
fot. epsilon-delta
Noc
Nocą zwykle kłamię…
Jadę pociągiem po nizinach i wyżynach
Nocą zwykle kłamię…
Mam w butach góry całe pytań
Nocą wysadzam w powietrze mosty,
O świcie; umywam ręce
Nienawiść wzbudza nienawiść
Miłość przyciąga miłość
Nocą kradnę twoje myśli
Wyszydzam Anzelma z Aosty
Zrywam sztandary, we mgle maluję graffiti
O świcie nie łaknę niczego więcej
Nienawiść podsyca nienawiść
Miłość pobudza miłość
Nocą zwykle kłamię,
…że kłamię.
Nocą przeważnie łgam,
Błądzę po górach
Bujam się w chmurach
Koszmary zsyłam dla starosty
Nocą zwykle kłamię,
… …że kłamię
Ze mną tylko twoje myśli skradzione.
MonsieurLaPadite
29-04-2010, 23:15












Nocą zwykle kłamię,
… …że kłamię
Jak ten Epimenides-kłamca?
W rzeczy samej Psizębie,tak samo jak w przypadku Epimenidesa;paradoksu raczej żadnego nie ma,w tym przypadku,powyższym chodzi o negację ,tzn,że tak naprawdę nie kłamie ten zbuntowany rewolucjonista,
miło,że zatrzyma się ktoś na dłuższą chwilkę nad tymi strofami…
Pozdro
nie wiedzialam ze piszesz, bardzo obrazowe, swietne, dzieki…