* Diery – po polsku Dziury. System cieśniaw (wąwozów), wąskich przejść pomiędzy skałami, wzdłuż potoków. Przejście ułatwiają łańcuchy, mostki i drabinki. Wyróżnia się: Dolne Diery, Nove Diery i Horne Diery (najciekawsze).
* Tiesnavy – kanion w przełomie potoku Vratnanka między Sokolim i Bobotami. Potężna brama do Doliny Vratnej z tworami skalnymi i kaskadami potoku. Przez Tiesnavy wiedzie droga Terchova – Vratna.
www.slowacja.hej.pl
Początek wycieczki:

Wejście do kanionu:

Wąwóz:

W kanionie djer:

Początek djer:

Drabina za drabiną:

Koniec spaceru:

fot. Psi Ząb Słowacja
Zobacz więcej:
- Djery
- Dolne Djery
www.kazir.blog.onet.pl










A czy ja coś wspominałam o zacieraniu rąk?!
No wybieramy się tam Psi Zębie, wybieramy. Maria posprawdza to i owo – nie jest to daleko, raptem kapkę dalej niż Zwardoń, a i ceny przystępne – nie tylko piwa
Dziękuję za szybką, zdrową reakcję!
Może jeszcze w uzupełnieniu co obok, m. in. Velky Krivan!
* Velky Krivan – najwyższy szczyt w Dolinie Vratnej i w całej Małej Fatrze (1709 m.). Można wjechać kolejką krzesełkową na pobliskie Snilovske sedlo, skąd już niedaleko na szczyt.
* Velky Rozsutec – piękny skalisty szczyt dolomitowy. Dojście na szczyt ze Stefanovej. Szlak turystyczny na szczyt jest zamknięty w okresie od 1 listopada do 30 czerwca.
Coś jeszcze o Djerach.
http://kazir7.blog.onet.pl/Djery,2,ID324496209,DA2008-06-22,n
Współpraca z Panem to czysta przyjemność
Coś tam wyczytałam o Pani Psi Zębowej, że w połowie zawróciła. Czy osoby z koszmarnym lękiem wysokości, mogą tą trasę przejść??
Nie radzę wybierać się na Horne i Nowe Djery z koszmarnym lękiem wysokości, ale Dolne Djery można zwiedzić.
Marysia napisała „Žilina je moje rodné mesto. Áno premáva vlak z Bielska-Bialej do Žiliny, a zo Žiliny autobus do Terchovej(Jánošík) a Vrátnej: pohorie Malej Fatry”
Zastanawiałam się patrząc na kolejowy rozkład jazdy, skąd tak duże różnice czasowe w podróży, oscylujące od 2,5 do nawet 3,5 godz i dłużej. Maria coś wspominała o remoncie trasy kolejowej, nie wierzyła, że widziałam 2,5 godz… Modernizacja trasy Żylina – Zwardoń – Bielsko-Biała – Katowice, chyba naprawdę potrzebna skoro „Pociąg z Krakowa do odległej o 145 km Żyliny jedzie aż… sześć godzin”
Na zdjęciu pociąg po słowackiej stronie, widziany ze zwardońskiego wiaduktu:
Ew: Współpraca z Panią to czysta przyjemność. Należy pamiętać, że obecnie na Słowacji panuje euro a tanie piwo to są bajki. Kolejka na Snilowskie Sedlo, tam i z powrotem kosztuje 12 euro, ale warto pojechać. Tam panuje inny świat flory i fauny.
Napisałeś: „Tam, na Słowacji, panuje inny świat flory i fauny.”
Po wycieczce na Baranią, kiedy to szłyśmy beskidzkim cmentarzem, napisałam:
http://ecodzien.pl/2009/08/20/barania-czyli-beskidzkie-lasy-umieraja/
- „wróciłyśmy z Wielkiej Raczy, gdzie w drodze powrotnej miałyśmy okazję iść dłuuugo (7 godz) słowackimi górami. Dziwne, że są nadal soczyście zielone, zalesione, nie przeprowadza się tam żadnej wycinki, jakby kornik nadal nie uznawał porozumienia z Schengen. Dlatego na tamten szlak, wrócę na pewno – przykre, ale słowacki pszonkizm jest lepszy i zdrowszy od polskiego.”
http://ecodzien.pl/2009/08/17/wielka-racza-vel-velka-raca-czyli-isc-ciagle-isc/
Chyba bez komentarza?
Fotky ma chytili za srdce, do hotela Diery sme chodievali na diskotéky, a v Jánošíkových dierach som bola 2x.Je tam veľmi pekne. Prepraszam,dlaczego imje psizab? Lane pivo v Žiline kosztuje 70 centov, albo 1 euro,bylam v piatek,viem.
Maria: Masz rację Mario. Piwo kosztuje na Słowacji tyle ile w Polsce. Ale dawniej było taniej.
Dlaczego psiząb? To pochodzi z tybetańskiego przysłowia. „Jeżeli wierzysz to ci nawet psiząb pomoże.” Pozdrawiam!