Sezon na upalanie uważa się za otwarty!

Rider_Lukas
29.01.2010 godz. 18:33

Witam ;)
Na wstępie gratuluję filmu, dobra pokazówka. Bez owijania w bawełnę powiem, że sam jestem jednym z nich – crossowców. Rozumiem jednak Pani ból. Sam lubię tez niekiedy pospacerować pieszo po górach i trochę się wyciszyć. Motocykle na szlakach, to już plaga. Nie jest to jednak nasza wina. Używając kpiącego zwrotu “kręcąca się w kółko niczym pies za własnym ogonem…”, a nie mając trochę pojęcia o tym sporcie, jest to trochę określenie bez sensu. Rider z Pani filmiku został z najprawdopodobniej przyłapany na treningu. Nie jest to bezczynne jeżdżenie w kółko – zapewniam. Tak jak już mówiłem – nie jest to nasza wina. Mówi Pani, że tak wygląda śpiew ptaszków w polskich lasach. Ok, zgadzam się. Wina jednak leży w naszym państwie, które umywa od wszystkiego ręce i wkłada każdą trudną sprawę pod dywan. Dlaczego w Rumuni, Niemczech, czy Francji istnieje coś takiego jak legalna TURYSTYKA ENDURO (dla niewtajemniczonych, turystyka motocyklowa)? Boli mnie fakt, że wszyscy mają nas za margines społeczny, za chuliganów itd. Zamiast tylko się żalić i dzwonić na policję (która i tak niewiele zdziała), trzeba zacząć działać. Znam jednak gminy, w których coś takiego miało miejsce – rozmowy. Ale cóż, władze wychodzą z założenia, ze to nie może istnieć… To co mamy robić? Nie chodzi tu o budowę toru. Owszem przyciągnie on wielu, ale wielu pozostanie w lesie, górach bo to dwie odmienne dyscypliny. My też jesteśmy ludźmi i tez chcemy odpocząć od miasta, tylko, ze w innych sposób…

Reasumując, żalenie się nic nie da – Państwo ma wyznaczyć dla nas specjalne tereny do takiej jazdy, najlepiej osobne szlaki i sprawa będzie załatwiona. Łagodząc jednak nasz bój zgodzę się… Wyznaczając teren i przestrzegając tego, żeby śmigano tylko po nim, a każdy kto by zaryzykował jazdy na “dziko” – został surowo ukarany. Wydaje mi się to najlepszym rozwiązaniem. Innego z resztą chyba nie ma, no bo nas przecież nie wystrzelają.

Pozdrawiam serdecznie!

jacekk
10.02.2010 godz. 19:34

Skoro “motocyklista też człowiek”, to niech też da żyć innym. Rozumiem potrzebę wyszalenia się na motorze. Wiele jest u nas byłych poligonów, nieużytków, jakieś tereny pod to powinny się znaleźć. Tak jak np. w Cieszynie to zrobiono.

Ale ja też mam prawo do życia i to do życia w spokoju. Skoro jadę 200km w góry, albo wybieram się do lasu, aby uciec od cywilizacji, to mam zamiar spędzić ten czas w ciszy i spokoju, nie zakłócając tego spokoju przy okazji innym.

Niestety motocykl, quad, śnieżne skutery, skutecznie burzą ten spokój. jeden taki pojazd potrafi warczeć na całą dolinę zakłócając ciszę setką turystów, którzy tam przyjechali i sobie spokojnie wędrują. Widziałem motocyklistów przejeżdżających skuterami przez rezerwat Górę Tuł, tak naszpikowaną chronionymi roślinami jak mało które miejsce w Polsce.

Żegnajcie roślinki. Zginęłyście marnie pod kołami rozpędzonego motoru, który zaorał do gołej ziemi.
www.foto.pwsk.pl

grzybowisko
13.03.2010 godz. 08:20

Do Rider_Lucas

Co do nieużytków, opuszczonych poligonów – miejsca te jako nieuczęszczane przez człowieka, stają się ostoją cennych, bezcennych, ginących gdzie indziej gatunków – roślin, grzybów, śluzowców, zwierzą – trzeba najpierw poznawać zasoby przyrody takich “nieużytków”, zanim się podejmie decyzję o ich zniszczeniu.

Parki narodowe, rezerwaty, w których już teraz quadowcy i crossowcy radośnie sobie upalają to miejsca, które JUŻ WYZNACZONO DLA OCHRONY ICH ZASOBÓW, w tym również zasobów krajobrazowych, a jakże “piękne” te krajobrazy będą, gdy zostaną zryte kołami quadów i crossów.
A jeszcze jedno, coś takiego, jak okres lęgowy u ptaków. Zakłócanie spokoju ptactwu w okresie lęgowym to też wykroczenie, tego też nie wolno robić, a Ty i Tobie podobni mimo woli hałasem swoich maszyn zakłócacie spokój nie tylko ludzi.
***
Smutne, dawne ideały dbałości o przyrodę, ochrony tejże przyrody w obecnym pokoleniu odchodzą w niepamięć? Co pozostanie po obecnym pokoleniu? Antropopresja nasilająca się do niewyobrażalnych granic, no tak, ale każdy ma przecież prawo do swojej ulubionej rozrywki. grzybowisko.wordpress.com

ew
13.03.2010 godz. 19:47

Polecam mój artykuł Beskidzkie lasy umierają ze zdjęciami z wycieczki, gdzie m.in. na Magurce Wiślańskiej (1140), tuż pod tablicą informacyjną Rezerwatu Baraniej Góry, na której to umieszczono masę zakazów, np. o wprowadzaniu psów, używaniu rowerów etc, napotkać było można grupkę pięciu crossowców, nabierających sił na dalszą HP jazdę. Bym rzekła, wcale nie młodych sportsmenów…

