Nocą zwykle kłamię


fot. epsilon-delta

Noc

Nocą zwykle kłamię…
Jadę pociągiem po nizinach i wyżynach

Nocą zwykle kłamię…

Mam w butach góry całe pytań
Nocą wysadzam w powietrze mosty,
O świcie; umywam ręce

Nienawiść wzbudza nienawiść
Miłość przyciąga miłość

Nocą kradnę twoje myśli
Wyszydzam Anzelma z Aosty
Zrywam sztandary, we mgle maluję graffiti
O świcie nie łaknę niczego więcej

Nienawiść podsyca nienawiść
Miłość pobudza miłość

Nocą zwykle kłamię,
…że kłamię.

Nocą przeważnie łgam,
Błądzę po górach
Bujam się w chmurach
Koszmary zsyłam dla starosty

Nocą zwykle kłamię,
… …że kłamię

Ze mną tylko twoje myśli skradzione.
MonsieurLaPadite
29-04-2010, 23:15

3 Responses to Nocą zwykle kłamię

  1. psiząb pisze:

    Nocą zwykle kłamię,
    … …że kłamię
    Jak ten Epimenides-kłamca?

  2. MonsieurLaPadite pisze:

    W rzeczy samej Psizębie,tak samo jak w przypadku Epimenidesa;paradoksu raczej żadnego nie ma,w tym przypadku,powyższym chodzi o negację ,tzn,że tak naprawdę nie kłamie ten zbuntowany rewolucjonista,
    :) miło,że zatrzyma się ktoś na dłuższą chwilkę nad tymi strofami…
    Pozdro

  3. aga pisze:

    nie wiedzialam ze piszesz, bardzo obrazowe, swietne, dzieki…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>