Okazuje się, że przegapiliśmy sierpniowy foczy konkurs na najlepszy dwuwiersz opisujący fokę szarą. Wielka szkoda, zważywszy, że o nadbałtyckich fokach pisaliśmy, a na ecodniu są poeci. Trudno i żyje się dalej. Z kilku ważkich tematów tego wydania WWF, wybrałam dwa, pierwszym jest: Zarycz dla tygrysa!
Na przykład dla tego przesympatycznego tygrysa sumatrzańskiego ze zdjęcia po prawej… Przesympatyczna akcja: Wstań i zarycz. Tygrysy proszą o ryk wsparcia.

Z powodu dramatycznej sytuacji dzikich tygrysów – jest ich dziś na świecie tylko 3 200 osobników, WWF rozpoczął kampanię, która umożliwia internautom wyrażenie poparcia dla tygrysów przez wydanie…ryku. Wszystkie zarejestrowane na specjalnej stronie „ryki” będą liczone w ramach petycji WWF, która zostanie przedstawiona przedstawicielom rządów.
Światowa populacja dzikich tygrysów zanika z powodu zanikania ich naturalnych terenów życia oraz kłusownictwa. WWF apeluje w imieniu tych zwierząt o… ryk poparcia. Specjalna aplikacja „ryk tygrysa”, dostępna jest na stronie www.panda.org/roar. Każdy może zostawić na niej swój „ryk”. Zaryczeć można indywidualnie lub w grupie przyjaciół, rodziny, w pracy.
Użytkownicy strony mogą przesyłać zdjęcia na których „ryczą”, nagrać filmiki z „ryczenia” i umieścić je na serwisach YouTube lub Vimeo oraz w bardzo prosty sposób podłączyć linki do serwisu. Użytkownicy mogą nawet wysłać swój „ryk” SMS-em. Poza umieszczeniem na stronie swoich filmów i zdjęć, można także przeglądać wpisy innych użytkowników i głosować na swojego „ryczącego” faworyta. W ramach kampanii zorganizowany zostanie światowy plebiscyt na najzabawniejszy i najbardziej przerażający „ryk”.
Kampania „ryk tygrysa” jest częścią kampanii WWF z okazji Roku Tygrysa, trwającej do lutego 2011 roku. Kampania rozpoczęła się w tym roku i ma na celu podwojenie liczby dziko żyjących tygrysów do kolejnego Roku Tygrysa, przypadającego w 2022. Zobacz więcej: Tygrysy proszą o ryk wsparcia
A drugi temat? Zwolnij! Zwierzę na drodze!
Pisałam, że na ecodniu są poeci? Zabrakło dwuwiersza o foce szarej, za to mamy miniaturkę dla „Zwolnij! Zwierzę na drodze!”
Koty i łosie chodzą własnymi drogami,
„MY” ludzie jesteśmy przekonani, że też.
Tą drogą „MY” jedziemy zaprogramowani -
Śmiercią swą, za wolność, często płaci zwierz.
Ja Jestem
Bo okres jesieni to czas zwiększonej aktywności wielu gatunków zwierząt. Chociaż w lesie milkną odgłosy rykowiska, drzewa niedługo zaczną tracić liście, w przyrodzie trwa wielki ruch, który przypomina nam o nadchodzącej zimie. W tym szczególnym dla dzikich zwierząt okresie rozpoczęliśmy specjalną akcję skierowaną do kierowców. Jej celem jest zapobieganie wypadkom z udziałem zwierząt.
Dzikie zwierzęta wciąż giną na polskich drogach. Niestety kierowcy nie stosują się do zasad bezpiecznej jazdy w miejscach, gdzie istnieje duże ryzyko kolizji ze zwierzęciem i nie zgłaszają takich zdarzeń. Dlatego rozpoczęliśmy kampanię „Zwolnij! Zwierzę na drodze”, która ma przekonać polskich kierowców do rozważnego poruszania się po drodze i pomocy w zbieraniu danych na temat wypadków z udziałem zwierząt.
W ramach kampanii została uruchomiona specjalna strona internetowa www.zwolnij.wwf.pl. Każdy kto ma dostęp do Internetu, może za pośrednictwem tej strony zgłosić zdarzenie z udziałem zwierzęcia na drodze, zaznaczając je na mapie i wypełniając specjalną ankietę. We współpracy z Policją i Strażą Leśną będą też rozdawane kierowcom specjalne ulotki. Z kolei w Programie Pierwszym Polskiego Radia do zdjęcia nogi z pedału gazu będzie namawiał w specjalnym spocie Bronisław Cieślak, znany jako porucznik Borewicz. Zobacz więcej: Zwolnij! Pomóż!










