Świeży sok z brzozy, zwany oskola, jest bardzo ceniony w ludowej medycynie chińskiej i nie tylko. To napój, który dodaje energii i poprawia urodę, dzięki zawartości kwasów organicznych tj. kwasu jabłkowego i cytrynowego, łatwo przyswajalnego cukru i licznych soli mineralnych. Brzoza – pełne uroku drzewo koloru białego – służy człowiekowi od wieków występując w czterdziestu gatunkach. W naszym kraju możemy spotkać do 7 gatunków. Szczególnie popularna jest u nas brzoza brodawkowata i brzoza omszowa, bowiem najlepsze właściwości dla człowieka ma sok pozyskiwany właśnie z nich.

Sok brzozowy zbiera się tylko wczesną wiosną, gdy drzewo to budzi się ze snu zimowego. Odbywa się to zazwyczaj na przełomie marca i trwa aż do kwietnia – w niektórych rejonach nawet do maja.
Aby zebrać małą ilość soku, można odciąć koniec zwisającej brzozowej gałęzi i przywiązać do niej małą butelkę lub inne naczynie. Jeżeli chce się pozyskać większą ilość soku, to jednak polecam inny sposób. Zgodnie z zaleceniami, robi się w drzewie niewielki otwór za pomocą wiertarki ręcznej, na wysokości 50 – 1 metra (w zależności od rodzaju drzewa). Po czym podłącza się miedzianą rurkę, którą wkłada się do butelki. W zależności od okresu w którym zbierany jest sok, różny jest czas oczekiwania na ten cudowny eliksir. Gdy pobierzemy już wystarczającą ilość soku lub po prostu, gdy sok już przestanie wyciekać, odłączamy „instalację” i zabijamy otwór wcześniej przygotowanym bukowym kołkiem, którego wielkość i długość jest wprost proporcjonalna do wywierconego otworu. Otrzymany sok, szczelnie zamknięty, aby nie przeszedł innymi zapachami, możemy przechowywać w lodówce do trzech dni. Sok brzozowy jest bezbarwny, przeźroczysty o słabo wyczuwalnym, ale przyjemnym słodkawym smaku – i na pewno przyjemnie zaskoczy niejednego degustatora.
Oprócz ciekawego smaku, sok brzozowy charakteryzuje się także wspomnianą już dużą zawartością kwasów organicznych, ale i mikroelementami takimi jak: wapń, fosfor i potas. W soku znajdziemy także witaminy z grupy B, chociaż występują one w niedużych ilościach. Właśnie dzięki zawartości swoich składników, picie soku oczyszcza krew i tkanki, dodaje porcji dodatkowej energii, usuwa szkodliwe produkty przemiany materii, pomaga w zwalczaniu skutków alergii (potwierdzam to osobiście na własnym przykładzie), poprawia także funkcjonowanie nerek oraz zwalcza kamicę nerkową. Na pniach brzóz, można spotkać także grzyb pasożytniczy zwany hubą brzozową, który również wykorzystuje się do celów leczniczych, ponieważ wykryto w nim specyficzne składniki, które wzmacniają i pobudzają ogólną odporność całego organizmu, jednocześnie wykazując działanie przeciwnowotworowe .
Na koniec już, jako ciekawostkę napiszę, że z soku brzozowego produkuje się też w Szwecji musujące wino brzozowe. Przypomina w smaku gruszki z dzikim bzem, a nosi nazwę SAV. Także pij brzozowy sok, przez cały rok… – Dominik
fot. Dominik
Zobacz również:
- Pobieranie soku w Kanadzie – film










Interesujące…tym bardziej,że brzoza i modrzew ,najulubieńszymi są z moich drzew,
a tak całkiem ni z gruszki ni z pietruszki;to pierwej wierzba mi gruszką trąci.
Brzoza ma tę energię,przyciąga z daleka ,magią,energią i siłą niepojętą,a poza tym to jest bardzo piękne drzewo,ta brzoza,pomimo tego,że przez stolarzy uważana jest jako chwast,ze względu na jej mierną jakość drzewa,nieprzydatność,miękkość i nietrwałośc.
Niech zwieńczeniem słów MonsieurLaPadite będzie cytat:
„Drzewo jest mocą, która powoli wznosi się ku niebu.”
Antoine Marie Roger de Saint-Exupéry
Mnie tylko jeszcze zastanawia, czy te sklepowe soki (nawiasem bardzo drogie – piłam, mała buteleczka 6 zł), są prawdziwymi sokami. Nie umiem sobie wyobrazić masowej ich produkcji, nie da się przecież wysiać zagonu brzozy jak buraków, a chyba potrzeba na butelkowanie, masę tego produktu. Nigdy nie spotkałam nawet, zainstalowanego prywatnego zbioru, jak opisuje nam tu Dominik. Mam nadzieje, że jednak brzozie to nie szkodzi, bo to też moje ulubione drzewo.
Drzewo potrzebuje odpoczynku po pobraniu soku, i dlatego soku nie pobieramy z tego samego drzewa co roku, trzeba to robic umiejetnie .A co do masowej produkcji, to znalazlem film z Kanady, ale na filmie sie sok odparowuje, nie butelkuje.
http://www.youtube.com/user/makler82#p/a/f/1/rGChFvK8huk
Zapraszam do kupna soku naturalnego z Białorusi. Smakuje jak naturalny. Kupowałem go na allegro od (nick): naimadp Pozdrawiam.
jestem w trakcie pozyskiwania przez noc z 5 brzózek otrzymałem ponad 10 litrów w smaku całkiem przyjemny i smaczny
to jest technologia rurki musza byc gotowane http://www.youtube.com/watch?v=9Du-GYhU1W8&