Szlak na Rycerzową, oraz o tym dlaczego w górach oprócz dobrych butów, tak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie tyłów, czyli właściwa logistyka powrotu

Bowiem najlepszą nawet wycieczkę, może zepsuć koszmarny z niej powrót. Podobno każdy z nas, dobrymi uczynkami zbiera  punkty u Pana Boga, i tylko czasami zdarza się, że są nam one zwracane… Wszystko wskazuje, że ta niebiańska szóstka  się nam trafiła.

Po zejściu ze szlaku na ostatni przystanek w Rycerce Górnej okazało się bowiem, że niestety, ale w dniu dzisiejszym już nic stąd nie odjedzie – sobota -  błędny odczyt jednego ze znaczków. Nie powiem czyj! Do stacji kolejowej PKP aż 11 kilometrów, ale i tak nie wiadomo, czy jest sensowne połączenie. Szybka decyzja – autostop – i jeszcze szybsze starsze małżeństwo, jadące na mszę do Rajczy i godzące się… zabrać nas tam właśnie.  To znacznie dalej niż chciałyśmy, a oni nie zezwalają na żadną  „benzynową dorzutkę”, traktując ten gest, jak zwyczajny dobry uczynek. Proszą o… modlitwę.

W Rajczy wysiadamy koło kościoła, gdzie również mieści się przystanek PKSu. Jednak nie ma czasu nawet  zdziwić się, że za minutę jest autobus do Żywca, bowiem już on podjeżdża (sic!). Z piskiem więc całujemy się ze starszą panią, wsiadamy… A w Żywcu? Nie ma PKSu, nie ma BUSa, za to PKP z Żyliny już ma odjazd – nie zdążymy. Jednak od czego modernizacja kolejowego traktu Kraków-Żylina? Pociąg spóźnia się tyle, ile właśnie potrzebujemy – w Bielsku-Białej jesteśmy zatem taniej i szybciej niż planowałyśmy! Ale przecież mogło być zgoła inaczej…

Zielonym szlakiem z Rycerki Górnej Kolonia. Muzyka jest w nas:

Czarnym łącznikiem w stronę Jubileuszowego Krzyża Ziemi Żywieckiej, znajdującym się na szczycie Bendoszki Wielkiej 1144 m. n.p.m., skąd rozległa panorama Beskidu Śląskiego, Beskidu Żywieckiego, widoczność Tatr:

Przełęcz Przegibek 1000 m. n.p.m.:

Czarnym łącznikiem przez  cudownej urody przełęcz:

Następnie wspinanie się, czerwonym szlakiem na Rycerzową, wzdłuż „S” jak Słowacja, gdzie puzzElek rozłożył się dzięki zakleszczonym haczykom w butach, jak domek z kart:


W drodze powrotnej zlekceważenie nie tylko otwartego domu, nowych koleżanek, ale i pewnego środka transportu, a to się mści, vide lead – zerowe konto i mus zbierać punkty na nowo:

fot. Ela Wolny Beskidy

Zobacz również:
- Wielka Rycerzowa

4 Responses to Szlak na Rycerzową, oraz o tym dlaczego w górach oprócz dobrych butów, tak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie tyłów, czyli właściwa logistyka powrotu

  1. psiząb pisze:

    Wspaniała wycieczka i piękne zdjęcia z niej. Urocza koleżanka krowa, kolega koń i kwiaty urocze też. Tylko kto wymyślił taką trasę? 3 razy zaliczać Przegibek? Przecież można było z Rycerzowej zejść przez Mładą Horę do Rycerki Dolnej, a gdyby tam nie było PKSu to tylko pół godziny do stacji kolejowej. Pozdrawiam!

  2. ew pisze:

    Na Przegibku byłyśmy dwa razy. Za drugim, już schodząc, skorzystałyśmy ze schroniska jedząc tam kwaśnicę i dziwując się cenom. Masz rację, że lepsza taka trasa, kiedy droga wejścia nie pokrywa się z zejściem, bo wtedy zwyczajnie doświadcza się więcej. A chyba o to chodzi? Tak zrobiłyśmy m.in. ze wspomnianą Wielką Raczą wchodząc na nią z Rycerki, i schodząc dłuższą drogą, do Zwardonia. I wiele innych razy.

    Ale życie to suma błędów. Potrzebny w miarę obmyślany plan, żadnych spontanów i „jakoś to będzie”. Uważny czytelnik dostrzeże, że nie tylko opisuję wyprawy, aby zachęcić wyjściem z domu do aktywnego życia, ale i przedstawiam popełnione nań błędy, by zwyczajnie sobie je zapamiętać, a innym pozwolić się na nich pouczyć. Z tej wycieczki wyniosłam srogą lekcję.

    Oraz, dziękuję Ci za te wszystkie komentarze pod wyprawami – czuję, że bardzo dobrze rozumiesz to szczęście, jakie wtedy przepełnia człowieka.
    Pozdrawiam!

  3. jacekk pisze:

    Brawo! fajny opis i widać, że dużo zabawy miałyście :)

    w tej maleńkiej chatce nigdy nie byłem w środku i zawsze się dziwiłem, jak można coś aż tak małego postawić.

    no i wolę się nie pytać na czym te „głupawki” polegały, choć brzmi to zastanawiająco ;)
    pozdrawiam i nowych pomysłów życzę!!!! tysiąc :)

  4. ew pisze:

    „Głupawka”, bo idąc razem nie robimy sobie nawzajem wcale zdjęć, chyba że jedna drugiej niechcący niczym ta koleżanka krowa w kadr wejdzie. Preferujemy przerwy na oddech z samowyzwalaczem samoblip – a to bardzo śmieszne :)

    Dzięki Jacek, człowieku z pasją – też wiesz, że wtedy żyjesz.

    No i przepiękny jest ten domeczek, i ciekawe czyj, i dlaczego tak zdewastowany – nie ma okien, ani drzwi. A ta chatynka przecież w sam raz na nocleg, nawet tam stara rama z żelaznego łoża jeszcze leży. I oprócz kilku puszek też ten piękny błękitny piec, który wyszedł na zdjęciu chyba jednak zbyt duży – jest wielkości hmmm? 60 litrowego plecaczka?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>