Pałac Karskich we Włostowie

Jadąc z Sandomierza do Opatowa, mniej więcej w połowie drogi przejeżdżamy przez wieś Włostów, znaną do niedawna ze znajdującej się tam cukrowni. Mało kto wie, że w tej niewielkiej wsi znajdują się ruiny niezwykle ciekawego pałacu, należącego niegdyś do rodziny Karskich.

Niestety pałac znajduje się w ogromnej ruinie, ściany porasta dzikie wino, wokół jest mnóstwo śmieci, a sądząc po zapachu same ruiny służą jako….. ubikacja. Cały teren to raj dla botaników zajmujących się badaniem „roślinności ruderalnej”. Status pałacu nie jest do końca uregulowany, formalnie należy do skarbu państwa, obecnie zarządza nim stowarzyszenie „Nasz Włostów”, a inne ubiega się o zakup terenu i odbudowę pałacu z przeznaczaniem na hotel.

Neorenesansowy pałac rodziny Karskich wzniesiono w latach 1854-60 na zlecenie Stanisława Karskiego. Autorem projektu był Henryk Marconi – polski architekt włoskiego pochodzenia, jeden z najwybitniejszych architektów polskich XIX wieku. Pałac otaczał 10 hektarowy park. Obok znajdowały się oficyny oraz „lamus” – zbudowany w XVI wieku przez braci polskich (arian) budynek do przechowywania cennych przedmiotów – przed powstaniem pałacu był tam prawdopodobnie zbór ariański.

Przez długie lata pałac tętnił życiem. Włostowski pałac gościł między innymi Stefana Żeromskiego, który we Włostowie właśnie pracował nad „Popiołami”", a także Achillesa Ratti, który gościł tu jako nuncjusz apostolski (późniejszy papież Pius XI). O wizycie tego ostatniego świadczy znajdujący się przy głównej drodze obelisk, upamiętniający wizytę znamienitego gościa. W 1929 roku gościł tu również prezydent Ignacy Mościcki, którzy przybył na odsłonięcie pomnika poległych pod Konarami legionistów podczas słynnej „Bitwy pod Konarami” w 1914 roku. II wojnę światową pałac szczęśliwie przetrwał, ale w kolejnych latach, kiedy teren został własnością PGR-u, szybko popadł w ruinę. Ucierpiał również przypałacowy park, w którym wycięto wiele zabytkowych, wiekowych drzew.
Przez lata pałac był systematycznie plądrowany i dewastowany. Wyrywano podłogi, zdzierano kafelki kominkowe, zdejmowano cynkową blachę dachową – jednym słowem wszystko to co można było jeszcze wykorzystać.

Dziś odwiedzający pałac mogą oglądać resztki ścian, które są w tak złym stanie, że za kilka lat nawet po nich nie będzie śladu. Przypałacowy park również nie jest zbyt reprezentatywny, służy raczej jako miejsce spotkań okolicznych „miłośników” taniego wina – PK
Fragmenty „Pałac Karskich we Włostowie” – z cyklu „Artykuł na weekend”
www.mojesandomierskie.pl

One Response to Pałac Karskich we Włostowie

  1. MonsieurLaPadite pisze:

    To jest doprawdy smutne..nie dałoby się tego odgrodzić jakimś elektrycznym pastuchem w oczekiwaniu na jakiegoś roztropnego ?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>