Bo lato w mieście, mimo upałów, nie musi być wcale nudne – czeka szlak architektury drewnianej, kuszą billboardy „Twój sposób na wolny czas – szlak zabytków techniki”, ale i dzieci. Postanowiłam więc iść do Mikuszowic, zwiedzić zabytkowy kościół św. Barbary, pomna zasadzie, że „czym skorupka za młodu…”:

Po drodze pełne obaw przecięłyśmy mikuszowicki odcinek budowy Wschodniej Obwodnicy Bielska-Białej. Wielkie zmiany, ogromna inwestycja, która kosztem zrujnowanego krajobrazu daje nadzieję na odciążenie ruchu drogowego, m.in. Żywieckiej:


Nowe domy wysiedlone, stare nie – taki los na urbanistycznej loterii miasta. Szłyśmy wzdłuż Białki, świetną trasą rowerową biegnącą aż do Bystrej Śląskiej. Znów pożałowałam, że nie mam roweru:

I nagle kościół św. Barbary z XVII wieku. Na tabliczce lakoniczne „Szlak architektury drewnianej Mikuszowice Krakowskie – kościół z 1690 roku, konstrukcji zrębowej, z sobotami, od zachodu wieża. We wnętrzu polichromia barokowa z VIII wieku, kopia gotyckiego tryptyku z XV wieku (oryginał w Muzeum Narodowym w Krakowie)”. Niestety drzwi na głucho zamknięte, przed kościołem jakieś roboty ziemne. Na całe szczęście mamy dostęp do tej oto wspaniałej interaktywnej >>> PANORAMY. A w niej dowolność sterowania gdzie chce się iść i co oglądać. Polecam ściany, sufity, ale przede wszystkim widok wnętrza kościoła zza… ołtarza, z pozycji odprawiającego mszę księdza.
A my idziemy dalej, bo to tu, na tym właśnie przykościelnym cmentarzu, pochowani są, przedwcześnie zmarła koleżanka Jola i jej brat Jacek [*]:


Jeszcze raz sprawdzamy, czy rzeczywiście wszystkie wejścia są zamknięte, bowiem naprawdę, wbrew lakonicznej tabliczce, prawdziwe bogactwo kościoła kryje się w jego wnętrzu. Niestety, pozostaje popatrzeć tylko przez skąpe okienko…


… i wracać. Nie zapominając tuż przed mostem do Gen. St. Maczka, o mało widocznym pomniku ku czci młodego Druha. Bowiem śp. Mieczysław Piekiełko urodzony w 1923, został zamordowany przez Niemców już trzeciego września 1939:

Spieszmy się kochać siebie:

fot. ewolny Bielsko-Biała










Już dawno nie było o zabytkach drewnianych. Jakie te zabytki są do siebie podobne. Pozdrawiam!
Wejdź tą polecaną panoramą od razu do wnętrza, to zmienisz zdanie co do „są podobne”.
Poczekam tu
Zmieniłem zdanie. jesteś niesamowita.
To on jest niesamowity, i przejeżdżałeś stale koło niego w drodze do swojego domku za Żywcem.
Jadąc Żywiecką, jeżeli pamiętasz wieżowiec przy szlaku na Magurkę Wilkowicką – szpital „Stalownik” (teraz szkieletor straszący oczodołami http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35056,4243462.html ), to króciutki zjazd do tego kościółka w prawo, jest jakoś trochę przed nim.
Są znaki.
Piekny ten kosciol, bylam w nim cale lata temu, bedzie chyba ze 30.A nawet chodzilam tam na religie przez pol roku, kiedy uczylam sie w szkole 24, dopoki sie nie zbuntowalam i calkowicie nie zerwalam z nauka religi ku czarnej rozpaczy mojej rodzicielki. Na cmentarzu tez kilka razy bylam, moja przyjaciolka ma tam rodzinne groby.
Stale mam wrażenie, że powinnyśmy się znać… To nieprawdopodobne, że na ecodniu się zetknęłyśmy, bo wspominamy te same ścieżki i te same rewiry. Gdyby nie to, że ja staruszka już jestem, to pewnie byliby i ci sami znajomi.
PS
Zobaczymy Dina, czy nasze nerwowe brzuchy ten sierpień zniesą. Nic na siłę. Chociaż miło byłoby siąść razem na ławeczce w korytku.
Wszystko jest mozliwe, ja tez podlotkiem nie jestem, 46 wiosen mi stuknelo, a swiat jest taki maly jak to powiedziala jedna moja znajoma kiedy spotkalysmy sie dwa lata temu na lotnisku na Heatrow, ja wracalam z Londynu a ona z NJ, co prawda ja wiedzialam ze ona bedzie leciec w ten sam dzien z przesiadka wlasnie na Heatrow, ale tylko tyle ))))
A w Bielsku bede koncem sierpnia.