Zbyszko
Kołobrzeg pamiętam bardzo dobrze z czasów dziecięcych, gdyż całą rodzinką wyjeżdżaliśmy tam właśnie, na coroczne rodzinne wczasy.
Lecz co jest w tym kołobrzeskim wybrzeżu, że od lat każe mojemu sędziwemu już tacie (82), po kilka razy do roku przemierzać doń całą Polskę… Właśnie wrócił, i oglądając jego telefonowe zdjęcia myślę sobie – na ile jest to zmieniający się jak w kalejdoskopie urok bałtyckiej plaży, a na ile… szukanie śladów, młodzieńcze wspomnienia.
Jego niepoprawny optymizm, werwa, ikra, zdrowie i siła udowadniają, że bardzo dobrze potrafi zadbać o siebie. Bo chyba o to właśnie w życiu chodzi, by każdy miał takie swoje miejsce, gdzie może szybko i skutecznie podładować swe siadające akumulatory – ew
Zdjęcia obejmują jeden turnus. Sceneria wiosenno-jesienna:



Sceneria zimowa:



Sceneria letnia:



I… autor zdjęć! Krew z krwi, kość z kości:

fot. Zbyszko Kołobrzeg









