„Zespół Przyrodniczo-Krajobrazowy „Sarni Stok”, to teren (11,19 ha) o dużych wartościach przyrodniczych oraz historycznych. Żyją tu dzikie zwierzęta takie jak sarna, zając szarak, tchórz, liczne ptaki w tym jastrząb, krogulec, myszołów, a także gady i płazy. Na tym obszarze występuje także 285 gatunków roślin naczyniowych, w tym wiele prawem chronionych. Na terenie „Sarniego Stoku” obowiązuje szereg rygorów chroniących naturalne biocenozy”. Tyle z tablicy przed centrum handlowym „Sarni Stok”, i rzeczywiście, od strony osiedla o tej samej nazwie, idzie się prawdziwą „zielonką”.

A na tablicy już na samym wzgórzu, piszą między innymi: „Wzgórze 386 m. n.p.m. w Starym Bielsku popularnie zwane Trzema Lipkami, przez stulecia pozostawało ważnym punktem w panoramie Bielska. Z miejscem tym od dawna związane były różne legendy odnoszące się do historycznych faktów z przeszłości miasta. Jedna z opowieści głosi, że na tym wzgórzu w XVII wieku stanęła kaplica upamiętniająca szwedzkich żołnierzy, którzy mieli zginąć w tych okolicach w czasie wojny 30-letniej. Można przyjąć, że dębowy krzyż postawiono w czasie, gdy proboszczem w Starym Bielsku był ks. dr Mateusz Opolski. Prawdopodobnie pierwszy krzyż na wzgórzu, został przez niego ufundowany i poświęcony, w 1835 roku w czasie obchodów 700-lecia kościoła św. Stanisława, biskupa męczennika.
Natomiast tradycja wiąże cztery lipy, które przez stulecia rosły na wzgórzu, z Odsieczą Wiedeńską w 1683 roku. Dla upamiętnienia zwycięstwa Jana II Sobieskiego oraz przejścia jego oddziałów przez Bielsko – wdzięczni mieszczanie mieli zasadzić te drzewa na wzgórzu nad miastem. Jeszcze inne podanie mówi, że był to ślad po pogańskim ołtarzu, który miał się znajdować w tym miejscu.




Przez ponad sto lat Trzy Lipki były ulubionym miejscem spacerów i wycieczek bielszczan. Ze wzgórza rozciągała się od zawsze wspaniała panorama na całą okolicę i pasma gór. Pewnego razu, w czasie burzy piorun uderzył w jedną z lip, która uschła i rozpadła się. Od tego czasu, wśród Bielszczan przyjęła się nazwa „Trzy Lipki”. W 1935 roku drewniany krzyż z profilowanego drzewa ufundowała katolicka młodzież z okazji jubileuszu 800-lecia założenia kościoła. Krzyż został poświęcony przez ks. kanonika Karola Kasperlika i postawiony dokładnie w tym miejscu, w którym stoi obecnie tablica.





W 1939 roku polscy żołnierze ścieli lipki dla dezorientacji wroga, ponieważ rosły one w pobliżu polskich linii obronnych otaczających miasto. Drewniany krzyż przeniesiono wówczas pod bramę kościoła św. Stanisława i postawiono przy wewnętrznym murze ogrodzenia, na betonowej płycie, która istnieje do dzisiaj (chyba jest nawet na zdjęciu pod linkiem). Zaniedbany, nie konserwowany krzyż spróchniał i rozpadł się na kilka lat po wojnie.




Z inicjatywy kilkuosobowej grupy osób zachwyconych tym wzgórzem, rozpoczęto starania i podjęto prace mające na celu przywrócenie krzyża na Trzech Lipkach. Miał on być widzialnym znakiem naszej wiary u zarania III Tysiąclecia. Projektanci z firmy Albis nawiązali do symboliki krzyża papieskiego,wieńczącego pastorał Jana Pawła II. Budowa rozpoczęła się w październiku 2001 roku, od wywiercenia czterech studni 10 metrowych, o średnicy jednego metra każda. Zatopiono w nich stal i beton w ilości 80 m3. Prace konstrukcyjne wykonywała firma Patentus. Sam krzyż waży 16 000 kg i ma 40 metrów wysokości. Podniesiony z ziemi został 26 listopada 2001 roku, w pierwszym roku III Milenium, w wyniku czego stanął tu ponownie po 62-latach przerwy. Poświęcony został przez księdza biskupa Tadeusza Rakoczego, w dniu 20 kwietnia 2002 roku. W 2004 bielski artysta Jacek Grabowski wykonał płaskorzeźbę Matki Bożej Nieustającej Pomocy, która została poświęcona w dniu Jej święta, 27 czerwca, w pobliskim klasztorze Sióstr Redemptorystek i umieszczona jest w cokole krzyża.

Z tego miejsca można podziwiać wspaniałą panoramę po Babią Górę /około 42 kilometry/ i Tatry – od południa, a od strony północnej, miasto Tychy. To miejsce zadumy i kontemplacji, gdzie bliski jest kontakt z pięknem przyrody przedziwnego wzgórza smaganego wiatrem, u którego stóp rozciąga się nasze miasto Bielsko-Biała” – opr. Henryk Juszczyk, Jan Kania
fot. ewolny Bielsko-Biała










Kuszą te widoki tym bardziej, że minie trochę czasu zanim znowu się tam znajdę. W takim czasie docenia się te miejsca jeszcze bardziej.
Wspaniałe miejsce. Boję się jednak, że jak dowiedzą się o nim riderzy to rozjeżdżą je motocyklami.
Na jednym z filmików które wysłałam słychać motory, ale to tylko dlatego, że w miejscu, gdzie widzicie znak szlaku, kończy się droga dojazdowa – ulica Portowa (sic!). Tam też można zaparkować.
No ja idę przez całe wzgórze, tą ścieżką patrząc od lewej… A właśnie, jakby ułożyć zdjęcia z górkami, to są jakby fragmenty całej panoramy masywów, od lewej w prawą.
No i chłopcy, nie ma co smęcić tylko brać żonki i przyjeżdżać, naprawdę pięknie.
W pełni smakuję te delicje pejzażowe i dzwięcznie łkające dzwiękowe,fortepianowe etiudy nostalgiczne,przestrzeń,przestworza,krzyże,zdałoby się jakiegoś poetę krzepkiego,nie chudziaka cherlawego ,aby oddał hołd tym przestrzeniom przepastnym,lipki były tylko trzy….
No przecież !!!! sezon ogórkowy się rozpocząłprzecież,proponuję polowanie na największego ogórca pod gruszą
Jeseniki z Trzech Lipek
http://www.dalekieobserwacje.eu/?p=7725
Rafał K.
Zobaczym czy i ten wpis stąd zniknie, bo inaczej to by ….
A więc panie i panowie: Pradziad oraz Jeseniki z Bielska-Białej
Dzięki Merti, Twój komentarz uzmysłowił mi, że to może być poważniejszy problem. Już raz znikł komentarz Psiego Zęba, ale z nowszego wpisu, który łatwo mogłam dostrzec i ponownie opublikować.
Komentarz Rafała rzeczywiście też był zniknięty
Ostatnio był wysyp spamu, dziennie po 200 i więcej, może coś wtedy, ale jak? Nie rozumiem.
Trzy Lipki wymiatają, tak jak i zresztą strona… Dalekich Obserwacji.
Pozdrawiam Was!