Sucha Beskidzka i Wincentego Pola „Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”

Ale zemsta, choć leniwa,
Nagnała cię w nasze sieci;
Ta karczma „Rzym” się nazywa,
Kładę areszt na waszeci…

„Pani Twardowska”
Adam Mickiewicz

Lecz Sucha Beskidzka to jeszcze drewniane wille dworskie, to jeszcze manierystyczny zamek Komorowskich, Wielopolskich, Branickich i wreszcie Tarnowskich. A w nim „pomieszkująca” dama w czerni. Zjawa Anny Konstancji z Lubomirskich Wielkopolskiej Małachowskiej, młodej wdowy władającej onegdaj tymi włościami,  która otwiera drzwi w komnatach i zimnym powiewem sygnalizuje swoją obecność. Znana nie tylko z rozsądku i energii w gospodarowaniu  swoim majątkiem, zwanym dziś nawet chyba słusznie „Małym Wawelem”, ale i z bardzo surowej ręki w stosunku do swoich poddanych – bezwzględnie sama egzekwowała kary:


Sucha to przyzamkowy, klimatyczny, stary ogród – park krajobrazowy z XVIII/XIX wieku, który nas urzekł po brzegi. W nim  neogotycka oranżeria z napisami „Uwaga żmije!”,  ale i licznie rozrzucone rzeźby, jak i wspaniałe oczka wodne pełne kolorowych ryb i kwitnących nenufarów. Ożywczy zapach prawdziwej historii:


Sucha Beskidzka to również nietuzinkowy parafialny kościół – wspaniały zespół klasztoru kanoników regularnych z 1613-14 wieku z licznymi przyklasztornymi kaplicami:


I chyba jednak dopiero teraz  wspomniana już  Karczma Rzym z XVIII wieku – tak lubiany przez nas przystanek na szlaku architektury drewnianej:


fot.  Ela Wolny Sucha Beskidzka

Zobacz również:
- Borsucza Góra (Magurka)

14 Responses to Sucha Beskidzka i Wincentego Pola „Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”

  1. 4_dina pisze:

    W Suchej Beskidzkiej bylam chyba 20 lat temu i w karczmie Rzym zurek z jajkiem jadlam )))

  2. ew pisze:

    Właśnie bardzo chciałam ten żurek, nazywał się z jajkiem, ale wybrałyśmy kwaśnicę. I to był błąd, bo niedobra.

    A Suchej długo nie zapomnę, wrażenia więcej niż OK, ale i potworna migrena. Mózg mi pulsuje jak serce skute żelazną obręczą, a poduszka kamieniem stoi.

  3. chrismiekina pisze:

    No prosze… Zamek do Komorowskich należał. Pewnie to jakas rodzina obecnego prezydenta bo się Bronek nieoficjalnie herbem Korczak pieczętuje. Na czas komuny hrabiowie przyczaili sie w leśniczowkach , ale kto wie, może znów sie pałaców dorobią..

  4. psiząb pisze:

    Zdjęcia wspaniałe. Byłem wiele razy w Suchej, ale zamek zawsze był w remoncie, a żeby wstąpić do karczmy „Rzym” nie było czasu.

  5. ew pisze:

    Mam tyle lat, a byłam tam pierwszy raz. :)
    Okazuje się, że w życiu na nic nie jest za późno.

    No i chyba wiem dlaczego ta Czarna Dama snuje się strasząc. Doprowadziła swoją posiadłość, owszem twardą i okrutną ręką, do świetności, która nawet z czasem uzyskała przydomek „Mały Wawel”. I szlag ją trafiał, gdy widziała jak lekko i beztrosko inni się z nią obchodzili. Gościu, który nas tam zaprowadzał mówił, że chodził do tego zamku do… liceum. Ze w oranżerii mieli warsztaty szkolne, że w niej pozmieniali zabytkowe okienka na… szpecące dziadostwo. On był ostatnim rocznikiem korzystającym z tego budynku.

    Zresztą teraz też dziwnie. Bilet wstępu na wystawę kupiony, a sal nie pozwiedzasz, bo… pozajmowane przez jury wyścigu kolarskiego – krzesełka, stoliczki, paluszki, ciasteczka, mikrofon, woda.

    Piszesz „stale był w remoncie”… Wspaniale odnowiony, ale nadal wykorzystywany jest do innych celów „obecnie hotel i restauracja „Kasper Suski” oraz siedziba Miejskiego Ośrodka Kultury”.

  6. Tomek pisze:

    A ja pod Bramą Twardowskiego byłem i zdjęcie zrobiłem tralala.