Dlaczego stale i ciągle spotykani są oni i w innych leśnych ostępach vide Ptasi budzik? Czy to nie jest tak, że niszczą przyrodę, płoszą zwierzynę, osypują dukt szlakom, zanieczyszczają paliwem glebę, produkują hałas i spaliny nienaturalne przecież dla tego środowiska, a przed którymi my uciekamy z miast, natomiast dzika zwierzyna już nie ma dokąd uciec? Wreszcie czy nie stwarzają oni zagrożenia dla normalnych pieszych turystów?

Rider_Lukas napisał: “Tak, jeżdżę poza szlakami, gdyż tak jak już wspomniałem nie lubię spotkań z turystami – chociaż i takie się zdarzają o czym tez mówiłem. Wiem, ze pojazdy nieuprzywilejowane nie mają prawa wjazdu do lasu – grozi za to mandat w wysokości 200 – 500 zł”

W zeszłe lato, moja koleżanka Agnieszka, na stokach Skrzycznego dostała dodatkową fuchę zasadzania lasu. Nie bez powodu, faktem jest, że beskidzkie lasy umierają skutecznie.
Ci którzy poznali trudy turystyki górskiej wiedzą, jak ciężko jest się wspiąć niejednym szlakiem na szczyt. A sadzić ze zgiętym grzbietem po 300 sadzonek dziennie, taki szeroki pas stoku, przez np czternaście dni z rzędu?

Prosta matematyka (bez tego, czego wycenić się nie da) – koszt wyhodowania takiej sadzonki, koszt pracy robotnika zasadzającego las, a nawet ta młoda roślinka nie zdąży się w nowym miejscu zaaklimatyzować, bo ktoś uważa, że ma prawo akurat tu ostro sobie pobrusić i na koniec bajerancko zabuksować…

W wypowiedzi Rider’a wyczuwam wiele goryczy, z pewnością dlatego, że na legalizację nie mają szans.
Pozdrawiam.
www.ecodzien.pl

wieslawcz
16.03.2010 godz. 07:25

Wiadomo, że „dzieło rąk ludzkich”, prędzej czy później, wytnie wszystko, co będzie przeszkadzało w radosnym zażywaniu swobody. Można zrozumieć, że dla szybkiego przemieszczania się ludzie budują szosy i tory kolejowe, żeby to zrobić budują cementownie, rafinerie i huty. Te zasmradzają powietrze. Takie powietrze truje lasy itd.

Nie rozumiem natomiast, jak dla własnej przyjemności niewielkiej grupy ludzi, którzy kupili „motory”, można bezmyślnie niszczyć to co nie musi być zniszczone. Dla sprawdzenia swojej sprawności sportowej należy wyznaczyć (urzędowo) teren, po którym można szaleć do woli. Dobrze by było, żebyście nie byli „tylko małą cząstką, która przyczynia się, do zniszczeń w naturze….”

Trudno się dyskutuje z Reider’em. Proponuję więc sprawdzić prawdziwość mojej tezy, że: jak dla własnej przyjemności niewielkiej grupy ludzi, którzy kupili „motory”, można bezmyślnie niszczyć to co nie musi być zniszczone.

Należy tymi waszymi pojazdami wjechać na obsiane pole na fajnym stoku. Tam też nie widać, że coś rośnie. Dla lepszej poprawności eksperymentu, „orać” to pole ze 3 razy. Myślę, że „widły” będą w użyciu. Właściciel da sobie, z takimi turystami, radę. To, że na terenach chronionych nie widać co tam żyje, to nie powód, że ten teren nie jest równie ważny jak chłopskie pole.

Chcecie jeździć – gadajcie z właścicielem terenu. Jak potraficie dogadać się z Lasami Państwowymi, to dobrze. Jak nie, to proszę nie czepiać się tych co widzą świat normalnie. Być może dla nich “nasze jest ważniejsze niż moje”.
Pozdrawiam.
www.owyszkowie.blox.pl

fot. Wiesław Czapski Wydmy Lucynowsko-Mostowieckie
Zobacz również:
- Ptasi zegar po polsku
- Motocyklista też człowiek
- Bielskie Błonia, czyli operacja żaba

One Response to Sezon na upalanie uważa się za otwarty!

  1. grzybowisko pisze:

    Pozwolę sobie zamieścić moim zdaniem cenny link http://www.stopquadom.pl/

    i jeszcze jeden
    http://www.stopquadom.pl/news/article/2010/06/24/grupa-na-facebooku/

    Pozdrawiam przeciwników upalania

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>