Pieniny – Dzień trzeci, czyli Wysoka, Wysoki Wierch

Wąwóz Homole – Wysoka (1052 m. n.p.m.) – Wysoki Wierch (899 m n.p.m.) - Na początku drogi niedaleko wejścia do Wąwozu, usytuowana jest Cerkiew Prawosławna:

Warto o nią zahaczyć przed wejściem do Wąwozu Homole:


Znajduje się on w miejscowości Jaworki obok Szczawnicy. Nazwa pochodzi od ruskiego słowa „homoła, gomoła” czyli obły, bezrogi co nawiązuje do kształtu doliny. Wąwóz ma długość 800 m:

Następnym punktem wycieczki była Wysoka, licząca 1052 m n.p.m. Jest ona najwyższym szczytem całego masywu Pienin. Te góry to taki dar, taki bonus do Tatr, równie piękny. No cóż, w porównaniu do gór tatrzańskich  nie są to może oszałamiające wysokości, ale wierzcie, Pieniny robią wrażenie na człowieku namacalną bliskością przepaści. Widok z Wysokiej:

Na koniec pozostał wspaniały spacer do Wysokiego Wierchu. Po drodze cały czas w tle, towarzyszą ośnieżone Tatry. Wysoki Wierch kojarzy się z Czerwonymi Wierchami, ba, gdyby ktoś pokazał mi zdjęcie tej góry stwierdziłbym, że to jest jeden z tamtych pięknych szczytów.

Na szlaku:

Niepowtarzalny widok ze szlaku:

Wysoki Wierch wyglądający jak tatrzański  Ciemniak (2096):

Widok z Wysokiego Wierchu:

fot. Tomek Pieniny

4 Responses to Pieniny – Dzień trzeci, czyli Wysoka, Wysoki Wierch

  1. ew pisze:

    Jak byliśmy w Rzymie, to obeznany w temacie ksiądz, na oglądanie Coloseum zabrał nas na drugą stronę ulicy, na oddalony skwerek.
    Bowiem są rzeczy, które najlepiej widać z pewnej perspektywy…

    I tak jest na Twoich zdjęciach z Tatrami. Jestem w stanie uwierzyć, że serce Ci pękało z tęsknoty za nimi, aczkolwiek nie tak do końca, gdyż widać wyraźnie, że na zdjęciach jesteś zajebiście SZCZĘŚLIWY!

    Zresztą, to słowo, które co jakiś czas nam się tu teraz przewija, bo i Jacek tak ocenił urodę Pienin – mnie zwyczajnie zabrakło teraz „inwektyw” – przepięknie tam! Czwarte od dołu – POEZJA!

  2. MonsieurLaPadite pisze:

    Gdybym był poetą, bardem, trubadurem, skaldem, minstrelem, minnesingerem, rybałtem, wieszczem……
    obwieściłbym wszem i wobec to piękno, otchłań, przestrzeń, oddech, wolność, powietrze… to szczęście, tę sosnę rosochatą i te wierchy garbate, niewysokie, urokliwe, pienińskie.
    Tymczasem zaskowyczę ckliwie do czwartej fotki od dołu, na trzy czwarte w tonacji cis-moll:
    http://www.youtube.com/watch?v=NtlZ_CExyRo&feature=related
    A ja sam, ja sam, zawyję do księżyca: Himalaju czy ci nie żal? Himalaju wracaj do hal!!!

  3. psiząb pisze:

    Aha, Homola? Gomoła? Gomółka? Jesteśmy w domu. Pozdrawiam!

  4. Tomek pisze:

    A ta trasa z tego zdjęcia jest bardzo łagodna. Idzie się w stronę Wysokiego Wierchu górami i łąkami łagodnymi jak te z komiksowych Fistaszków.
    Nie łam się, przełam się a zobaczysz rajskość tego miejsca. Od wąwozu do Wysokiego Wierchu to spacerek po daszku Świata.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>