  7. ew pisze:

    Toś mnie zagiął. Chyba w „Rzymie” mu Mefisto podsuwał cyrograf? Ale brama? Nie widziałam, nie wiedziałam, że w ogóle jest jakaś brama. Przynieś foto i wstawimy tu.
    pzdr

  8. ja jestem pisze:

    Ew
    Te zdjecia tego stawu z mostkiem kamiennym skapanym w sloncu, przypominaja mi obrazy impresjonistow.

    Paul Cezanne powiedział kidys o MONET: „MONET TO TYLKO OKO…ale, dobry Boże co za oko!”
    :)

  9. chrismiekina pisze:

    Masz rację – to Monet! Jest mostek w łuk wygięty i są nenufary. Obsesyjnie je Monet malował w swoim studiu w Giverny. W Museum of Modern Art w NYC mają 3 panele tych nenufarów, i wśrod nich można się schowac przed atakiem ruskiej moderny.

  10. MonsieurLaPadite pisze:

    Pomimo,że mostek w Giverny był z drzewa bukowego i obsesyjnie malowny przez jego właściciela bo aż 45 razy,to podobieństwo jest uderzające z tym powyższym,urocze miejsce! gdybym był poetą oddałbym hołd temu miejscu.Ja na to zdjęcie patrzyłem już jakieś piętnaście razy,i z pwenością spojrzę jeszcze,bo spokój od niego bije i mistycyzm zaklęty w pejzażu i grze świateł.
    PZDR

  11. ew pisze:

    No to Was zaskoczę. Pod Makowem Podhalańskim Gabrally zapraszał na rys historyczny, ale chyba też od tego czasu, wymieniam się uprzejmościami z Riffgoth na YT, i oto co napisał tam pod Suchą Beskidzką, zaskakując doresztnie:

    - „Szkoda że nie trafiłaś  do muzeum regionalnego w parku. Miło zobaczyć tak ładne zdjęcia miejsca mojej pracy. :) Pozdrawiam i zapraszam ponownie.”

    Miejsca mojej pracy! Muzeum Ziemi Suskiej było zamknięte, na zamku tylko wystawa… Oczywiście, że nieśmiało planuję skorzystać z zaproszenia.

    W parku, a w szczególności w okolicy tej sadzawki, spędziłyśmy najwięcej czasu. Klimatyczne, magiczne miejsce. Kwitnące nenufary widziałam po raz pierwszy w życiu, tak piękne ryby też, do tego ten mostek:

    Ta gra światła, szuwary, rzeźby, ławeczki… Najwięcej zdjęć oczywiście mostka, a na jednym z nich stoję opierając się o szlaban „Zakaz wejścia na mostek – grozi zawaleniem”.

    Takie same napisy były na resztkach szyb w oranżerii, ale i „Uwaga żmije!”. I pomyślałam sobie, że żmije na pewno są, ale to też dobry sposób nie prosić o rozwagę, wystarczy napisać „Uwaga żmije!”. Każdy posłucha.

    Na koniec już, zupełnie hipotetycznie rzecz jasna, mogłoby się zdarzyć, że w nowojorskim Museum of Modern Art są pejzaże… beskidzkie? :)

    MonsieurLaPadite napisał „Pomimo, że mostek w Giverny był z drzewa bukowego i obsesyjnie malowany przez jego właściciela, bo aż 45 razy, to podobieństwo jest uderzające z tym powyższym, urocze miejsce! Gdybym był poetą…”

    C. Monet

  12. chrismiekina pisze:

    Jeden z tych 45 uwiecznionych na płótnie mostków – niemlże identyczny z tym powyżej wisi sobie w Philadelpia Museum of Art na przeciwko „Słoneczników” van Gogha, dyskretnie pilnowany przez obsługę, która broni te płótna przed nadmiarem uczuć wielbicieli i flashami aparatów…

    • riffgoth pisze:

      Zupełnie nie wiem co zaskakującego było w mojej wypowiedzi. Jestem obserwatorem Twego kanału na yt i ucieszył mnie fakt , ze byłaś na zamku. Komentarz napisałem zanim przeczytałem notkę i komentarze na tym portalu :)
      raz jeszcze pozdrawiam serdecznie i czekam na kolejne ciekawe filmiki z podróży.

  13. ew pisze:

    Ucieszyło mnie miejsce Twojej pracy i dlatego na pewno z zaproszenia skorzystam.

    Co by nie mówić, spośród tych wszystkich wycieczek Kazimierz i Sandomierz był najlepszy, bo? z osobą odpowiednio przygotowaną, z przewodnikiem. A jeśli ten jest znajomy, to tylko żyć nie umierać i chłonąć jak gąbka.

    Miło Ciebie tu widzieć. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>