St. Michaelis – Hamburg

Bo „Kościół św. Michała jest najważniejszym i najpiękniejszym kościołem barokowym w północnych Niemczech. Jest przy tym główną świątynią protestancką Niemiec obok drezdeńskiego kościoła Najświętszej Maryi Panny”.

Kościół St. Michaelis, najbardziej znany spośród pięciu głównych kościołów Hamburga, powoduje, że przed jego majestatem zwyczajnie klękasz i to od progu.

Bo „Nad głównym portalem umiejscowiony jest wielki, brązowy posąg patrona świątyni, Archanioła Michała, przedstawiający jego zwycięstwo nad diabłem”.  Respekt?

Bo wreszcie „Jego wysoka wieża, zakończona smukłą, miedzianą kopułą, zwana pieszczotliwie „Michel“, postrzegana od stuleci przez przybywających od strony morza jako pierwszy, rozpoznawalny symbol miasta”.


„Tak jest do dzisiaj, gdyż jego wieża wraz z pięcioma innymi wysokimi wieżami (wieże pięciu głównych kościołów oraz wieża ratuszowa) dominuje, niczym korona, nad zabudową centrum Hamburga. Wieże te są zarazem nielicznymi, ocalałymi ze zniszczeń wojennych, świadkami szczególnej historii tego hanzeatyckiego miasta. Żadna inna budowla w Hamburgu nie cieszy się taką renomą jak ten najmłodszy spośród jego pięciu głównych kościołów. W nim świętowano zakończenia wojen i przyjmowano cesarza jako honorowego gościa podczas ponownego poświęcenia w 1906″.


A żeby zobaczyć Hamburg w pełnej krasie, wystarczy wspiąć się na 109 metrową wieżę tego wspaniałego kościoła. Za jedyne 3 euro pokonanie wszystkich r o d z a j ó w schodów, to nie tylko możliwość 360 stopniowego zlustrowania miasta. Po drodze poznaje się jeszcze jego nomen omen burzliwą historię, a na ostatniej kondygnacji mija…mini bar, gdzie podobno można zorganizować klimatycznego Sylwestra lub przyjęcie ślubne:

I tu ciekawostka, lęk wysokości nie dał rady, aczkolwiek mocno się starał – było naprawdę ciężko. Za to na górze czekała prawdziwa nagroda – panorama z tak wysokiej wieży musi i zapiera dech w piersiach:


W sposób dosłowny :)

fot. ewolny Hamburg

4 Responses to St. Michaelis – Hamburg

  1. psiząb pisze:

    WIDAĆ, ŻE JESTEŚ ZMĘCZONA Ew.Zdjęcia interesujące, globtroterko.

  2. MonsieurLaPadite pisze:

    A czy w mini-barze serwowano hamburgery ? Tak tylko pytam na wszelki wypadek :)

  3. ew pisze:

    Mały żuczek przy Tobie jestem, więcej podróży odbywam w marzeniach. Co do Caps Locka, to zawsze MĘCZY mnie tylko w y s o k o ś ć. Aczkolwiek wieczory tam, nie powiem, były zakrapiane. :)

    Na tej wieży myślałam, że doznaję apogeum cierpienia. Najpierw te schody, potem dal… Niestety, srogo się myliłam. Pod wieczór podstępnie wsadzono mnie w zajebiście szybką karuzelę, mającą za zadanie wyrzucić z orbity pasażera, przy okazji wytrząsając mu wszystkie flaki. Mąż kumpeli, który siedział ze mną, i ich ciężarna córka, która z zewnątrz robiła zdjęcia, mieli niezłą polewkę… Potem słaniając się ze śmiechu namawiali „chodź jeszcze tu”, na słup jak dziesięciopiętrowiec, z obręczą na górze, na której na około niej wisieli ludzie, by nagle… nieoczekiwanie zostali z r z u c e n i w dół.

    PS
    Bar był nieczynny. Półokrągła lada, półki, stołki… gospodarze mi mówili o tym Sylwestrze i przyjęciach.

  4. Tomek pisze:

    E tam, wieże są najlepsze. Patrzysz na to co już zobaczylaś albo zobaczysz z góry. Wieże są fajne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>