Pada, czas na drzewo chusteczkowe

Ciągle pada. Deszcz zalewa łąki, drogi, piwnice. Wezbrane nurty rzek, zahaczają o kolejne mosty. Miasto tonie, a krople na szybach do złudzenia wyglądają jak łzy – potrzebny  wagon chusteczek. To z kolei przypomina, że  w maju, w przelewickim ogrodzie dendrologicznym odbywają się Dni… Drzewa Chusteczkowego. Szkoda, że to aż tak daleko, bo po brzozie, to jest moje ulubione drzewo.

Przelewicki ogród dendrologiczny to nie tylko miejsce, gdzie rośnie najstarsze drzewo świata – Ginkgo biloba. Najstarsze, bowiem miłorząb dwuklapowy, to gatunek pamiętający jeszcze czasy dinozaurów! W Ogrodzie Japońskim przelewickiego arboretum, rośnie również mało znane u nas drzewo zwane davidia. Sprowadzone przez francuskiego misjonarza i botanika Armanda Davidia, właśnie od jego nazwiska przyjęło swą nazwę. W przelewickim ogrodzie posadził to dziwne drzewo Conrad von Borsig, ówczesny właściciel majątku, ale i zarazem wielki miłośnik roślin drzewiastych, nawiasem mówiąc, również członek Niemieckiego Towarzystwa Dendrologicznego.

Aż trudno uwierzyć, że drzewo o tak przecudnej urodzie, tak charakterystyczne, jest  niemniej  tak mało znane. Tym trudniej uwierzyć, gdyż jego dorodne nasiona za mniej niż 10 zł są  z powodzeniem sprzedawane na Allegro – to przecież najczęściej uprawiana w Europie odmiana drzewa chusteczkowego. W czasie kwitnienia, które  występuje od maja do czerwca, davidia przybiera charakterystyczne białe, zwiewne liście. I to właśnie z powodu tego kształtu i tej barwy, którymi do złudzenia przypominają  jakby uchwyconą za rąbek rozwiniętą, białą chusteczkę, davidia zyskała swą polską nazwę. Znane są równie barwne skojarzenia tłumaczeń z innych języków. Jedno z nich to porównanie do drzewa duchów – bo właśnie wygląda tak, jakby pośród listowia i gałęzi,  przycupnęło tam setki małych duszków Kacper. Jeszcze inne określenie to drzewo gołębi, na którym jakby one tylko przysiadły, by chwilę odpocząć i zaraz po porze kwitnienia z furkotem  w dalszą drogę odlecieć.

Kwiatostan na delikatnym białym talerzyku, jakby podstawce,  zwiewnej serwetce mającej aż 20 centymetrów, powoduje niewątpliwy urok davidii i przez to uznawana jest ona za – uwaga, bo mało kto o tym wie – królową drzew naszej umiarkowanej strefy klimatycznej! W naturalnym środowisku w zachodnich Chinach, osiąga ona nawet 20 metrów. W naszym klimacie, nie dorasta wyżej niż 10 metrów. Silne wiatry, susza i mróz powodują, że to delikatne drzewo ciężko się bowiem aklimatyzuje. Potrzebuje dobrej gleby próchniczej, świeżej i żyznej. Cierpliwość i troskę wynagradza natomiast tym, że nie nękają jej żadne szkodniki ani choroby.

Drzewo chusteczkowe ma krótką porę kwitnienia – niejako  wywiesza świąteczne flagi, tylko na czas obchodzenia swych dni – ale  mimo to, gdybym tylko miała dom ze swoim ogrodem, to chciałabym, aby właśnie ono rosło pod moim oknem – ew

6 Responses to Pada, czas na drzewo chusteczkowe

  1. prowincjuszka pisze:

    wygląda pięknie. Chyba też bym chciała mieć w zasięgu wzroku takie cudo.

  2. krysia pisze:

    Własnie kupiłam -ma około 60 cm bede okrywac na zime.Podokno ma 2 lata .Moze ktos mi powie za ile lat zakwitnie.Posadilam kolo róz i stewarcji,nad malenkom oczkiem wodnym.

  3. ew pisze:

    Krysia, szczęściara jesteś, że masz gdzie posadzić to drzewko. Ale mam dla Ciebie dobrą-niedobrą wiadomość, zakwitnie Ci ale… jeśli masz dwuletnią roślinę, to wygląda na to, że poczekasz około 10 lat :)

    Patrz:

    - „Od tamtego czasu sporo już nauczyliśmy się o rozmnażaniu dawidii. Najnowsze badania wykazały, że najlepsze efekty osiąga się sadząc owoc (suchy pestkowiec średnicy 4 cm) w całości, kiedy tylko dojrzeje (na jesieni). Kiełkowanie może się przeciągnąć do 18 miesięcy (w tym czasie wystawiamy nasiona na oddziaływanie zmiennych zgodnie z porami roku temperatur – unikając jednak spadków znacznie poniżej -5°C). Siewki i młode rośliny rosną jednak z takim impetem, jakby chciały nadrobić stracony czas (jak już powiedziano, dotyczy to tylko rejonów o łagodnym klimacie). Po 10-12 latach doczekamy się pierwszych kwiatów. Możliwe jest także rozmnażanie z sadzonek zielnych i zdrewniałych.”

    Tu masz więcej informacji na temat swojego drzewka:
    http://www.ogrodnik.info/content/view/25/2/
    Interesujące Cię szczegóły są pod koniec artykułu i w linkach już pod nim. Ogrodnictwo to sztuka cierpliwości.

    Pozdrawiam Cię!

  4. krysia pisze:

    Mampytanie -bo tego nie wyczytalam -czy jezeli chciala bym rozmnozyc tonalezy ciac sadzonki teraz i zakopac w ogrodzie czy wiosna i poprostu postepowac ,tak jak z fikusem czy roza chinska.A’propos roslinki -ma sliczne liscie podobne nieco do leszczyny ale mlode omszone .Ma dwa pedy wiec zeby osiagnac -polecany przewodnik mozna by jeden uciac i rozmnozyc z niego to CUDO

  5. ew pisze:

    Krysia, znowu mam dla Ciebie smutną wiadomość, w podany przez siebie sposób nie rozmnożysz davidii. Popatrz na wymianę zdań, z tej stronki: http://drzewa.net/pytania/Ogrodnictwo

    - „Czy davidie można rozmnażać inaczej jeszcze niż z orzechów? Ponieważ orzechy (nasiona) są takie twarde i tyle z nimi kłopotów to czy nie istnieje łatwiejsze rozmnażanie tego przecudnego drzewa?”

    - „Co do rozmnażania, niestety nie słyszałam, żeby polecano inne metody. – Barbara Teszler”

    Widzę, że interesuje Cię ogrodnictwo, więc może tam znajdziesz więcej odpowiedzi na nurtujące pytania.

    Pozdrawiam!

  6. psiząb pisze:

    Wspaniałe drzewo chusteczkowe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>