Stowarzyszenie Misie Ratują Dzieci to działająca od 1999 roku organizacja humanitarna, której głównym celem statutowym jest działalność profilaktyczna zmierzająca do zmniejszenia liczby wypadków, zwłaszcza tych z udziałem dzieci oraz praktyczna pomoc psychologiczna dla ofiar tragicznych zdarzeń. Pomoc tą Stowarzyszenie kieruje głównie do najmłodszych uczestników wypadków, ale również do ich rodzin oraz do pracowników służb ratownictwa – grupy zawodowej najsilniej narażonej na psychologiczne konsekwencje związane z interwencjami kryzysowymi.
Cele statutowe Stowarzyszenie realizuje poprzez wdrażanie autorskich projektów, których zadaniem jest zarówno uświadamianie uczestników ruchu o niebezpieczeństwach na drodze, jak i pomoc ofiarom wypadków, w szczególności dzieciom. Sztandarowym projektem Stowarzyszenia było utworzenie Domu Misia Ratownika, czyli Ogólnopolskiego Centrum Terapeutyczno – Szkoleniowego w Dźwirzynie koło Kołobrzegu dla osób poszkodowanych w wypadkach i ich rodzin oraz dla pracowników służb ratownictwa. Zobacz więcej: www.misie.sos.pl

Magiczna Picha
Powiedział ktoś o niej „Radosna Picha”,
bo w sercu nosiła pluszowego Micha.
Kiedy to powiedział, miał oczy pluszowe
lecz nagle oślepł i stracił swą mowę.
Bo do małych dzieci co kicianiem śmieją
ciepłe słowa szeptaj, bo nie zrozumieją.
W ich serduszku Micho ciepła nasłuchuje,
jak coś nie rozumie, w serduszko ukuje.
Ciepłe obrazy, ciepłe wspomnienia,
karmią Micha brzuszek, uczą nas spojrzenia.
Nie patrz źle za siebie, lecz gdzie jesteś poczuj.
Zaufaj Michowi – z magnesu ma oczy.
Przyciągnie do siebie serce pluszowe
lecz daj mu siłę, napełnij swą głowę,
w pluszowe myśli i w co serce marzy,
gdy ty to zrozumiesz, cud się wydarzy.
Zaklaszczemy w dłonie, obudzimy Misia.
On wcale nie jest stary, ślicznego ma pysia.
My się nie boimy, głośno zatańczymy.
Jak sie zbudzi damy Mu cukierka – On go zje!
Pierwsza godzina – Micho marzy…
Druga godzina – wie co się… wydarzy.
Trzecia godzina – z radości już sapie!!!
Czwarta godzina – sercem szczęście łapie.
Nagle zrozumiała „Radosna Picha”
swego cieplutkiego, pluszowego Micha.
Patrzy teraz w górę, patrzy wokół siebie,
wie, że to ten MICHO, który mieszka w Niebie.
Ja Jestem










A w każdej karetce taki ciepły miś, żeby ranne i przestraszone dziecko miało się do czego przytulić, zmniejszając tym samym swą traumę. A przed zaśnięciem, na spokojny i wyrównany sen.. wiersz Ja Jestem – bez dwóch zdań nowej Konopnickiej.
I super, bo dzieci to wdzięczni odbiorcy. Poza tym „czym skorupka za młodu.. „
Dziekuje Ew, pokiciałaś mojego Micha
„Zaklaszczemy w dłonie, obudzimy Misia.” – Jak wielu z nas nosi w swoich sercach dzieci, które nigdy nie były wysłuchane.
Pomyślałam sobie, że analogicznie przydałyby się takie same karetki ratunkowe, ale dla dorosłych dzieci rannych z dzieciństwa. Dzisiejszy dzień mnie zmęczył i najchętniej zwinęłabym się w kłębek.
Strach dziecka
Jak bardzo płakać i prosić muszą dziecka oczy.
Byś zrozumiał, byś posłuchał, kiedy walke w sobie toczy.
Co zepsułem? Co zrobiłem?…..Ty się gniewasz,ty się kłócisz.
Bądź dorosły!! ……powiedziałeś, nie płacz więcej, co się smucisz!!
Oczka patrzą, oczka proszą…….odpowiedzi poszukują
Tak bezradne, ciągle winne…… pokutują.
Powiedz MISIU, LALO powiedz, co mam teraz zrobić?
MIKOLAJA się zapytam………tak rzadko przychodzi.
Nagle łezki popłynęły po policzkach obu.
To nie DZIECKU popłyneły………tylko BOGU.
ten miś jest fajny mam takiego pluszowego misia