthiramalika, które mają w swoich zbiorach eksponaty z Kerali. Pałac Padmanabhapuram znajdujący się 52 km od Trivandrum, który został zbudowany przez władców Trivandrum, a świątynia Ananthapadmanabhaswamy… ufff, jest największą budowlą w Trivandrum.



W Kovalam można wynająć prywatną kwaterę, w której znajduje się nowoczesne wyposażenie. Nie jest to może, to samo co hotel, ale daje poczucie prywatności i oddaje charakter miejsca, które się zwiedza. Z drugiej strony ludzie zamożni mogą wynająć pokój w luksusowym hotelu prowadzonym przez Lile Kempinski. Pocieszającym jest jednak najbardziej Ponmudi, który jest górską stacją w odległości 60 km od Trivandrum. Znajduje się tam bowiem hotel KTDC, gdzie można wynająć pokój w cenie 5-8 $ za noc. Jak dla mnie to chyba niedrogo? Znajduje się tam także bar, a taksówka zabierze nas do hotelu i będzie czekać nawet całą noc, aby znów zawieźć na plażę, za jedyne 15-20 $. Taksówkarz będzie spał w samochodzie i nie trzeba się czuć zobligowanym do wynajęcia mu pokoju.



Zanim całkiem zapatrzymy się w te jakże inne zdjęcia, od tych, które znamy, jeszcze tylko garść ostatnich informacji. Czy i dziś w Kovalam można zjeść na liściu banana? Otóż okazuje się, że w „Lonely planet” oferuje się w ogóle wegetariańskie jedzenie. Z kolei na Plaży Latarni Morskiej, można wypróbować takie miejsca jak „Rock Cafe”, „Coconut Grove” i „Fusion”. „Lobster Pod” ma dobre owoce morza. A jeśli chce się zjeść wystawniej, należy odwiedzić restaurację „Taj Green Cove”. Jak dojechać do Kovalam? Samolotem – najbliższy port lotniczy znajduje sie Trivandrum – 20 km od Kovalam, pociągiem – Trivandrum Central jest najbliższą stacją kolejową, lub samochodem – z Trivandrum to 16 km. Za taxi trzeba zapłacić 400-500 rupii… Które Kovalam lepsze? - Ela Wolny
tłum. Chris Miekina