Nocą z piątku na sobotę z 15 na 16 maja wybrałem się głodny wrażeń na lubelską Noc Muzeów. Dodatkową motywacją był dla mnie zaplanowany również na 15 maja, na godz. 21.00 koncert Laurie Anderson, odbywający się w ramach innej dużej imprezy tj. Festiwalu Kody, na placu zamkowym.

widok na Wieżę Trynitarską i Archikatedrę pw. św. św. Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty
Do miasta tzn. do centrum miasta, bo mieszkam na Tatarach czyli osiedlu wybudowanym na dawnych Błoniach Tatarskich (legenda mówi, że w 1341 Kazimierz Wielki stoczył tu zwycięską bitwę z Tatarami, ale za bardziej prawdopodobne uznaje się usytuowanie po prawej stronie Bystrzycy osiedli tatarskich za Jagiełły) wybrałem się przed godz. 19. Swoje kroki w pierwszej kolejności skierowałem na Zamek Lubelski i tu dowiedziałem się, że wejściówek na koncert na placu zamkowym już nie ma, można było już całe szczęście wejść do muzeum.

widok na Ratusz i deptak na Krakowskim Przedmieściu
Prędko obejrzałem wystawę Monety i medale na ziemiach polskich X-XX wiek, potem tak bardzo na czasie ekspozycję pt.: Katyń, na chwilę wstąpiłem do Galerii Malarstwa Polskiego XVII-XIX wieku większą uwagę skupiając na obrazie Jana Matejki Unia lubelska.

widok na ulicę Szambelańską
Ludzi pod zamkiem przybywało z każdą minutą. Wielu było zawiedzionych tak jak ja, że nie dostaną się na koncert. Inni starali się szybko dostać do Muzeum Lubelskiego na zamku, bo mimo, iż była to Noc Muzeów to w związku z koncertem wcześniej planowano przestać wpuszczać zwiedzających. Ja udałem się pod prąd napływającego tłumu, na drugą stronę Starego Miasta, w kierunku Bramy Karkowskiej.

fortyfikacje Bramy Krakowskiej
Brama będąca pozostałością XIV wiecznych murów obronnych mieści obecnie zbiory dotyczące historii miasta Lublina. Tutaj udało mi się dołączyć do grupy z przewodniczką i chyba to wpłynęło na moją jak najbardziej pozytywną ocenę tej części mojej Nocy Muzeów.

brama pod Wieżą Trynitarską
Po frekwencji widać było, że taka impreza jak Noc Muzeów jest w naszym mieście potrzebna, ale zdecydowanie za krótko czynne były ekspozycje, za mało rozreklamowane były wystawy w mniejszych placówkach muzealnych oraz nierozważnie nałożono inaugurację dużej imprezy muzycznej Festiwalu Kody 2010 na Noc Muzeów. Lublin od ponad roku aspiruje do miana miasta kandydata na Europejską Stolicę Kultury w 2016 r., więc już 5 czerwca rozpocznie się Noc Kultury, która też mnie wciągnie, tym razem będzie to prawdziwa noc z kulturą, imprezy zaczynają się o 15.00 a kończą o 10.00 dnia następnego.

widok na parking na Placu Zamkowym
fot. Paweł Yaho Lublin
www.madabautmusic.blogspot.com












Nie byłem tam nigdy i nie znam tych stron Polski.
Od teraz chcę poznać
No widzisz Tomek, i tu Cię mam, bo to rodzinne miasto mojego taty
Zatem bywałam, bywałam, aczkolwiek tak daaaawno, że aż żal serce ściska.
Oczywiście miejsca widoczne na zdjęciach znam, bowiem ostatni mój pobyt w Lublinie, już jako dorosła panna, spędziłam na porządnym zwiedzaniu miasta ze starszym ode mnie kuzynem Markiem. No tęskni się, tęskni i do tej odnogi swoich korzeni.
Ale nie tylko z tego powodu witamy Pawła na stronie. Przede wszystkim to człowiek przesiąknięty do cna muzyką, były muzyk… ale hola, czy można czegoś, czym się przesiąknęło do suchej nitki pozbyć? To jakby ogórek zakiszony, zechciał być na nowo surowym. Zatem muzyk, stąd i apetyt na felietony około muzyczne, jak już się rzekło lubelszczyznę, ale i sprawy społeczne – Paweł to również m.in. zagorzały obrońca radiowej Trójki.
Witanko
Byłem w Lublinie 2 razy. Największe wrażenie zrobił na mnie zamek z czasów Kazimierza Wielkiego. W swoim czasie pełnił rolę więzienia. Niestety niepokazany w poście.
Jeżeli liczyć odwiedziny, z których pamięta się coś więcej niż wspólne spanie z kuzynem w łóżeczku, to jesteś Psi Zębie lepszy ode mnie- bowiem wychodzi mi, że w Lublinie byłam tylko raz. Miałam 19 lat i właśnie wtedy odwiedziliśmy dosłownie wszystko co warte było odwiedzenia.
Już się poprawiam, oczywiście w folderze Noc Muzeów widok na zamek jest:

I mam nadzieję, że jeszcze nie raz i na ecodniu będzie, w całej swej okazałości. Nieśmiało… bardzo bym chciała, żeby również mojego autorstwa. Ten wpis pokażę tacie.
Spędziłem tam cały rok czasu jeden z najlepszych lat w moim życiu,zbyt mało czasu,aby wszystko poznać,z pewnością odwiedzę jeszcze to cudowne miasto.
Dziękuję Wam za pochlebne opinie i ciepłe przyjęcie. Szczególne dzięki dla ew, która mnie tu przygarnęła. Pozdrawiam wszystkich na ecodzień.pl!
Amiable post and this mail helped me alot in my college assignement. Gratefulness you for your information