Dzisiaj wybory, ale to zeszła niedziela, 14 listopada, przejdzie chyba do historii dzięki przewspaniałej aurze – wyjątkowej jak na tę porę roku. W tamtych dniach nie tylko Tatry wynurzały się w całej swej okazałości, dzięki czemu Dalekie Obserwacje pobijały swe rekordy, ale i kto żyw wynurzał się z domu, by czynnie wykorzystać te ostatnie chwile słonecznej i bardzo ciepłej (o 15-stej 20 stopni ºC!) pogody. Wyszłam i ja, niby pokręcić się po swojej Straconce, lecz nogi same zaniosły mnie do… Międzybrodzia. I nic to, że na czarnym szlaku w różowym płaszczyku wyglądałam niezbyt stosownie, bo już na leśnej, górskiej szosie wtopił się on w sposób doskonały w roboczy strój pań, wykonujących najstarszy zawód świata pod chmurką:

Jako się rzekło najpierw Straconka, zielony wybieg mojego osiedla, i korytko na bulwarach straceńskich, w którym sto lat temu, na kamiennych zastawach pod mostami, uczyliśmy się pływać. Straconka, w której karczma z najsmaczniejszymi pierogami, przydrożna kapliczka N.M.P. z 1830 roku, ale przede wszystkim… majestatyczny parawan z gór:




Zostawiając za sobą miasto, wspinam się czarnym szlakiem na Przełęcz Przegibek – węzeł szlaków turystycznych, ale i widokowy przystanek na przelotowej trasie Bielsko-Biała – Międzybrodzie Bialskie:



I właśnie tą trasą, obstawioną solidnie wzdłuż pobocza zaparkowanymi autami, decyduję się zejść w dół, na drugą stronę masywu. Szedł sobie zadowolony z życia Sasza suchą szosą podczas suchej suszy, a pędzące auta obojętnie mijały go:


Po drodze coś dla ciała i dla ducha:




W Międzybrodziu Bialskim nieoczekiwanie nadjechał PKS do Bielska, więc do akwenów nie doszłam, ale od czego okno? Nawet gdy podskakujące na wyboistej drodze i barrdzo brudne? Na zdjęciach nie tylko Międzybrodzie, ale i Czernichów oraz Porąbka – autobus bowiem zrobił jakby pokazowy kurs wzdłuż zapór pod Górą Żar – nic tylko chłonąć widoki jak gąbka:
fot. ewolny Beskidy










Góry oczywiście piękne, ale najbardziej podobają mi się zdjęcia numer 7 i 10
Patrząc na Twoje fotografie czuje się zapach tych łąk i gór. Piękne, przecudne.
Kochany jesteś, no ale Ty Psi Zębie wyjątkowo czujesz tego górskiego bluesa, dlatego chłoniesz klimat niczym wyschnięta gąbka. A to był rzeczywiście najpiękniejszy mój spacer w tym roku – uwielbiam go.
Kapitalne te Twoje pokazy slajdów, uwielbiam je.
A swoją drogą to szkoda , że dni znowu takie krótkie, pogoda taka bele jaka, i znowu trza czekać do wiosny.Te wypady w góry dodają taką siłę by jakoś iść przez to nie zawsze łatwe życie. Ech…
Przeczytalam wczoraj. Chcialam napisac komentarz, ale wszystkie slowa mi ulecialy. Ech, lezka mi sie w oku kreci jak patrze na te zdjecia … i kiedy ja tam znowu pojde? Zwykle mam tak malo czasu jak przyjezdzam do PL, bo Bielska, zawsze zbyt malo …
No to patrzcie co Wam daję za Wasze dobre słowa „do przodu patrz nie oglądaj się za siebie… nowe kroki, nowe myśli oto sens jest istnienia, jeśli masz marzenia przed Tobą świat, który potrafi zmieniać!”
Thank you for posting these pictures,it has been wonderful to see the area around my house while I am working in England : )
Nie wiem, które to okolice Twojego domu Janku.. Zatem w ciemno typuję Straconkę i póki co zapraszam na nostalgiczny spacerek w dwa miejsca:
http://ecodzien.pl/2010/01/17/zima-w-miescie-beskidy/
oraz
http://ecodzien.pl/2010/07/23/hrobacza-laka-kryptonim-jogging/
Pozdrawiam.
Mój dom jest w Międzybrodzie Bialskie, a kiedy jestem tam uwielbiam chodzić po górach, to jest takie piękne miejsce. Dziękuję bardzo na spacery i miłe wspomnienia : )
Trzeba było od razu tak mówić. Twoją stronę Ci niosę, tą międzybrodzką, straceńska po mojej stronie:
http://ecodzien.pl/2010/07/25/na-zagle-w-beskidy/
http://ecodzien.pl/2009/10/25/niebo-sprzyjalo-czyli-oszalamiajace-widoki-z-gory-zar/
http://ecodzien.pl/2009/07/19/z-porabki-do-miedzybrodzia-z-erosem-w-tle/
Nie mogę się doczekać powrotu do domu : )
P.S. proszę wybaczyć mój kiepski polski
Janek, to na przetrzymanie coś jeszcze łap. Odwrotna trasa – z Międzybrodzia Bialskiego do B-B szlakiem przez Czupel i Magurkę:
http://ecodzien.pl/2009/09/26/jesien-w-beskidach-kryptonim-czupel/
ps.
A za polski nie przepraszaj – żebyś Ty widział mój angielski. Ech..
wiele razy szedłem czerwone i niebieskie szlaków do Magurka, za każdym razem z poczucie wolności i radości : )
A czy widziałeś, gdzieś między Czuplem a Magurką, obok miejsca starego schroniska „Pod Tatrami”… Tatry?
http://www.dalekieobserwacje.eu/?p=9462
Powiększ sobie zdjęcia to nie pożałujesz.
WoW!!doskonałej rozdzielczości! Następnym razem będę nosić okulary i nadziei dla bezchmurnej pogodzie.Wysokie Tatry nie są tak daleko w linii prostejpewnego dnia będę latać z Żar do Zakopani na mojej lotni : )