Czy te oczy mogą kłamać?
Dżej Dżej;chyba nie !
Kolizje samochodowe z małymi zwierzakami są przykre i niestety raczej nie do uniknięcia,lecz kolizje np: z łosiem ,to już nie żarty,widziałem kiedyś zdjęcie samochodu mojego znajomego ,któremu łoś właśnie napatoczył się i wpadł mu przez przednią szybę dosłownie do auta,totalna masakra !!!,całe szczęście,że kierowca wyszedł cało,auto niestety poszło do kasacji.Sam widziałem kiedyś na moje własne oczy jak gromada ok.5-ciu łosi w Montrealu starała się przebiec przez barierki tuż u wylotu z tunelu pod rzeką Św.Wawrzyńca i takie ogłupałe bestie po prostu pospadały na złamanie karku w dół ,przeskakując betonową,sporych rozmiarów barierkę,ja na szczęście byłem na bocznym pasie inaczej takie spadające cielę z wysokości ok.10 metrów mogłby narobić bałaganu.Jesienią trzeba bardzo uważać na sporych rozmiarów zwierzęta,bo może być tragicznie.
Monsieur, ale zaryczysz jak łoś dla tygrysa?
JJ, czy te oczy mogą kłamać? Jeden wskakuje nieoczekiwanie na jezdnię a inny wyłazi ze swojego pudełka, by wyskoczyć na półkę z książkami, robiąc przy okazji pobudkę rozsypaniem ich na Twoją głowę i wylaniem picia na pościel i… twarz. Mogą kłamać, ale robią to z prawdziwym wdziękiem i najważniejsze – nieświadomie.
Po pracy zaryczę dla ich większych kuzynów.
Pozdrawiam Was!
Koty i łosie chodzą własnymi drogami
„MY” ludzie, jesteśmy przekonani że też
Tą drogą „MY” jedziemy zaprogramowani
Smiercią swą, za wolność, czesto płaci zwierz
A co z tymi kuguarami, które rozstrzeliwują Kanadianie?
Melduję,że te kuguary rozstrzeliwane przez Kanadianów ,są zastrzelone całkowicie na śmiertelną śmierć,problem jest raczej pod kontrolą.Kuguary występują w zach. Kanadzie; British Columbia i Saskatchewan,jest ich tam około 4000 osobnikówi gdy dają się za bardzo we znaki farmerom hodującym bydło,wówczas traktuje się je jak dziki w Polsce rozorujące kartofliska :bierze się strzelbę i się je rozstrzeliwuje a potem przerabia się je na konserwy dla troszkę mniejszych miauczących kotków.Lepiej się zatrzymać na dłużej nad masakrą fok we wschodniej Kanadzie;Terre Neuve i Lbrador.To jest debata,która ma bardzo mocne ZA i PRZECIW,Pozdro !
Wspaniale MonsieurLaPadite! Podobno w Kanadzie podczas spotkania z kuguarem powinno się złapać za poły marynarki i podnieść ręce do góry. Na widok takiego straszydła kuguar ucieka? Czego ci Kanadianie nie wymyślą? Pozdro!
Ten kot jest taki bajkowy.
Podobno w Kanadzie podczas spotkania z kuguarem powinno się złapać za poły marynarki i podnieść ręce do góry.

Oprócz tego należy złozyć usta w kurzą dupkę,zrobić zeza ,zawachlować uszami i na koniec tego spektaklu wydać z siebie przerażający ryk rozdzieranego żywcem kuguara
Rzeczywiście nieźli cyrkowcy ci Kanadianie
Pozdro.
Podobno w Himalajach nie ma kuguarów, ale są Yeti.! Jestem ciekaw co zrobił by ten Kanadyjczyk, co strzela do tych kuguarów, gdyby go zobaczył?
)))
Pewnie nie zdążyl by się, nawet ze………………
Jak to w tym dowcipie. Zacytuje tan dowcip drugi raz:
„Wysoko w górach w lodowej grocie siedzą dwa straszliwe Yeti i obgryzają kosteczki. Mniejszy straszliwy Yeti przerywa na chwilę i pyta większego:
- Tato, po co my się tak ukrywamy przed człowiekami? I dlaczego napadamy na nich zawsze od tyłu?
- Bo widzisz, synku – odpowiada większy straszliwy Yeti dokładnie oblizując palce – lepiej smakują nie obes…….”
______________________
[...] Zainspirowany: – Jesienny Newsletter WWF, czyli zwolnij i zarycz rykiem wsparcia [...]